Wsiadali na motocykle, chwytali za wiosła, stawiali żagle i ruszali przed siebie – od Tatr po Bałtyk, od Mazur po Bieszczady, bez planu i pewności, co czeka za kolejnym zakrętem.Polska lat 60., 70. i 80. pachniała jeziorem, dymem z ogniska i benzyną, rozbrzmiewała śmiechem, muzyką i rozmowami przeciągającymi się do świtu. W drodze wszystko wydawało się prostsze, choć niektórych spraw nie dało się zostawić za sobą.Osiem wypraw splata się w osiem historii o ludziach, ich podróż...
O wierszach Maćka trzeba wierszempisać koniecznie, bo po pierwszetaki ma własnej pracy etosże w dobrej formie jest poetą.Po drugie ponoć Maciek zżymasię, kiedy w tekście ryma ni mai potem chodzi i marudziże nie rozumie innych ludzi.Trzymając tegoż się emploi,zachęcam zatem drodzy moido czytelniczej was przygodyze zbiorem "Efekt Zimnej Wody".W którym to autor się nie wstydzi,pisze co ma na myśli i co widzii z kim i dokąd się przemieszcza.Jest z Maćka niezły kawał... wieszcza....