Nie trzeba nikogo zmuszać. Wystarczy sprawić, by bał się odejść. Reszta dzieje się sama.Autorka przez kilkadziesiąt lat była częścią organizacji Świadków Jehowy. Dzieli się swoimi doświadczeniami życia we wspólnocie, opowiada o lęku, poczuciu winy i zasadach, które potrafią rozdzielić najbliższych, oraz o miejscu, jakie miało dać odpowiedzi na wszystkie pytania, lecz z czasem coraz skuteczniej zagłuszało własne sumienie.To nie jest książka wymierzona w czyjąkolwiek wiarę. To ...