Dzięki Monice Agopsowicz mamy niepowtarzalną okazję zobaczyć ten dawno miniony świat Ormian z kresowego Pokucia. Autorka nie sili się na skomplikowane analizy i rozważania tak chętnie snute przez historyków. Dyskretnie odsuwa szybę swojego wehikułu czasu, pozwalając dostrzec to, co w trakcie naukowych dysput często umyka wzrokowi życie codzienne. Podczas lektury przed oczami staje korowód barwnych obrazów i dźwięków. Spośród gęstych tumanów kurzu dostrzegamy stada ryczących ...