W lutym 1961 roku, po całodziennej rewizji w mieszkaniu Wasilija Grossmana, funkcjonariusze KGB skonfiskowali wszystkie kopie Życia i losu − nawet bruliony i kalkę z maszyny do pisania. Jakimś cudem zostawili jednak w spokoju maszynopisy kolejnej, kto wie, czy nie bardziej nieprawomyślnej, powieści Wszystko płynie. ZSRR, niedługo po śmierci Stalina. Po blisko trzydziestu latach więzień łagrów Iwan Grigorjewicz wychodzi na wolność. Nikt na niego nie czeka. Ukochana kobieta daw...