okładka On. Ebook | EPUB, MOBI | Zośka Papużanka

Ebook

On

Pobierz za darmo fragment ebooka:

EPUBMOBI

Opis ebooka

NOWA POWIEŚĆ AUTORKI „SZOPKI” NOMINOWANEJ DO NAGRODY NIKE I PASZPORTÓW POLITYKI

Jest taki sobie. Źle się uczy. Nie zadaje pytań. Gubi zeszyty, obgryza paznokcie. Nie spełni żadnych ambicji. Nie będzie nikim ważnym. Wszyscy się z niego śmieją. Jest jednym wielkim rozczarowaniem.
Miała go kochać i być dumna. A głównie się wstydzi.

Bohater najnowszej powieści Zośki Papużanki nie nadaje się na bohatera powieści. Jak kochać kogoś, kogo łatwiej się wstydzić? Co zrobić, gdy rzeczywistość za nic sobie ma nasze oczekiwania i przybiera kształt, którego nie chcemy?
Zośka Papużanka (ur. 1978) - autorka powieści „Szopka” - jednego z najgłośniejszych debiutów ostatnich lat - nominowanej do Literackiej Nagrody NIKE 2013 i Paszportu Polityki. Doktor teatrologii, nauczycielka języka polskiego. Mieszka w Krakowie z mężem i dwoma synami.

Szczegóły

Język ebooka

polski

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

2.20 MB (MOBI), 0.88 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

Magda Surosz

Magda Surosz

24.04.2016, 09:56

„"grunt to znaleźć metodę na własne szaleństwo"”

Przecudowna książka. Lekka i zabawna i cholernie smutna.
Główny bohater Śpik jest zwyczajnie głupi - przynajmniej w klasycznym ujęciu. Bo głupi nie jest, jest inny.
Śledzimy historię jego, z różnych perspektyw. Śpik chodzi do szkoły, ma przygody i uwagi. Złe oceny i kolegów. Kpią z niego, a on chyba zwyczajnie na to się godzi.

Papużanka - polonistka - świetnie operuje językiem szkolnym, idealnie wplata toposy w zwykły tekst.
Książka jest napisana bardzo zacnie. Dawno niczego mi się tak dobrze nie czytało.
Mimo niejednego uśmiechu podczas czytania na koniec pozostał nieokreślony smutek i przemyślenia.

Anna Potuczko

Anna Potuczko

19.03.2016, 11:55

„Zadziwiająca”

Stworzenie pozytywnego i wzbudzającego sympatię czytelników protagonisty nie wymaga wielkiego wysiłku ze strony autora. Po pewnym czasie bajki o dobrych i szczęśliwych nużą. Na szczęście literatura pełna jest czarnych charakterów w roli kluczowych postaci. Ale czy kompletnego nieudacznika, postać tak bezbarwną, że ledwie zauważalną można uczynić głównym bohaterem?

Śpik, tytułowy on u Zośki Papużanki, to rodzicielskie rozczarowanie, szkolny błazen i życiowy nieudacznik. Nie potrafi znaleźć swojego miejsca w tłumie, swoim wyglądem nieporadnego, przerośniętego pająka wyróżnia się w klasie, ludzi na ulicy wprawia w konsternację gapiąc się na tramwaje. Ze szkoły przynosi same jedynki i dwóje, obrywa za szkolne wygłupy prowokowany przez kolegów. Matka martwi się o niego, żałuje jego, lub może tego, że go urodziła..? Wini siebie za to, że jej dziecko jest odmieńcem, ale mimo to czuje do niego niechęć. Pani Kowalska nie jest lojalna względem syna, a przez społeczeństwo postrzegana jest jako współodpowiedzialna za dziwactwo głównego bohatera.

Autorka - nie dość, że z powodzeniem wcieliła w życie pomysł stworzenia protagonisty, który nie ma w sobie absolutnie niczego, - to jeszcze sprytnie zrealizowała swój pomysł. Śpik jest bohaterem pasywnym, zatem nie potrzebował wszechwiedzącego narratora, który anonimowo opowiedziałby o jego bezbarwnym życiu; sam był wystarczająco nieciekawy, niewystarczająco charakterystyczny. Opowiadają o nim matka, sąsiedzi, szkolno-podwórkowi koledzy i koleżanki. Z jednej strony dziwi, jak można mieć tyle do powiedzenia o tak szarej i płaskiej postaci, o literackim ucieleśnieniu nudy. Z drugiej - ludzie mają sadystyczną skłonność do pastwienia się nad ludźmi, którym w życiu ewidentnie nic nie wychodzi. A Śpik jest takim właśnie kozłem ofiarnym, który równocześnie irytuje i fascynuje.

Przyznam, że trochę obawiałam się tego eksperymentu, jakim jest "On" - zupełnie niepotrzebnie. Tak dziwnie ciekawej opowieści w której za dużo się nie dzieje bardzo mi ostatnio brakowało. Osadzenie akcji w szarej rzeczywistości przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku okazało się świetnym pomysłem. Wszechobecna szarość i beznadzieja potrafi opętać nawet najbardziej wybrednego czytelnika, przez co zbyt szybko nie zapomni nudnego protagonisty; wydaje mi się to ironicznym żartem ze strony autorki. Najnowsza książka Zośki Papużanki pod wieloma względami przypomina mi przygnębiającą "Jolantę" Sylwii Chutnik i depresyjny "Szum" Magdaleny Tulli. "On" świetnie dopełnia serię Proza PL. Polecam.

Recenzja z: www.book-loaf.blogspot.com