okładka Wielebny ebook | epub, mobi | Krzysztof Kuś

Pobierz za darmo fragment ebooka

Promocja Nowość

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Wielebny Krzysztof Kuś ebook

Moja ocena:

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Prawda, która zatrwoży. Obłuda, która porazi.

Krzysztof Kuś – autor cenionych przez czytelników „Pograniczy. Opowieści nieoczywistych” oraz „Pograniczy czasu. Opowieści magicznych” – powraca z powieścią zupełnie nowej miary. Tym razem jego wyjątkowe, kunsztowne pióro zabiera nas w najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy.

„Wielebny” to wstrząsający, bezkompromisowy portret psychologiczny kapłana, który opanował do perfekcji sztukę manipulacji. To bezlitosne, a zarazem wnikliwe studium nałogów oraz patologii trawiących instytucje kościelne od wewnątrz. W tej gęstej, dusznej atmosferze grzechu autor snuje jednak także przejmującą opowieść o kobietach – ich sile, cierpieniu i rozmaitych odcieniach kobiecości – tworząc poruszający obraz współczesnego społeczeństwa.

Poetycki zmysł i niezwykła wnikliwość obserwacyjna sprawiają, że od lektury po prostu nie można się oderwać, a każdą kolejną stronę przewraca się z wypiekami na twarzy.

Mroczny, hipnotyzujący i do głębi poruszający – „Wielebny” to powieść, która zostawi w Tobie ślad na bardzo długo.

„Wielebny”, Krzysztof Kuś – jak czytać ebook?

Ebooka „Wielebny”, tak jak pozostałe książki w formacie elektronicznym przeczytacie w aplikacji mobilnej Woblink na Android lub iOS lub na innym urządzeniu obsługującym format epub lub mobi - czytnik ebooków (Pocketbook, Kindle, inkBook itd.), tablet, komputer etc. Czytaj tak, jak lubisz!

Zanim zdecydujesz się na zakup, możesz również przeczytać u nas darmowy fragment ebooka. A jeśli wolisz słuchać, sprawdź, czy książka jest dostępna w Woblink także jako audiobook (mp3).

Szczegółowe informacje na temat ebooka Wielebny

    • Wielebny

      Ebook

      30,00 zł  

    • bumerang

Opinie i oceny ebooka Wielebny

0,0

0 ocen / 0 opinii

razem z Lubimy Czytać
Oceń
Wielebny

Wielebny

Krzysztof Kuś,

Moja ocena: