okładka Zapomnij, że istniałem ebook | epub, mobi | Beata Majewska

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Zapomnij, że istniałem ebook

7,0

Moja ocena:

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Luiza Mleczko, uparta, pyskata i rezolutna, i Rafał Snarski, człowiek szorstki, nieprzyjemny, skrzywdzony okrutnie przez los. Ta dwójka od pierwszego spotkania prowadzi nieustanną walkę między sobą…

Prolog – Rafał Snarski dzwoni do swojej żony Weroniki zaniepokojony jej spóźnieniem. W słuchawce słyszy jednak tylko trzaski, krzyki i wycie syren. Kilka godzin później przychodzą do niego policjanci, aby poinformować o śmierci żony Weroniki i syna Kacperka. Snarski zajmuje się organizacją pogrzebu, wymienia kilka ostrych zdań z księdzem i postanawia wyjechać.

Po kilku latach Rafał osiada w niedużej wiosce. Zgorzkniały, samotny mężczyzna trzyma się z daleka od świata i jego spraw. Pierwsze spotkanie z Luizą, młodą kobietą pełniącą funkcję pani sołtys, nie wypada pozytywnie i żadne z tych dwojga nie myśli o kontynuowaniu relacji.

Ale Luiza nie może stale unikać Rafała ze względu na zajmowane stanowisko. Z czasem nawiązują nić porozumienia, dziewczyna oferuje nawet, że nauczy go hodować pszczoły. Spędzają razem sporo czasu, przez co narzeczony Luizy, Damian, staje się zazdrosny. Zabiera Luizę na weekend w góry, żeby odciągnąć narzeczoną od myśli o innym mężczyźnie i zaplanować ślub. Związek z Damianem coraz mniej interesuje Luizę, a gdy dowiaduje się, co takiego wymyślił, żeby odciągnąć ją od nowego mieszkańca wsi, podejmuje zdecydowane kroki.

Sytuacja Rafała również zmienia się dość radykalnie, kiedy odzywa się ktoś z przeszłości, ktoś, dla kogo dawniej pracował, i składa mu propozycję nie do odrzucenia. Rafał nie może odmówić, jeśli drogie mu jest życie Luizy. Chociaż wie, że prawdopodobnie straci ją w ten sposób na zawsze.

Nie docenia jednak determinacji i uporu młodej pani sołtys…

 

Szczegółowe informacje na temat ebooka Zapomnij, że istniałem

O autorze

Beata Majewska

Beata Majewska to polska pisarka, tworząca przede wszystkim powieści obyczajowe oraz romanse. Publikuje zarówno pod swoim nazwiskiem, jak i pod pseudonimem Augusta...

Opinie i oceny ebooka Zapomnij, że istniałem

7,0

819 ocen / 2 opinie

razem z Lubimy Czytać

Muszę Wam powiedzieć, że mam dość mieszane uczucia co do Zapomnij, ze istniałem, choć jednak przewyższają chyba te negatywne. Z jednej strony historia mnie zaciekawiła, z drugiej strasznie irytował mnie styl autorki, oraz główna bohaterka. Nie odpowiadała mi także narracja w tej książce. Autorka skakała z jednego bohatera na drugiego, nie ograniczając się tylko do głównych bohaterów, ale także tych drugoplanowych. Czytało się to zdecydowanie ciężej, niż książki napisane w narracji pierwszoosobowej, skupiające się na perspektywach głównych bohaterów, bądź jednego z nich, z którymi styczność mam najczęściej. Przez pierwsze kilkadziesiąt stron czytanie Zapomnij, że istniałem szło mi naprawdę opornie, dopiero potem akcja ruszyła odrobinę do przodu i udało mi się przez nią jakoś przebrnąć. Jeśli chodzi o bohaterów, to też niespecjalnie ich polubiłam. Byli nijacy i jednocześnie okropnie irytujący. Luiza, od początku strasznie mnie denerwowała. Jest to zdecydowanie jedna z tych bohaterek, których po prostu nie da się lubić. Jej zachowanie było okropnie infantylne. Jest rozpieszczona, rozkapryszona, sztywna i zadufana w sobie. Nie przekonała mnie do niej nawet jej późniejsza przemiana. Rafał natomiast jest dość gburowaty, chwilami bezczelny i szorstki. I choć nie mogę powiedzieć, że jakoś szczególnie polubiłam tego bohatera, to zdecydowanie wypada lepiej w zestawieniu z Luizą. Kolejna rzecz, która mnie drażniła, to nastrój jaki panował w tej książce. Autorka zabiera nas na małą, mam wrażenie, trochę przereklamowaną wieś, w której wszyscy wszystko wiedzą, a plotki roznoszą się z szybkością światła. Nie zabrakło też typowych pijaczków spod sklepu, niezbyt mądrych zresztą. Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że autorka przedstawia w niej wieś sprzed kilkunastu lat, taką typową wieś zabitą dechami. Ten klimat był wyczuwalny aż za bardzo, co mnie osobiście wkurzało. Nie była to też książka, z którą jakoś szczególnie dobrze spędziłam czas. Nie była ani zabawna, ani wzruszająca. Nie wywołała w moim sercu właściwie żadnych większych emocji. Niemniej jednak książkę czytało się w miarę szybko, a zakończenie na tyle mnie zaintrygowało, że być może sięgnę po kontynuację, która zapowiadana jest na jesień tego roku. Choć muszę przyznać, że jestem też trochę zaskoczona, bo spodziewałam się kolejnego, rażącego po oczach erotyku, a okazało się, że jest to obyczajówka z mieszanką romansu, erotyku i sensacji. Były co prawda ze dwie, trzy sceny intymne pomiędzy bohaterami, i choć nie były one napisane w sposób, jaki ja lubię, to mimo wszystko cieszę się, że nie jest to kolejne porno przelane na papier. Nie jest to na pewno książka, którą będę polecała, bo tak jak mówię, pomysł na fabułę był ciekawy, ale cała reszta wypadła bardzo przeciętnie. https://www.angelika-jasiukajc-blog.pl/2020/06/recenzja-zapomnij-ze-istniaem.html

Opinia nie jest potwierdzona zakupem

Skłamię gdy napiszę, że lubię styl autorki i czytam ją w ciemno, bo to nieprawda. Jednak w porównaniu z ostatnią książką spod jej pióra, a tą - to niebo a ziemia. Nawet napiszę, że to była dobra książka, ot taka lekka i relaksacyjna. Początkowe perypetie Luizy, głównej bohaterki, przypominają serialowe "Ranczo". Jest wieś, "podsklepowi" goście i ambitne sprawowanie funkcji sołtysa. Potem pojawia się tajemniczy nowy mieszkaniec i klimat powieści diametralnie się zmienia na bardziej mroczny, a nawet gangsterki. Ciężko przez to nie wyczuć nierówności w fabule, zachowanie bohaterów ulega zmianie, a z wiejskiej sielskości nie zostaje prawie nic. I to chyba najbardziej mi przeszkadzało. Powieść jest z rodzaju tych niewymagających, czyta się sama, a zakończenie zmusza do sięgnięcia po kolejną część. Wątek, który autorka wykorzystała, jest bardzo ciekawy i oryginalny, nie wiem jak z jego realnością, ale na to przymykam oko. To powieść typowo rozrywkowa, z charakterystycznymi bohaterami, momentami zabawna i niedająca się odłożyć. Może to brzmieć nieprawdopodobnie, ale podobała mi się na tyle, że chcę przeczytać kolejny tom i dowiedzieć się jak to się skończy. Liczę na to, że autorka z książki na książkę będzie mnie tak zaskakiwać.

Opinia nie jest potwierdzona zakupem

Oceń
Zapomnij, że istniałem

Zapomnij, że istniałem

Beata Majewska,

Ocena czytelników

7,0

819 ocen wspólnie z Lubimy Czytać

Moja ocena: