okładka Zapomnij, że istniałemebook | epub, mobi | Beata Majewska

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Zapomnij, że istniałem ebook

6,0

Moja ocena:

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Luiza Mleczko, uparta, pyskata i rezolutna, i Rafał Snarski, człowiek szorstki, nieprzyjemny, skrzywdzony okrutnie przez los. Ta dwójka od pierwszego spotkania prowadzi nieustanną walkę między sobą…

Prolog – Rafał Snarski dzwoni do swojej żony Weroniki zaniepokojony jej spóźnieniem. W słuchawce słyszy jednak tylko trzaski, krzyki i wycie syren. Kilka godzin później przychodzą do niego policjanci, aby poinformować o śmierci żony Weroniki i syna Kacperka. Snarski zajmuje się organizacją pogrzebu, wymienia kilka ostrych zdań z księdzem i postanawia wyjechać.

Po kilku latach Rafał osiada w niedużej wiosce. Zgorzkniały, samotny mężczyzna trzyma się z daleka od świata i jego spraw. Pierwsze spotkanie z Luizą, młodą kobietą pełniącą funkcję pani sołtys, nie wypada pozytywnie i żadne z tych dwojga nie myśli o kontynuowaniu relacji.

Ale Luiza nie może stale unikać Rafała ze względu na zajmowane stanowisko. Z czasem nawiązują nić porozumienia, dziewczyna oferuje nawet, że nauczy go hodować pszczoły. Spędzają razem sporo czasu, przez co narzeczony Luizy, Damian, staje się zazdrosny. Zabiera Luizę na weekend w góry, żeby odciągnąć narzeczoną od myśli o innym mężczyźnie i zaplanować ślub. Związek z Damianem coraz mniej interesuje Luizę, a gdy dowiaduje się, co takiego wymyślił, żeby odciągnąć ją od nowego mieszkańca wsi, podejmuje zdecydowane kroki.

Sytuacja Rafała również zmienia się dość radykalnie, kiedy odzywa się ktoś z przeszłości, ktoś, dla kogo dawniej pracował, i składa mu propozycję nie do odrzucenia. Rafał nie może odmówić, jeśli drogie mu jest życie Luizy. Chociaż wie, że prawdopodobnie straci ją w ten sposób na zawsze.

Nie docenia jednak determinacji i uporu młodej pani sołtys…

 

Szczegółowe informacje na temat ebooka Zapomnij, że istniałem

O autorze

Beata Majewska

Beata Majewska to polska pisarka, tworząca przede wszystkim powieści obyczajowe oraz romanse. Publikuje zarówno pod swoim nazwiskiem, jak i pod pseudonimem Augusta Docher, pod którym to ukazała się jej debiutancka książka, “EPERU”. Urodzona w Gliwicach Majewska jest absolwentką Liceum Plastycznego w Bielsku Białej oraz Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Przez wiele lat pracowała jako księgowa, a po pracy zajmowała się stylizacją paznokci oraz prowadzeniem własnego biznesu. Majewska w całości poświęciła się pisaniu w 2017 roku, po wydaniu kilku dobrze przyjętych powieści. Mieszka w podbeskidziej wiosce wraz z mężem, trójką dzieci oraz psem Hugonem.

Książki Majewskiej pod pseudonimem Augusta Docher

Pod pseudonimem Augusty Docher, Beata Majewska wydała swoją pierwszą, debiutancką serię “Wędrowcy”, zaliczaną do literatury młodzieżowej. Składają się na nią trzy książki: “EPERU” (2015), “HABBATUM” (2016) oraz “BATAWE” (2018). W pierwszej części poznajemy Annę Wilk, z pozoru zwyczajną nastolatkę, która właśnie wchodzi w dorosłe życie. Wybiera się na studia artystyczne w Londynie, gdzie od wielu lat mieszka z matką i serdeczną przyjaciółką Wiką. Na zakończenie szkoły mamy dziewczyn szykują im niespodziankę - wyjazd do Francji. Akurat wtedy, nieopodal ich miejsca pobytu, odbywać się będzie festiwal filmowy w Cannes. Wiki kocha się w popularnym aktorze, Leo Blacku, nie spocznie więc, póki nie dostanie jego autografu. Wydarzenia w Cannes wstrząsają życiem Anny, kiedy Leo niespodziewanie prosi ją o spotkanie. Rodzi się między nimi uczucie - tyle że Leo należy do Wędrowców, ludzi odradzających się w nowych wcieleniach. Jak potoczą się ich losy? Historia Anny, Leo, Wiki oraz innych bohaterów pełna jest niespodziewanych niebezpieczeństw i pozwala wejść w świat, o którym dotychczas nie miało się pojęcia.

Pod tym pseudonimem Beata Majewska opublikowała jeszcze kilka książek, między innymi “Anatomię uległości” (2016), “Kryształowe serca” (2017), “Cała ja” (2018), czy “Rozdroża” (2019). “Najlepszy powód, by żyć”, wydany przez Wydawnictwo Znak, był nominowany w plebiscycie serwisu Lubimy Czytać na Książkę Roku 2017 w kategorii literatura młodzieżowa.

Trylogia kwiatowa i trylogia owocowa Beaty Majewskiej

Po sukcesie książek wydanych jako Augusta Docher, Beata Majewska napisała kolejne powieści już pod własnym nazwiskiem. Składają się one na dwie serie - trylogię kwiatową oraz trylogię owocową. W pierwszej znajdują się “Konkurs na żonę”, “Bilet do szczęścia” oraz “Zdążyć z miłością”. W “Konkursie na żonę” młody krakowski prawnik, Hugo Hajdukiewicz, musi szybko się ożenić - jeśli nie zrobi tego przed trzydziestymi urodzinami, nie wypełni warunku z testamentu wuja. Wkrótce Hugo poznaje nieśmiałą studentkę, Łucję, która nieświadomie staje się częścią planu Żona. Jednak nie wszystko przebiega zgodnie z pomysłem Hugo, a i uczucia mają tu swoje plany. W “Bilecie do szczęścia” Majewska odwraca perspektywę. Poznajemy historię z punktu widzenia Łucji, która właśnie dowiedziała się, że prawnik, w którym jest bez pamięci zakochana, uwiódł ją dla spadku. Oszukana i wykorzystana, a do tego w ciąży, zamierza zerwać wszelkie kontakty z Hajdukiewiczem i wrócić do rodziny. Kiedy jednak jej chora babcia trafia do szpitala właśnie w Krakowie, Łucja postanawia zostać w mieszkaniu Hugona, dopóki starsza pani nie poczuje się lepiej. Tym samym Hugo, który odkrył, że naprawdę kocha Łucję, ma ostatnią szansę ją odzyskać. Trzeci tom serii kwiatowej, “Zdążyć z miłością”, opowiada historię Olgi, która zmagając się z chorobą i niepowodzeniami w miłości stara się za wszelką cenę nie pokazywać po sobie uczuć. Kiedy jednak poznaje Kamila, samotnego ojca wychowującego 8-letnią Faustynę i 4-letniego Maksa, odkrywa w sobie ogromne pokłady miłości.

“Konkurs na żonę” zdobył najwięcej głosów czytelników w plebiscycie serwisu Granice.pl na najlepsze książki na lato 2017.

Trylogia owocowa rozpoczyna się od książki “Moja twoja wina” Majewska opowiada historię Urszuli, która przyłapała męża na zdradzie. Kobieta zostawia go i postanawia zamieszkać w zrujnowanym wiejskim domu, który odziedziczyła po przyszywanej ciotce. Zbolałej kobiecie pomagają przyjaciółka oraz sąsiadka - mąż zaczyna ją bowiem w dodatku wykorzystywać finansowo. Wtedy na horyzoncie pojawia się Michał Żuk - w pierwszej chwili konkurent biznesowy, jednak już za moment człowiek ratujący Urszulę z każdej opresji. Niestety skrywa on tajemnice, które mogą znacząco wpłynąć na powoli rozkwitający związek… Ostatnia część trylogii owocowej Beaty Majewskiej to “Zapisane w chmurze”. Magda ma już dość swojego narcystycznego i nieustannie zajętego męża, który zdaje się w ogóle jej nie zauważać. Postanawia wyjechać na samotną wycieczkę do Rumunii. Już na miejscu okazuje się, że osoba, którą wynajęła w charakterze przewodnika to nie Julia, lecz przystojny Iulian. Magda w pierwszej chwili chce zrezygnować, ale koniec końców wyruszają razem w podróż, podczas której rodzi się między nimi uczucie. Wtedy jednak o Magdzie przypomina sobie jej mąż - Julian nie zamierza jednak odpuścić i ukrywa jego list z przeprosinami. Przed Magdą trudne wybory...

Zarówno dzieła Augusty Docher, jak i Beaty Majewskiej znajdziesz w ebookach, audiobookach oraz książkach papierowych na Woblinku.

Opinie i oceny ebooka Zapomnij, że istniałem

6,0

6 ocen / 2 opinie

razem z Lubimy Czytać

Muszę Wam powiedzieć, że mam dość mieszane uczucia co do Zapomnij, ze istniałem, choć jednak przewyższają chyba te negatywne. Z jednej strony historia mnie zaciekawiła, z drugiej strasznie irytował mnie styl autorki, oraz główna bohaterka. Nie odpowiadała mi także narracja w tej książce. Autorka skakała z jednego bohatera na drugiego, nie ograniczając się tylko do głównych bohaterów, ale także tych drugoplanowych. Czytało się to zdecydowanie ciężej, niż książki napisane w narracji pierwszoosobowej, skupiające się na perspektywach głównych bohaterów, bądź jednego z nich, z którymi styczność mam najczęściej. Przez pierwsze kilkadziesiąt stron czytanie Zapomnij, że istniałem szło mi naprawdę opornie, dopiero potem akcja ruszyła odrobinę do przodu i udało mi się przez nią jakoś przebrnąć. Jeśli chodzi o bohaterów, to też niespecjalnie ich polubiłam. Byli nijacy i jednocześnie okropnie irytujący. Luiza, od początku strasznie mnie denerwowała. Jest to zdecydowanie jedna z tych bohaterek, których po prostu nie da się lubić. Jej zachowanie było okropnie infantylne. Jest rozpieszczona, rozkapryszona, sztywna i zadufana w sobie. Nie przekonała mnie do niej nawet jej późniejsza przemiana. Rafał natomiast jest dość gburowaty, chwilami bezczelny i szorstki. I choć nie mogę powiedzieć, że jakoś szczególnie polubiłam tego bohatera, to zdecydowanie wypada lepiej w zestawieniu z Luizą. Kolejna rzecz, która mnie drażniła, to nastrój jaki panował w tej książce. Autorka zabiera nas na małą, mam wrażenie, trochę przereklamowaną wieś, w której wszyscy wszystko wiedzą, a plotki roznoszą się z szybkością światła. Nie zabrakło też typowych pijaczków spod sklepu, niezbyt mądrych zresztą. Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że autorka przedstawia w niej wieś sprzed kilkunastu lat, taką typową wieś zabitą dechami. Ten klimat był wyczuwalny aż za bardzo, co mnie osobiście wkurzało. Nie była to też książka, z którą jakoś szczególnie dobrze spędziłam czas. Nie była ani zabawna, ani wzruszająca. Nie wywołała w moim sercu właściwie żadnych większych emocji. Niemniej jednak książkę czytało się w miarę szybko, a zakończenie na tyle mnie zaintrygowało, że być może sięgnę po kontynuację, która zapowiadana jest na jesień tego roku. Choć muszę przyznać, że jestem też trochę zaskoczona, bo spodziewałam się kolejnego, rażącego po oczach erotyku, a okazało się, że jest to obyczajówka z mieszanką romansu, erotyku i sensacji. Były co prawda ze dwie, trzy sceny intymne pomiędzy bohaterami, i choć nie były one napisane w sposób, jaki ja lubię, to mimo wszystko cieszę się, że nie jest to kolejne porno przelane na papier. Nie jest to na pewno książka, którą będę polecała, bo tak jak mówię, pomysł na fabułę był ciekawy, ale cała reszta wypadła bardzo przeciętnie. https://www.angelika-jasiukajc-blog.pl/2020/06/recenzja-zapomnij-ze-istniaem.html

Skłamię gdy napiszę, że lubię styl autorki i czytam ją w ciemno, bo to nieprawda. Jednak w porównaniu z ostatnią książką spod jej pióra, a tą - to niebo a ziemia. Nawet napiszę, że to była dobra książka, ot taka lekka i relaksacyjna. Początkowe perypetie Luizy, głównej bohaterki, przypominają serialowe "Ranczo". Jest wieś, "podsklepowi" goście i ambitne sprawowanie funkcji sołtysa. Potem pojawia się tajemniczy nowy mieszkaniec i klimat powieści diametralnie się zmienia na bardziej mroczny, a nawet gangsterki. Ciężko przez to nie wyczuć nierówności w fabule, zachowanie bohaterów ulega zmianie, a z wiejskiej sielskości nie zostaje prawie nic. I to chyba najbardziej mi przeszkadzało. Powieść jest z rodzaju tych niewymagających, czyta się sama, a zakończenie zmusza do sięgnięcia po kolejną część. Wątek, który autorka wykorzystała, jest bardzo ciekawy i oryginalny, nie wiem jak z jego realnością, ale na to przymykam oko. To powieść typowo rozrywkowa, z charakterystycznymi bohaterami, momentami zabawna i niedająca się odłożyć. Może to brzmieć nieprawdopodobnie, ale podobała mi się na tyle, że chcę przeczytać kolejny tom i dowiedzieć się jak to się skończy. Liczę na to, że autorka z książki na książkę będzie mnie tak zaskakiwać.

Oceń
Zapomnij, że istniałem

Zapomnij, że istniałem

Beata Majewska,

Ocena czytelników

6,0

6 ocen wspólnie z Lubimy Czytać

Moja ocena: