Opis treści
Wiedemann po raz kolejny przypomina, że w literaturze - i to takiej, którą chce się czytać, i czyta się z przyjemnością - ciągle podnosić można istotne stawki. Wspomnienia, anegdoty, obrazki z życia codziennego? Tak, ale w owych obrazkach, anegdotach i wspomnieniach znajdziemy poukrywane istotne obserwacje o tym, co przywiązuje nas do miejsc i ludzi, co wnosimy do relacji i co z nich wynosimy. Z całości zaś wyłania się refleksja o konieczności literatury.Jedzmy, zwracajmy to książka naraz lekka i uparta, zabawna i stanowcza, stylistycznie popisowa i nienachalnie gęsta. Jeśli coś czytać - a chyba jednak czytać - to Wiedemanna. Paweł Kaczmarski