okładka Kocham cię, dziewczynoksiążka |  | Gauder Adam Promocja

Kocham cię, dziewczyno

29.00 zł

Książka. Oprawa miękka

Kocham cię, dziewczyno

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis

Ona inaczej niż „k...a” siebie nie nazywała i nigdy zdania o sobie nie zmieniała. Co nie znaczy, że jak k...a się zachowywała. Normalna dziewczyna, chińczyk do jedzenia, internet do śledzenia. Nie, trochę inna była, uczuć nie okazywała, jakby ich nie miała. Ani złości, ani radości,...

Gauder Adam

Ona inaczej niż „k...a” siebie nie nazywała i nigdy zdania o sobie nie zmieniała. Co nie znaczy, że jak k...a się zachowywała. Normalna dziewczyna, chińczyk do jedzenia, internet do śledzenia. Nie, trochę inna była, uczuć nie okazywała, jakby ich nie miała. Ani złości, ani radości, dużo obojętności. Czasami radosna była, jak dużo zarobiła. Za dwie godziny pięćset euro – powód do dumy z okrągłej sumy. Mnie zawsze wysłuchała, nigdy też nie oceniała. W moim życiu też czarne karty były, nie znikły, tylko się rozmyły. Spoko, Adaś, pisała, jakby obok stała, mówiąc: „Ciekawa z nas ekipa – facet po przejściach i sprzedajna c..a”. "Wspomnienie" Wspomnienie ciebie smutno się zaczyna, myśli wnet ucina, by nie bolało ciało. Tak mi się serce nazwało, choć serce nie boli, gardło ściska tylko mimo woli, łzami twarz skrywając powoli. Wiesz, nie zapomniałem, w łzach tylko twarz skrywałem, gdy o tobie myślałem. Gdzieś się poddałem, wszystko zrozumiałem. To szaleństwo od początku bez rozsądnego wątku nigdy spełnić się nie miało, bo wszystkie reguły łamało i dlatego bolało. Nierealność realu w każdym calu, lecz zgoda, to najpiękniejsza przygoda jak źródlana woda, czyste uczucie z serca płynące jak słońce gorące pozory kruszyło, z norm i stereotypów drwiło.

Informacje

  • Oprawa miękka

    Typ okładki

  • 2 / 2

    Godzin czytania

  • 70

    Stron

Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Produkt dostępny

Zamówienie wyślemy najpóźniej: w poniedziałek

Dowiedz się więcej o metodach dostawy

Zobacz pozostałe książki w promocjach:

Ona inaczej niż „k...a” siebie nie nazywała i nigdy zdania o sobie nie zmieniała. Co nie znaczy, że jak k...a się zachowywała. Normalna dziewczyna, chińczyk do jedzenia, internet do śledzenia. Nie, trochę inna była, uczuć nie okazywała, jakby ich nie miała. Ani złości, ani radości, dużo obojętności. Czasami radosna była, jak dużo zarobiła. Za dwie godziny pięćset euro – powód do dumy z okrągłej sumy. Mnie zawsze wysłuchała, nigdy też nie oceniała. W moim życiu też czarne karty były, nie znikły, tylko się rozmyły. Spoko, Adaś, pisała, jakby obok stała, mówiąc: „Ciekawa z nas ekipa – facet po przejściach i sprzedajna c..a”. "Wspomnienie" Wspomnienie ciebie smutno się zaczyna, myśli wnet ucina, by nie bolało ciało. Tak mi się serce nazwało, choć serce nie boli, gardło ściska tylko mimo woli, łzami twarz skrywając powoli. Wiesz, nie zapomniałem, w łzach tylko twarz skrywałem, gdy o tobie myślałem. Gdzieś się poddałem, wszystko zrozumiałem. To szaleństwo od początku bez rozsądnego wątku nigdy spełnić się nie miało, bo wszystkie reguły łamało i dlatego bolało. Nierealność realu w każdym calu, lecz zgoda, to najpiękniejsza przygoda jak źródlana woda, czyste uczucie z serca płynące jak słońce gorące pozory kruszyło, z norm i stereotypów drwiło.
    • Kocham cię, dziewczyno

      Książka. Oprawa miękka

      29,00 zł  

    • bumerang