Opis treści
Pierwszy tom kryminalnego cyklu „Komisariat wyrzutków”.
Kryminalna atmosfera, tajemnice, zamknięta społeczność i trudne relacje w niewielkiej policyjnej ekipie.
Komisarz Kruk zostaje warunkowo przywrócony do służby i wysłany do Nawidowa, gdzie zmowa milczenia kryje oprawcę. Tu każdy nowy jest obcy, a mieszkańcy zamykają przed nim drzwi, usta i duszę. Tajemniczy przestępca ma jeszcze jedną potężną broń – legendy. W Nawidowie zła nie czyni człowiek, lecz słowiański demon. Mamuna, leszy, szeptucha, wieszczy, a może sam diabeł, z zemsty dla zemsty. Według mieszkańców to demony stoją za ich tragedią, dlatego by ich bardziej nie rozzłościć, akceptują swój los. Choć dzieją się niepokojące rzeczy, nikt nie prosi o pomoc.
Kto tajemnic szuka, ten diabła spotyka.
Komisarz Kruk nie tylko chce go spotkać, ale i złapać, co nie podoba się zarówno mieszkańcom, jak i miejscowym stróżom prawa. To komisariat policyjnych wyrzutków, do którego trafiają funkcjonariusze i funkcjonariuszki z przeszłością. W dodatku Sęp, teraz na służbie w BSW, chce przyskrzynić Kruka, dawnego przyjaciela z dzieciństwa.
„Mamuna” to powieść o tym, jak zło wpływa na ludzi, jak zatruwa ich umysły i jak pochłania tych, którzy go doświadczyli.
Krystian Stolarz – policjant, magister prawa, sportowiec amator i miłośnik książek. Prowadzi na Instagramie konto @policjant_czytaipisze, na którym promuje czytelnictwo i recenzuje książki. Dba o autentyzm języka, atmosfery panującej w policji i szczegółów śledztwa. Prawda o policyjnej robocie jest znakiem rozpoznawczym jego powieści.

Czytelnik 28-04-2026
Czytelnik 28-04-2026
Na początek powiem - bomba, rewelacja, sztos, petarda. Jestem fanem twórczości Krystiana Stolarza i czekałam na nowość z wielką niecierpliwością. Spodziewałam się czegoś mocnego - i dostałam. Dostałam najlepszą książkę Autora. W małej wiosce giną dzieci. Od lat. Policja niby coś robi, ludzie niby szukają, niby jest wielki smutek i rozpacz. Wszystko się zgadza oprócz tego, że od lat wieś traci dzieci. Kto je uprowadza? Czy żyją? Kto porywacza kryje? Czy to możliwe, że sąsiad? Dlaczego policja zamyka usta? Kiedy wydaje się, że marazm dopadł wszystkich i nikt nie ma ochoty poznać prawdy na komisariat policji wkracza On - Komisarz Sokół. Chłop po wielkich przejściach, który ma w Nawidowie tylko przetrwać. Uparty do granic, postanawia rozwiązać zagadkę przy pomocy swoich współpracowników - bandy policjantów wyrzutków, którzy swoimi tajemnicami mogliby obdarzyć niejedną osobę. Czy taka ekipa ma w ogóle szanse na jakikolwiek sukces, kiedy ich przeciwnikiem jest Mamuna - słowiański demon, leszy, szeptucha, wieszczy, a może nawet sam Zły? Przed czym mieszkańcy czują strach? Przed prawdą czy Mamuną? Czy są w stanie zaakceptować, że zło czai się w człowieku? Historia fantastyczna ze zwrotami akcji, idealnie skrojoną zagadką, która wcale nie jest taka oczywista. Dodatkowo mamy wrzuconą szczyptę słowiańskich wierzeń - nie za dużo i nie za mało. Idealnie w punkt. Dużym plusem są bohaterowie. Sokół, Borys, Rudy, Kasia... każdy chce chronić siebie i uciec z komisariatu wyrzutków. Czy Mamuna im na to pozwoli? Dużo pytań, mało odpowiedzi. Musicie przeczytać i sami się dowiedzieć. Czy warto? Jak najbardziej. Czyta się tak, że nie chcesz iść spać...I przewracasz kolejne strony. Nie pożałujesz ani minuty poświęconej na poznanie tej historii. Znajdziesz tu wszystko - dobrą historię, policjantów z krwi i kości, kłamstwo, wyrazisty język. Jedynym minusem jest to, że 500 stron przeczytałam w 2 wieczory i nie mogę się doczekać kontynuacji. Jeśli nie znacie Mamuny ani innych książek Krystiana Stolarza (jak to możliwe?) - wchodźcie w ten świat. Nie pożałujecie.
Opinia nie jest potwierdzona zakupem