Opis treści
Pełna nostalgii nowa powieść Magdaleny Witkiewicz!
Powrót do miejsca, w którym trzy dekady wcześniej przeżyła najważniejsze lato swojego życia, może przynieść ukojenie lub otworzyć stare, niezagojone mimo upływu czasu rany.
Monika ma niecałe pięćdziesiąt lat, gdy sypiące się małżeństwo i wypalenie zawodowe sprawiają, że robi coś, na co nie pozwoliła sobie od bardzo dawna – pakuje się i jedzie nad morze. Wiedziona wspomnieniami, dociera do Brzozówki, w której w latach 90. jako nastolatka spędzała wakacje z rodziną: apodyktyczną matką, wycofanym ojcem i złośliwym młodszym bratem. Właśnie tam poznała Marcina. Tam też widziała go po raz ostatni.
Było to lato, które odmieniło los wszystkich, tylko Monika uległa i poszła drogą wyznaczoną przez matkę. Jej życie, mimo że pełne sukcesów i poukładane, wydaje się teraz niepełne. Czy spotkanie z miłością sprzed lat sprawi, że zacznie znowu żałować najważniejszych życiowych decyzji? Czy może wręcz przeciwnie – uświadomi sobie, że jest bardziej podobna do swojej matki, niż chciałaby przyznać? Czy można iść do przodu, gdy przypływ przynosi fale wspomnień i bardzo chcemy dać się im ponieść?
monweg 23-06-2026
monweg 23-06-2026
W życiu każdego człowieka istnieją miejsca, do których wraca się nie tyle fizycznie, ile pamięcią. Czasem jest to zapach wakacyjnego lata, dźwięk piosenki usłyszanej po latach albo krajobraz, który nagle otwiera drzwi do przeszłości. W powieści „Na fali wspomnień” Magdalena Witkiewicz pokazuje, że wspomnienia nie są jedynie zapisem minionych wydarzeń. Są żywą częścią naszej tożsamości, nieustannie wpływającą na decyzje podejmowane tu i teraz. Monika, główna bohaterka powieści, znajduje się w momencie życiowego przesilenia. Jej codzienność przypomina spokojne morze oglądane z daleka — pozornie stabilne i przewidywalne. Jednak pod powierzchnią kryją się niewypowiedziane rozczarowania, utracone marzenia i pytania, które przez lata pozostawały bez odpowiedzi. Powrót do miejsca związanego z młodością staje się więc czymś więcej niż podróżą. To symboliczne zejście w głąb własnej pamięci. Witkiewicz buduje swoją opowieść wokół jednego z najbardziej uniwersalnych ludzkich doświadczeń: tęsknoty za tym, co mogło się wydarzyć. Wspomnienia w tej powieści nie są wiernym zapisem przeszłości. Są raczej próbą zrozumienia siebie poprzez dawne wybory. Bohaterka nie wraca do młodości dlatego, że była ona idealna. Wraca, ponieważ dopiero z perspektywy czasu dostrzega znaczenie wydarzeń, które ją ukształtowały. Szczególną rolę odgrywa tutaj morze. Nie jest ono jedynie dekoracją dla wydarzeń. Staje się metaforą ludzkiej pamięci. Fale nieustannie wracają do brzegu, podobnie jak wspomnienia powracają do naszej świadomości, nawet jeśli próbujemy je odsunąć. Morze symbolizuje również czas — pozornie niezmienny, a jednak stale będący w ruchu. Każda fala jest inna, tak jak każde kolejne spojrzenie na własną przeszłość przynosi nowe znaczenia. Autorka porusza także temat kobiecej tożsamości. Monika reprezentuje pokolenie kobiet, które często definiowały siebie poprzez role społeczne: żony, matki, pracownicy. W pewnym momencie życia pojawia się jednak pytanie o własne „ja”, ukryte pod warstwami obowiązków i oczekiwań. Kryzys bohaterki nie jest oznaką słabości, lecz początkiem procesu samopoznania. Powrót do wspomnień okazuje się konieczny, by mogła odzyskać kontakt z osobą, którą była, zanim zaczęła spełniać cudze oczekiwania. Najbardziej poruszającym aspektem powieści jest jednak jej refleksja nad przemijaniem. Witkiewicz nie idealizuje młodości ani nie przedstawia przeszłości jako utraconego raju. Przeciwnie — pokazuje, że dojrzałość daje możliwość spojrzenia na własne życie z większą świadomością. Człowiek nie może zmienić dawnych decyzji, ale może zmienić sposób, w jaki je rozumie. To właśnie dlatego wspomnienia bywają wyzwalające. Nie dlatego, że pozwalają wrócić do przeszłości, lecz dlatego, że pomagają pogodzić się z nią. „Na fali wspomnień” jest więc czymś więcej niż powieścią obyczajową. To opowieść o spotkaniu z samym sobą — tym dawnym i tym obecnym. Magdalena Witkiewicz przypomina, że życie nie składa się wyłącznie z wydarzeń, lecz również z pamięci o nich. A czasem, aby odnaleźć drogę naprzód, trzeba najpierw odważyć się spojrzeć za siebie. Jak fale wracające do brzegu, tak i nasze wspomnienia powracają nie po to, by zatrzymać nas w przeszłości, ale by pomóc nam lepiej zrozumieć teraźniejszość.
Opinia nie jest potwierdzona zakupem