Opis treści
Czy w świecie tak dobrze znanym z kart powieści jest miejsce na prawdziwą miłość?
Alicja Fiodor - autorka romansów, wyjeżdża do pensjonatu położonego w górach, by mogła tam poprawiać swoją ostatnią powieść. W tym samym czasie do pensjonatu przyjeżdża Jonasz - mężczyzna pogrążony w depresji po trudnych życiowych doświadczeniach.
Alicja i Jonasz od pierwszego poznania czują, że nie pałają do siebie sympatią, a każde z nich bardzo szybko wyrabia sobie zdanie o przeciwnej stronie.
Czy Jonasz wciąż skrycie nie kocha kogoś innego? Czy Alicja nie ucieknie, gdy pozna brutalną prawdę o mężczyźnie? I wreszcie, czy mieszkańcy Piernikowego Domu za ciepłymi uśmiechami nie skrywają twarzy, która objawi się, gdy już zgaśnie pierwsza gwiazdka?
Osadzona w zimowym klimacie, pełna emocji opowieść o tym, że ludzie, których spotyka się na swojej drodze nie pojawiają się bez powodu.
Kamila Zając 08-03-2026
Kamila Zając 08-03-2026
Światło gwiazd trzeba rozpalić w sobie. Niektórych ludzi spotykamy na swojej drodze przypadkiem, a potem okazuje się, że dzięki jednej osobie odkrywamy samych siebie. Alicja Zażyłek jest pisarką. Doskonale wie jak układać słowa by trafiały do serc innych kobiet - takich zwyczajnych, zmęczonych codziennością, które w książkach odnajdują to , o czym marzą w głębi serc. A jednak jej kolejna powieść zostaje skrytykowana przez Gabi - redaktorkę z którą Ala współpracuje. Kobieta odczuwa z tego powodu frustrację, lecz tamta nalega na poprawki i dramatyczny zwrot akcji. To stąd rodzi się pomysł wysłania Alicji w serce Bieszczad - do Piernikowego domu. Kobieta ma nabrać sił i znaleźć inspirację do tworzenia. Jonasz Dolewski z kolei jest postacią tyleż piękną- zarówno w sensie fizycznym jak I co ważne duchowym , co poranioną. Na polecenie swojego szefa - tajemniczego pana G - mężczyzna zamieszkuje w pensjonacie prowadzonym przez Michalinę i Romana Chwastów- ludzie ci jednak wbrew nazwisku noszą w sobie ogrom ciepła. Spotkanie tych dwojga początkowo nie rokuje nadzieją na uczucie- Jonasz jest zamknięty w sobie , mrukliwy , by nie rzec ponury, a jego towarzyszka wyraźnie nie ma pojęcia jak z nim postępować. Początkowo połączył ich seks, cielesność. Z czasem jednak rozmowy i emocje zmieniły ten pozornie prosty uklad w coś bardzo kruchego , ulotnego. Czy odnajdą szczęście i nauczą się kochać siebie? Rozpalmy światło gwiazd jest tytułem bardzo zaskakującym i naprawdę pięknym. Nie zdradzę wielu szczegółów- nie chcę im odbierać magii. Tym co urzekło mnie najbardziej jest sposób w jaki pan Adam opisuje emocje i bliskość Jonasza i jego ukochanej. Subtelnie, ale też ludzko z nutą poetyckości, lecz nie cukierkowo. Podobało mi się również to,że każde działanie podejmowane przez postaci dało się uzasadnić i że wszyscy są jacyś - określeni , z psychologiczną glebią i tym nieuchwytnym czymś , co sprawiało, że stawali się prawdziwi. Tu każdy detal ma znaczenie, a przeszłość splata się z teraźniejszością. Powieść ma własną melodię jak piosenka w której zakochujesz się każdego dnia na nowo.
Opinia nie jest potwierdzona zakupem