Opis treści
Artura Wieczorka mało kto darzy sympatią.
Wspólnik matki. Przyrodnia siostra. Była żona.
To tylko kilka osób z długiej listy tych, którzy mu zazdroszczą.
Starsza aspirant Zuzanna Kruk wyjeżdża na przymusowy urlop. Sielankowy klimat szybko zostaje zakłócony przez nietypowe znalezisko, na które trafia przypadkowa turystka.
Nieopodal nadmorskich wydm ciągnących się wzdłuż wybrzeża kobieta odkrywa… męską nogę.
Policjantka jak zwykle nie potrafi odpuścić. Wszystko wskazuje na to, że to noga Artura Wieczorka. Tylko czy na pewno?
A może to, co widzą policjanci, to dobrze wyreżyserowane przedstawienie?
Kto nim kieruje?
Kto jest ofiarą, a kto sprawcą?
„Zazdrościsz mi?” to kryminał, w którym zagadka goni zagadkę, a gdy wydaje się, że wszystko jest już jasne, sytuacja zmienia się diametralnie.
Czy jesteś gotowy na wciągającą grę w towarzystwie nietuzinkowych bohaterów i nadmorskiego klimatu, który niesie ze sobą nie tylko bryzę, ale i spustoszenie?
Jeśli tak – „Zazdrościsz mi?” to tytuł właśnie dla Ciebie.
monweg 11-06-2026
monweg 11-06-2026
Niedawno skończyłem/am czytać „Zazdrościsz mi?” Agnieszki Peszek i zdecydowanie jest to jedna z tych książek, które warto polecić dalej. Choć na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z klasycznym kryminałem, szybko okazuje się, że autorka proponuje czytelnikowi coś znacznie więcej. Najbardziej zainteresował mnie motyw zazdrości. To uczucie zna praktycznie każdy człowiek, ale rzadko zastanawiamy się, jak silnie może wpływać na nasze decyzje. W książce obserwujemy bohaterów uwikłanych w relacje pełne napięć, niedomówień i wzajemnych pretensji. Dzięki temu historia wydaje się bardzo wiarygodna i bliska codziennemu doświadczeniu. Duże wrażenie zrobiła na mnie również główna bohaterka. Zuzanna Kruk nie przypomina typowych śledczych znanych z literatury kryminalnej. Jej sposób analizowania faktów i postrzegania ludzi wnosi do opowieści świeżość oraz oryginalność. Autorka świetnie wykorzystuje także nadmorskie tło wydarzeń. Z jednej strony mamy piękne krajobrazy i atmosferę odpoczynku, z drugiej – narastające poczucie niepokoju. Dzięki temu książkę czyta się bardzo płynnie, a napięcie utrzymuje się niemal do ostatnich stron. Jeżeli szukacie kryminału, który nie ogranicza się do odpowiedzi na pytanie „kto zabił?”, ale skłania również do refleksji nad ludzkimi emocjami i motywacjami, „Zazdrościsz mi?” będzie bardzo dobrym wyborem. To lektura, która dostarcza zarówno rozrywki, jak i materiału do przemyśleń.
Opinia nie jest potwierdzona zakupem