Kolejny tomik znakomitego poety, którego liryka dotyczy refleksji o sztuce, w tym poezji, historycznych wydarzeń czy niedocenianych drobiazgów, które znamy nie tylko z przeszłości. To samo dotyczy miejsc, z którymi ja liryczne tych wierszy świętuje swoją obecność. I to świętowanie jest najciekawszą nutą tego wyboru, w którym metafora nigdy nie traci swego blasku, często nabierając uniwersalnych znaczeń.
Piękna, klasyczna, często wyszukana fraza, oryginalne metafory, nieustający dialog z tradycją, nie tylko w sensie poetyckim, ale i prezentowanych tematów. Dotyczy to Starożytności, różnorodnych wydarzeń historycznych, również tych współczesnych. A na dodatek ukochana przez autora Finlandia, zaskakujących barwach i lirycznych, często synestezyjnych odcieniach. Mądra, o dużej kulturze literackiej poezja.
Kolejny tomik autora, w którym króluje tytułowa tematyka. Ciekawym akcentem tych wierszy jest brak dychotomicznego podziału, o który, zdaniem autora, bardzo trudno. Jest to nieco przekorne, bo wcale to nie oznacza, że nie mamy w tej liryce prób oddzielenia zła o dobra. Nawet wówczas, kiedy te dwa zjawiska, choćby w społecznym czy politycznym ujęciu sąsiadują ze sobą czy się przemieszczają. Jak zwykle u autora trochę dydaktycznej i historycznej, ciekawej refleksji.
Ten oksymoroniczny tytuł oddaje charakter tej poezji, w której z perspektywy czasu ogląd przeżytych uczuć staje się podstawą refleksji o wartościach, które się wyznawało. Te pozorne wspomnienia okazują się być aktualne, porządkują teraźniejszość, w której podmiot liryczny tych utworów próbuje się odnaleźć.
Śpiewna, roztańczona wręcz fraza, która nawiązuje do klasycznych ujęć naszych romantyków i nie tylko. Ten ciekawy dialog z tradycją, w sensie prezentowanej poetyki, dotyczy też różnorodności tematycznej. Tytułowy Ikar to symbol prawdziwego człowieczeństwa i nadziei, że sens życia jest, że istnieje, że jest ponadczasowy, zarówno w wymiarze ludzkim jak i boskim, ziemskim i kosmicznym. Mądra i uniwersalna liryka.
*** Urodzona w Legnicy w 1982 roku, Gdy Święta Bożego Narodzenia trwały w toku. Tata chciał chłopca, lecz "wyszłam" Ja, Jego najukochańsza córeczka ta. Dobrym dzieckiem byłam, Przynajmniej tak mi się wydaje, Choć nieraz rodzice innych Ze skargą przychodzili na mnie. Szkoła podstawowa z czerwonym paskiem, Liceum trochę gorzej, Ale Politechnikę i Wydział Elektryczny, Skończyć miałam ochotę. Jako Pani inżynier elektryk spełniam się zawodowo, Pisanie wierszy traktuję ulgowo. ...
Łzy miłości, szczęścia, troski.
Te najszczersze, te prawdziwe,
Mają zawsze posmak gorzki,
Choć z przyczyny bardzo miłej.
Lecz dlaczego łzy fałszywe,
Łzy na pokaz, łzy zdradzieckie,
Mają gorycz jak prawdziwe,
A zamiary ich są niecne.
Ale skoro już tak jest,
Zaprzestańmy wierzyć w nie,
A traktując łzy jak deszcz,
Nie wyjdziemy na tym źle.
Słyszę Cię, po podłodze stąpasz,
Tylko tu i teraz w punkt uderzasz,
Rozbierają umysł na części wspomnienia.
Słyszę Cię, gdy skórą o skórę pocieram,
Przemierzasz pokój, a ja Cię ubieram,
W tę sukienkę, to w tamtą,
Albo tylko pończochy i szpilki.
W nagości wieczornej toniki,
Myślenie o Tobie to jedna z przyjemności,
Słyszę głosy - to mój maniakalny pościg.
Opowieść o mądrym i szlachetnym życiu. Pełnym dramatycznych wydarzeń, wzlotów i upadków, walki o miłość i macierzyństwo. Mnóstwo przykładów na hart ducha autorki, której wspomnienia są nie tylko potwierdzeniem sensownego i godnego życia. To równocześnie, od czasu do czasu, podkreślana duma ze swoich dzieci, z ich rodzin, pracy, zawodów i wykształcenia. Dlatego też na końcu tej książki został zamieszczony kolorowy, zdjęciowy suplement, tych wszystkich, którzy byli czy są dla a...
Tytuł tego wyboru nie jest przypadkowy. To „przytulanie życia” to nic innego jak radość obcowania z tym, co nam zostało dane, ale równocześnie nieustanna troska o sens i godność człowieka. Ta twórczość rozgrywa się co najmniej na kilku tematycznych obszarach: fascynacja pejzażem, erotyczne zaklinanie tajemnicy uczuć, pamięć o przeszłości. Równie ważnym wydaje się być obraz i postawy współczesnych Polaków. Mamy do czynienia z poezją, która nie tylko potrafi wzruszyć czy zauroc...
Hymn o miłości do ukochanego człowieka, ale równocześnie do innych. I ta nieustanna pielęgnacja duszy i serca, czuwanie nad tym, by życiu towarzyszyła i dobra energia i harmonia. To nieustanne niwelowanie niepewności, która nas otacza może zaimponować. Zwłaszcza, że jest przekazywane poprzez interesującą metaforę i sugestywną refleksję.
Pewno, z piętnaście lat temu, odczuwałbym inne wiersze z tego tomiku. Bo jest on trochę odbiciem różnych okresów w życiu autora. Ja trafiłem na to „moje na dziś”. I powiedzmy, gdy czytając poezję trafiamy na słowa, które są bliskie naszym uczuciom; więcej – nie tylko oddają to co czujemy ale dają nam szanse szerzej spojrzeć na siebie – no to już jest poezja. Dlaczego? Bo napisana przez kogoś tak jakby słyszał lepiej nas samych.
Poezja, w której przeważa żart, ironia i sarkazm. To wszystko jest tym cenniejsze, że nie mamy do czynienia z satyrą, tylko z liryką. Autor jest świetnym obserwatorem, podgląda nie tylko nas, bliźnich, ale i samego siebie. Bez względu na to, czy jest to erotyk, czy rymowana publicystyka, potrafi być sugestywny i przekonujący.
Historia uczucia, opisywanego już z dystansu, w której emocje są stonowane, gdzie od czasu do czasu pojawia się chłodna analiza wydarzeń, ironia i sarkastyczny ton. To wszystko nie pozbawia tej liryki sentymentalnych czy romantycznych odniesień. Mnóstwo szczegółów, rekwizytów, przedmiotów, które stają się nie tylko świadkami tego dramatycznego uczucia, ale w sensie estetycznym współtworzą ciekawą i oryginalną ekspresję języka.
Mądra, filozoficzna poezja, komentująca wydarzenia społeczne czy polityczne, ale zawsze w zderzeniu z kosmicznym i boskim uniwersum, mówiąca o losie i kondycji nie tylko człowieka. Liczne odniesienia do „przyjaciół w istnieniu” są nie tylko hołdem i podziwem dla inności i odmienności człowieka czy innych stworzeń. To równocześnie analiza konfliktów bez ugody i różnorodnych dramatów. Oryginalna, oszczędna w słowie liryka, często o pięknej metaforze.
Proza, w której króluje erudycyjny popis. Pozornie jest to sprozaizowana opowieść, z fabułą i dialogami, ale równocześnie jest to esej, który "dzieje się" miedzy poszczególnymi zdarzeniami. Mnóstwo szczegółów i historycznych dygresji, oryginalne odczytanie mitu i ten niesamowity monolog tytułowej bohaterki. Książka otrzymała w 2018 roku, II nagrodę w konkursie im. Stanisława Grochowiaka w Lesznie.
Poezja Elizy Segiet daję nadzieję i utrwala fabułę jej życia, rozkłada się na płaszczyźnie rozpostartej między fascynacją a rozczarowaniem. I to jest największa siła jej wierszy, bowiem nadzieja ma kolor szminki na szklance, a rozczarowanie pozbawione jest poczucia rzeczywistości. Poezja dla niej jest tą cudowną możliwością mówienia prawdy o momentach bycia, wędrowania i przechodzenia stopniowo na drugą stronę życia tam, gdzie każdy z nas ma swoje miejsce i gdzie odrodzimy si...
Zamiast frezji są srezje. Ten przewrotny, zaskakujący, kontaminacyjny tytuł oddaje atmosferę tej poezji. To z dystansu i z przekorą komentowane uczucie do adresata westchnień i zachwytów. Przeważają krótkie miniatury, czasem jakieś drobiazgi, które mają w sobie coś z intymnego dziennika. Zdarzają się też piękne metafory, subtelne i delikatne. Wiersze o niespełnionej miłości.
Przeważają krótkie formy, miniatury z zaskakującymi puentami, zdarzają się również zdania mądrościowe. Liryka subtelna, pejzażowa, z filozoficznym przesłaniem, nawet tam, gdzie dominuje uczuciowe wyznanie, czy deklaracja miłości. Prostota, starannie dobrane słownictwo, i ten udzielający się czytelnikowi urok, wzruszenie i niepowtarzalny nastrój z przyrodą w tle.
Klasyczna, zrytmizowana fraza, tradycyjny podział na strofy, od czterowersów po dystychy, piękne metafory, nawet te, których źródłem jest leśmianowskie fantazjotwórstwo. Ziętek jest zaskakująco odkrywczy i sugestywny, bez względu na to czy jest to erotyk czy filozoficzne poszukiwanie osobliwości Wszechświata. Mądra, intelektualna poezja ale równocześnie uczuciowa. To swoiste „splątanie” jest w tym tomiku wszechobecne.
Pasjonująca i prawdziwie wyjątkowa opowieść o współczesnym Izraelu. Wszystkie występujące postacie są autentyczne a zbeletryzowane wydarzenia i dialogi oparte na źródłach historycznych. Znakomicie, perfekcyjnie napisany zbiór zbeletryzowanych opowieści nie tylko o współczesnym Izraelu. Wstrząsające fakty i skrywane tajemnice. Akcje wywiadowcze i specjalne misje Mosadu, kulisy rozmów dyplomacji izraelskiej z Amerykanami czy Arabami, zaskakujące szczegóły z procesu Eichmanna...
W jednym z wierszy poetka napisze, że miłość jest niepokojem, nawet jeśli spełnia się poprzez intymny kontakt czy marzenie o szczęściu i bezpieczeństwie. Podskórnie odczuwana samotność upomina się o swoje prawa, przypomina, że jest, że istnieje coś takiego jak przemijanie i relatywne punkty odniesień do otaczającej nas rzeczywistości. Również tej, uczuciowej.. Jest to najważniejszy motyw tej poezji, gdzie prosta i niewyszukana metafora wzmacnia romantyczne uniesienia serca i ...
Poezja serca, pejzażowa, wyczulona nie tylko na ukochane, podkarpackie krajobrazy, ale również na porywy i dramaty własnego serca. Są to takie wiersze, które chce się czytać, z racji zaskakującej metafory, w której uczuciowy ładunek jest na tyle silny, że potrafi nas wzruszyć i zaprosić do wspólnej obecności.
Dominuje erotyk, oszczędny, nazywający wprost rzeczy po imieniu. Cały ciąg odniesień do przezywanych uczuć, które same w sobie, choć autonomiczne, tak naprawdę nabierają znaczeń w zderzeniu z myśleniem i oceną drugiego człowieka. Ta refleksja, to pochylanie się nad miłością, która ma różne twarze i odcienie, jest jednym z najciekawszych motywów tej poezji.
Wiersze przedstawione w tym tomie, świadczą o tym, że język odpowiednio ukształtowany może być mostem rozciągającym się nad przepaścią pomiędzy „ja” i „światem”. Przepaść pozostaje, lecz ów most umożliwia nam odszukanie przestrzeni pomiędzy tymi dwoma skrajnymi biegunami naszego istnienia. Pomimo tego, że nasz niewypowiadalny świat wewnętrzny, stale uwikłany jest w siatkę słów i pojęć, poezja stać się może łącznikiem uprawniającym tę paradoksalną strukturę.
Liryka z przesłaniem, upominanie się o godność ludzkiego serca i pamięci. Wszystko to w różnych kontekstach historycznych i indywidualnych. Z jednej strony oddanie szacunku polskim patriotom, z drugiej refleksje nad kondycją współczesnego człowieka, jego zaplecza moralnego i etycznego. Nic z dydaktyzmu, tam gdzie trzeba dominuje ciepło poetyckiego słowa, sugestywne obrazy z przyrodą w tle, kiedy indziej filozoficzny, chłodny dyskurs.
W wielu utworach Marii Eleonory Bukowskiej, pozorne prozaizmy czy zwykłe zdania, kiedy zostają ze sobą połączone, tworzą filozoficzne sensy, często wzbogacone erudycyjnymi przywołaniami Biblii czy Nowego Testamentu. Wszystko to jest szczególnym przesłaniem wartości, których źródła i rodowody są zakorzenione w chrześcijańskiej wierze i tradycji. Piękne i delikatnie dawkowane apostrofy do Boga jedynie to potwierdzają. Zaletą tej liryki jest naturalność i brak dydaktyzmu. Jest t...
Zaskakujący debiut. Liryka serca, momentami i dojrzała, choć czasem są to tylko szkicowniki, próby zapisu przeżywanych wzruszeń, emocji czy pierwszych miłosnych fascynacji. To równocześnie próba zatrzymania czasu, stąd ten przewrotny tytuł tomiku, który ma wyrażać świadomość nieuchronnego przechodzenia ze świata dzieciństwa w dorosłość. Nic dziwnego, że ta nieunikniona przemiana budzi pewne niepokoje, choć i nadzieje. Najważniejsza jest w tej poezji odświętna codzienność, por...
Kolejny już w tym roku wydany tomik, tej interesującej, trochę romantycznej, trochę sentymentalnej poetki. Wybór liryków, w których jest miejsce na rozpamiętywanie przeszłości, przywoływanie wysyłanych i odbieranych listów, spóźnionych pocałunków czy sennych marzeń. Ale oprócz tych intymnych wyznań, ma się wrażenie, że autobiograficznych, tomik jest nieustającym hymnem na cześć, jak to określa autorka, „kolorów życia”, jego piękna, ale równocześnie dramatów i upokorzeń. Kla...
Tytułowy drań to w pewnym sensie synonim polityki, tego wszystkiego, co jest deformacją relacji społecznych. Ta liryka wpisuje się w tradycję poezji interwencyjnej, w której elementy liryki, języka mediów czy politycznego żargonu , mieszają się ze sobą po to, żeby pokazać znaną od dziesięcioleci „stajnię Augiasza”. W tym też sensie tomik Zbigniewa Witczaka nawiązuje do dorobku Jana Brzechwy czy Juliana Tuwima. Słynny Tuwimowski „Jarmark Rymów” jest do dziś aktualny. Jeżel...
Ten niewielki objętościowo tomik zaskakuje. Przede wszystkim różnorodnością tematu. To nie tylko refleksje o sztuce, o jej społecznym odbiorze, wartościowaniu, ale o polityce od której nie ma odwrotu. To ona pustoszy świat, który nie potrafi znaleźć idealnego rozwiązania, jeżeli chodzi o system społeczny. Nawet demokracja nie gwarantuje nam prawidłowych wyborów. W jednym ze swoich wierszy Grodziecki napisał, że ci których wybieramy, nie nas wybierają. Ta sentencja stanowi sw...
Autor w swoim wstępie napisał, że "Pierwsza książka była spełnieniem czegoś, czego nawet nie potrafiłem nazwać marzeniem. Ale to, co wydarzyło się później, było jeszcze ważniejsze. Wasze wiadomości. Wasze słowa. Wasze historie. Pisaliście, że odnaleźliście w moich tekstach siebie. Że któreś zdanie pomogło Wam coś zrozumieć. Że jakiś wiersz przyszedł dokładnie w momencie, w którym był potrzebny. Dla autora nie ma większego wyróżnienia niż świadomość, że jego słowa żyją w czyim...
Intymne czułości, drobiazgi dnia codziennego, elementy pejzażu, które współtworzą sugestywną alchemię serca i rozumu. Do tego delikatnie dawkowany kontekst metafizyczny i nostalgia za przemijającym czasem, którego tym bardziej należy z wielką czułością oswajać, tak jak przystało na prawdziwą kolekcjonerkę chwil, czterolistnych koniczynek czy chmur w kształcie lodów. W tomiku są fotografie Hanny Hnatsiuk, subtelne, zmysłowe, wieloznaczne, oddające piękno i autentyczność tych w...
Tytuł jest przewrotny, jak napisał autor, Ośmiornice i On mają ze sobą bardzo dużo wspólnego. One mają osiem ramion, a autor urodził się ósmego sierpnia. Co więcej, zarówno On jak i One, potrafią odkręcić słoik. Mają też kontakt z wodą, One - na co dzień, a On, gdy się kąpie. Czytając ten tomik, dozwolone jest otwieranie go na losowej stronie. Oczywiście można też go czytać od deski do deski. Książka dla koneserów kompletacji, dla spragnionych miłości, dla tych, co się smucą,...
Debiut książkowy utalentowanej nastoletniej poetki, która, jak sama mówi, pisze po to, żeby nie zniknąć w mroku i nie stracić siebie. Ten tomik to prawdziwy krzyk duszy, w której jest miejsce na zwątpienie, rozpacz, ale i nadzieję, gdzie to, co niewypowiedziane odnajduje swoje miejsce, czas, swoje słowo, sugestywne i zaskakująco dojrzałe. W tomiku są również rysunki autorki, które uzupełniają klimat tej autentycznej, często dramatycznej wiwisekcji.
Kolejny tom autora, który swoje utwory nazywa ciekawymi historiami publicystycznymi. I ma rację, bo jego wiersze w jakiś sposób uzupełniają lukę ,między pozornie zobiektywizowanym światem przekazywanych nam przez media informacji, a dziennikarskimi, prasowymi publikacjami. Autor tę lukę wypełnia oryginalnie i prześmiewczo, ale jak zawsze, kiedy mamy do czynienia z wartościowymi tekstami, w taki sposób, że towarzyszy nam refleksja nad przysłowiowymi przypadłościami losu, wynat...
Kolejny, drugi już tomik autorki, która kontynuuje swoją wędrówkę po zakamarkach serca i pamięci. To nie tylko wzruszające retrospekcje, ale i codzienne, często nieoczekiwane świętowanie spokoju i radości życia. To nie tylko urok przyjacielskiej czy rodzinnej kolacji, ale te, jak poetka sama napisała, jasne kręgi światła. To one wyznaczają sens i niepowtarzalność życia, nie tylko tego, które jest na wyciągnięcie ręki. Jest to cała metafizyka przeżyć, szczegółów, odniesień, ni...
Czwarty już tomik autorki, która podobnie jak w poprzednich, prezentuje najważniejsze wartości naszego życia. Tymi wartościami są Bóg, Honor, Ojczyzna. Książka składa się z trzech rozdziałów. Pierwszy nosi tytuł "Miłość bez miary", stanowi uwielbienie miłości Boga wobec każdego z nas, wierzącego i niewierzącego, miłości, która nas odkupiła i może zbawić, jeżeli tego zapragniemy. Drugi rozdział, "Uświęcenie codzienności", to zachwyt nad przeznaczeniem człowieka. Trzecia część,...
W tej powieści losy splatają się naturalnie, jak nici tkające mapę symboli. Życie jest jedną, ciągłą wędrówką, która bardzo ambitnie stawia nas przed niejednokrotnie trudnym wyborem. Każda opowieść rodzi się w ciszy i do niej powraca. Jednym z ważniejszych symboli jest tutaj zegar. Pozornie zwykły, urasta do rangi znaku życia. Jedno niewinne spóźnienie, potrafi zmienić bieg całej wędrówki. Autorka prowadzi czytelnika w grze pomiędzy pewnością a zwątpieniem: gdy rozwiązanie wy...