Jak każdego zimowego dnia, latałem po niebie z płatkami białego śnieżnego puchu. Wiatr przenosił mnie w różne miejsca. Jednak od pewnego czasu byłem przekonany, że gdzieś na Ziemi jest moje miejsce. Szukałem go długo, ale niestety nie mogłem znaleźć. Czułem się bardzo, bardzo samotny, jednak cały czas wierzyłem, że wkrótce ten stan się zmieni... Nagle jakaś niesamowita, magiczna siła przyciągnęła mnie na Ziemię i znalazłem się w nowym miejscu. Było w nim ciemno, ale bardzo ci...
To jest proza o kimś, który sam o sobie powie, że nie ma wielkich pieniędzy, ani luksusowego auta, ale ,że nie chciałby żyć inaczej. Dlatego, że będąc blisko ludzi czuje się wolny i potrzebny. Niezależnie od przypadłości losu, trudnych osobistych wyborów, dramatycznych wydarzeń, które nie omijały jego pozornie szare życie. To jest książka o współczesnym Syzyfie , który jest wychowawcą w ośrodku, który ma pomóc w rehabilitacji młodzieży uzależnionej od alkoholu czy narkot...
Kiedyś Ryszard Kapuściński napisał: „Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.” Podoba mi się ta myśl i całkowicie się z nią zgadzam. ...
... Od kiedy pamiętam, chciałam zostać Skłodowską. Nie wiem dokładnie kiedy się ta miłość zaczęła, ale dążyłam do celu uparcie. Inne dziewczynki chciały zostać królewnami, krawcowymi, żonami, mamami… Pomysłów miały wiele. Ale ja postawiłam sobie poprzeczkę wysoko. I szłam w zaparte. Skłodowska i już! A zaczęło się to już pod koniec podstawówki, gdy zaczęliśmy się uczyć chemii. No, chemia – toż to poezja istna! Nie przeszkadzało mi jednak z egzaltacją zachwycać się Tuwimem, ko...
Sam tytuł tomiku jest apostrofą do Najwyższego, jedno zdaniową modlitwą, prośbą, aby dar życia trwał jak najdłużej. I właściwie to jedno zdanie oddaje zawartość tej książki. Jej najważniejszym motywem są modlitwy, suplikacje, ale również dialogi, takie, które pozwalają podmiotowi lirycznemu tych wierszy oddać się w opiekę Stwórcy. Niezależnie od przeżytych nieszczęść, śmierci najbliższych, ale również ogólnie znanych tragicznych wydarzeń z historii naszej Ojczyzny. Dziś rzad...
Czy potrzebne byłoby namalowanie lasu, krajobrazu czy jakiejś twarzy tylko po to, aby wyrwać te przedmioty z tyranii przemijania? Nie, to byłoby nawet grzechem gdybyśmy próbowali konkurować z tworzeniem i za pomocą kolorowych płaszczyzn opierali się o nieuchronność boskiego planu. Zadaniem sztuki jest pokazywanie istoty rzeczy. Jej dążeniem jest rejestrowanie tego, co wyjątkowe w przepływającym nurcie wydarzeń.
Michał Proksza, urodzony 7 lipca 1970 roku w Zabrzu. Studiował filozofię i teologię na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie. Był też studentem na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego. Z zamiłowania wędrownik, każdą wolną chwilę poświęca na podróże. Lubi damskie towarzystwo, kino, muzykę i poezję. Pod wpływem wielu spotkań z literatami i poetami (m.in. Marcinem Hałasiem, ks. Janem Twardowskim, ks. Janem Sochoniem, o. Andrzejem Madejem) zaczął pisać wiersze i do...
Coś w moim sercu zamknięte dla świata,
nikt się nie dowie i Ty się nie dowiesz
jak pusta jest przestrzeń bez twojej obecności.
Czy ja zasługuję na wieczną młodość?
Coś się złamało,
smutek na mojej twarzy.
Może to była Twoja twarz?
To samo co w Twoich oczach
Co w moim sercu,
coś w moim otoczeniu,
jest puste.
Bartłomiej Gąsienica-Daniel urodzony w 1987 roku w Zakopanem, rodo-wity góral. Ukończył Technikum Hotelarskie, a później Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie. Hotelarz z zawodu i zamiłowania. Od najmłodszych lat zakochany w górach i ich przyrodzie. Człowiek o silnym charakterze, ale również ogromnej wrażliwości. Wrodzona duchowość sprawiła, że niewiele brakowało, a zostałby zakonnikiem. Ciekawość świata jednak zwyciężyła. Obecnie mieszka i tworzy w Londynie.
J a n O w c z a r e k, urodzony w 1959 r., zamieszkały w Jeleniej Górze u stóp Karkonoszy. Absolwent filologii polskiej i historii na Uniwersytecie Wrocławskim. Nauczyciel, przewodnik, krajoznawca. Członek Jeleniogórskiego Klubu Literackiego. Wydał pięć tomików wierszy (Kantyczka prowincjonalna, Chwila mistyczna, Kamyk znad morza, Pieśń o Ziemi i Wtedy zrozumiesz), tomik prozy Syberiada i inne opowiadania oraz szkice polonistyczne dla nauczycieli. Współautor kilku lokalnych a...
Czasem się zastanawiam, Skąd tyle siły we mnie, Tyle pomysłów na życie. Choć ciężko, bardzo ciężko, Ale jednak daję radę nieść ten krzyż, Jakim jest moje życie. Potrafię się też uśmiechać, Choć czasem przez łzy. Mam marzenia, piękne marzenia, Nadzieja też mnie nie opuszcza. Powiadają: Nadzieja matką głupich. Nieprawda. Kto ma nadzieję, ten ma wiarę, A ona czyni cuda. Wiara, nadzieja, dają siłę, by żyć, By walczyć z przeciwnościami losu, By z pomocą Bożą Próbować zmienić swoj...
Najważniejsze w tej liryce wydają się być rozterki duszy. Jak zdefiniować świat, który uporczywie wymyka się spod kontroli.Ten świat na wyciągnięcie ręki, z całym bagażem dobra, miłości, ale równocześnie pełen zła czy nienawiści. Ale dotyczy to również świata wewnętrznego, w którym nadzieja na poczucie bezpieczeństwa jest równie ulotna jak szukanie prawdy o sobie. Te rozterki podmiotu lirycznego są dramatyczne, mówią wiele o toczącej się wewnętrznej walce. Od strony poznawcze...