Kronika Zielonej Góry z lat 1618-1737, której oryginał jest dziś uznawany za zaginiony, długo pozostawała zapomniana. W roku 1836 ówczesny właściciel rękopisu, ukrywający się pod inicjałami A.M., udostępnił manuskrypt redakcji Grnberger Wochenblatt. Tygodnik opublikował ją w odcinkach, dzięki czemu zachowała się jej treść. Choć kronika obejmuje okres zaledwie 119 lat, jest lekturą pasjonującą. Anonimowy dziejopis odnotował między innymi okrutne wydarzenia z wojny trzydziestol...
Długo oczekiwana powieść autorstwa Igora Myszkiewicza już jest!!! (fragment powieści)Ale to, co było, nigdzie sobie przecież nie pójdzie. To się nie zagoi, nie zarośnie, nie zniknie. Nawiedzi nas, prędzej czy później.To miasto jest stare. Stare, pobliźnione i nosiło różne imiona. Gdziekolwiek wbijesz łopatę, historia wyłazi spod ziemi i łypie na ciebie pustym oczodołem!Dziwna, mroczna, czasem straszna. Pod naszymi stopami płynie nie tylko zasypana sto lat temu rzeka i te wszy...
W 1699 roku postanowienie cesarskiej kancelarii odebrało zielonogórskiemu sądowi prawo wydawania wyroków śmierci w procesach o czary. Nim to się jednak stało, śmierć w płomieniach poniosło ponad dwadzieścia osób. Choć rozwiały się już popioły, pozostały pytania. Co wydarzyło się w XVII wieku w Zielonej Górze? Dlaczego Wiedeń musiał interweniować? I przede wszystkim dlaczego u progu epoki nowożytnej pomysł spalenia drugiego człowieka żywcem zaczął znów wydawać się innym ludzi...
Niniejsza publikacja to w założeniu rysunkowy bryk historyczny, szybka, konkretna i przystępna przebieżka przez niesamowitą historię Winnego Grodu. Tym razem dzieje miasta opowiadam obrazami, opatrzonymi jak najkrótszym komentarzem. Wybrałem do zilustrowania setkę wydarzeń ważnych, dramatycznych, zaskakujących, inspirujących lub zwyczajnie zabawnych. Absolutnie nie powinna to być Twoja ostatnia książka o historii Zielonej Góry, ale jak najbardziej mogłaby stać się początkiem...
Jeszcze kilkanaście lat temu, w codziennym potocznym myśleniu, Zielona Góra jawiła się nam jako miasto od zawsze spokojne, nawet prowincjonalne, omijane przez zawirowania wielkiej historii, w którym właściwie niewiele się wydarzyło. Dziś, dzięki kolejnym publikacjom wiemy, że to nie do końca prawda, działo się tu całkiem sporo. A momentami działo się jak jasna cholera.Niniejszą kronikę pisałem i rysowałem w pierwszym roku zarazy, w czasach zamętu i niepokoju, nie pierwszych w...
Z definicji celem pomnika jest zachowanie czegoś lub kogoś w naszej zbiorowej pamięci. Równocześnie jest zawsze czymś jeszcze signum temporis znakiem czasu, a przez to fragmentem większej narracji.Niniejszy przegląd zielonogórskich pomników i rzeźb plenerowych to nie tylko zbiór historii poszczególnych obiektów, również tych już nieistniejących, ale także opowieść o samej Zielonej Górze. Zakręty jej fascynujących dziejów odbijają się w przestrzeni miejskiej i symbolicznej, ...