Powieść Konrada Cezarego Kędera „Jak masz na imię” osadzona jest w fikcyjnym świecie przypominającym miasta Górnego Śląska w latach 90. XX w. Głównymi postaciami są typowy bohater lat 90. XX w., copywriter na stanowisku kierowniczym w niewielkiej prywatnej firmie oraz jego liczne partnerki. Fikcyjność tych postaci jest podkreślona przez fakt, że nie mają one ustalonych personaliów, zamiast nich narrator prowadzi tytułową "grę w imiona", której reguły w trakcie lektury o...
„Większe rzeczy” to formy poematowe Cezarego Konrada Kędera — jednej z najciekawszych postaci kultury w Polsce. Znany głównie jako wydawca i wieloletni redaktor naczelny kwartalnika „FA-art” opublikował wiele książek poetyckich (w tym również pod pseudonimami), brał udział w wielu projektach artystycznych, w tym muzycznej Formacji Fantazman.Kęder swoje formy poematowe przedstawia w sposób „wernisażowy”. Mamy do czynienia z „pokojami” czy „salami wystawienniczymi” — są ...
Poszukiwanie formy głupocoodpornej, któremu się na przełomie lat 80. i 90. XX w. oddawałem, przywiodło mnie w pewnym momencie do pomysłu wykorzystywania „na poważnie” tych tekstów, które czytelnicy już mogą znać, by je modyfikować w celu własnym, zwykle nieco odmiennym od pierwotnego. Można nazwać to kabaretem literackim, można parodią, czyli swoistym wyznaniem miłości oryginałowi, można postmodernizmem albo strategią wirusa.fragment noty autora
Po opublikowaniu obszernych fragmentów w prasie w 2010 roku i ostatecznej redakcji wiosną 2015 roku, pisano o niej: „Jak tylko przeczytam, dam znać.” (07/2016), „Zajrzę do niej po powrocie z naszych wyjazdów, czyli w listopadzie.” (10/2016), „Raczej nie zajmuję się pisaniem o poezji.” (09/2019), „Odezwę się w temacie w najbliższych dniach.” (10/2019).
Zbiór Straszny melodramat (no i to serduszko) zawiera dwa cykle wierszy: Wzór 6094 z 1994 roku oraz Hrabinę Drucką-Lubecką z lat 1995-2003. Książka w wersji papierowej została wydana przez Stowarzyszenie Inicjatyw Wydawniczych i Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek w 2010 roku w serii Biblioteka Kwartalnika Kulturalnego „Opcje” pod redakcją Aliny Świeściak.
Książka, choć złożona z utworów napisanych w ciągu ponad dziesięciolecia, a przy tym gatunkowo różnorakich (od poematu do quasi-aforyzmu), stanowi kompozycję zborną i zręcznie pomyślaną. Decyduje o tym styl (niesłychanie wyrazisty, zarazem brutalny i czuły) oraz ostre podejście do rzeczywistości i pisania. Jest to rzadki przykład poezji gorąco i z pełną świadomością paradoksalnie zaangażowanej – w świat, który żywi się złudzeniem swej oczywistości, i w język poetycki, który ż...
Antologia powstała jako część projektu, który uzyskał w 2011 r. dofinansowanie w konkursie ogłoszonym przez miasto stołeczne Warszawę w związku z Polską Prezydencją w Radzie Europy. Fundacja Otwarty Kod Kultury we współpracy z Wydawnictwem FA-art podjęła inicjatywę wydania antologii współczesnej poezji zatytułowanej Poeci i poetki przekraczają granice. Sto wierszy.Radę Wydawniczą antologii stworzyli Inga Iwasiów oraz Piotr Śliwiński, którzy są także członkami Rady Fund...
Walorami prozatorskiego debiutu C.K. Kędera są - a rzadkie to cechy najnowszej prozy - przemyślana, oryginalna i konsekwentna kompozycja, a także psychologiczna przenikliwość i trafność obyczajowa poszczególnych epizodów. W trzyczęściowym utworze inni, role społeczne oraz język budują kręgi piekła samoświadomości bohaterów. Antologia twórczości postnatalnej to książka absolutnie nieporównywalna z żadnym innym przedsięwzięciem literackim, a wielowymiarowość jej przesłani...
Przemierzając przestrzeń w niekończącej się wędrówce, Rurand trafia do miasta, które przypomina jego rodzinne Rydułtowy. Choć mogłoby być każdym ze śląskich miast. To podwodny świat, a czas, który w nim biegnie, zatrzymał się w latach 90. XX wieku
Spełniając tajemniczą misję i próbując wytropić nieuchwytnego przeciwnika, Rurand traci pewność, czy wciąż jest rycerzem, czy stał się potworem. Musi znaleźć wyjście.
Czy Konrad Cezary Kąder mógłby napisać sążnistą rozprawę na temat życia literackiego po roku 1989? Dodam: naszego życia, życia nad Wisłą, nad Odrą, Wartą, Rawą czy Bałtykiem samym? Ależ to oczywiste! Legutko by mógł - jak mawiają na Śląsku - legutko... Tylko czy nasze życie literackie naprawdę warte jest tego, by się nad nim podobnie natężać? Ja w każdym razie mniemam, że z tej felietonowej próby zwycięsko wyszedł sam felietonista. Życie zaś (literackie)? Ledwie uszło... Prz...