okładka Rzeczy, których nie wyrzuciłemebook | EPUB, MOBI | Marcin Wicha

Ebook

Rzeczy, których nie wyrzuciłem

Czytaj fragment

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Pobierz za darmo fragment ebooka:

EPUBMOBI

Ocena czytelników:

7,3 (2928 ocen) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Oceny (2928)

wspólnie z

Opis

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań?  Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad.  Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.

W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.

Właśnie tak gorszyła zacne panie. Warczała na nauczycielki. Pacyfikowała sprzedawców. Kazała milczeć antysemickim taksówkarzom. Nie reagowała na nasze: „Po co to robisz?”.

[fragment książki]

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań?  Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle...

Marcin Wicha

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań?  Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad.  Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.

W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.

Właśnie tak gorszyła zacne panie. Warczała na nauczycielki. Pacyfikowała sprzedawców. Kazała milczeć antysemickim taksówkarzom. Nie reagowała na nasze: „Po co to robisz?”.

[fragment książki]

Informacje

  • EPUB, MOBI

    Format ebooka

  • 0.38 MB (MOBI),

    0.59 MB (EPUB)

    Rozmiary plików

  • Watermark

    Zabezpieczenie

  • Język ebooka

    polski

  • Format ebooka

    Ebook w formatach: EPUB, MOBI

  • Rozmiary plików

    0.38 MB (MOBI), 0.59 MB (EPUB)

  • Typ zabezpieczenia

    znak wodny

  • Warunki dostępu

    nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

  • Wymagania sprzętowe

    aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Dodano do koszyka

Koszyk

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań?  Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad.  Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.

W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.

Właśnie tak gorszyła zacne panie. Warczała na nauczycielki. Pacyfikowała sprzedawców. Kazała milczeć antysemickim taksówkarzom. Nie reagowała na nasze: „Po co to robisz?”.

[fragment książki]

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań?  Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle...

Rzeczy, których nie wyrzuciłem

Marcin Wicha

Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań?  Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad.  Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna.

W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie.

Właśnie tak gorszyła zacne panie. Warczała na nauczycielki. Pacyfikowała sprzedawców. Kazała milczeć antysemickim taksówkarzom. Nie reagowała na nasze: „Po co to robisz?”.

[fragment książki]

Informacje o produkcie

Język ebooka

polski

Format ebooka

Ebook w formatach: EPUB, MOBI

Rozmiary plików

0.38 MB (MOBI), 0.59 MB (EPUB)

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące któryś z wymienionych formatów: EPUB, MOBI

Opinie

magdalena szkoda

09.01.2020, 13:23

„Nie wyrzucajcie rzeczy!”

Zastanawialiście się kiedyś, co po nas zostanie? Co stanie się z tymi wszystkimi gromadzonymi przez lata rzeczami? Ułożą się na nasz obraz i podobieństwo, mówiąc o właścicielach więcej niż tysiąc słów. Po matce Marcina Wichy zostały książki, przede wszystkim one. I piękny, literacki portret, który syn napisał po jej śmierci, porządkując jej rzeczy. Udało mu się stworzyć realistyczny obraz matki, niepozbawiony rys, które często wygładza czas. A przy tym portret to czuły, bez tanich chwytów i zbędnych sentymentów. Jest w tym zbiorze esejów miejsce na trudne relacje matki i syna, czułość, miejsce na zadumę i opis rzeczywistości – jakby mimochodem wyłaniający się z portretu matki. A jaka ona była? Czasami nieznośna, wymagająca, na pewno odważna, mądra i idąca swoją drogą – powiedzielibyśmy dziś, że bardziej feministka niż jidisze mame. Wicha balansuje między życiem i śmiercią, humorem i powagą, nie tracąc przy tym równowagi i dając czytelnikowi do rąk książkę piękną i przejmującą. Jest jak filozoficzna przypowieść o przemijaniu, byciu uważnym (a autor ma świetne oko do detali i potrafi wychwycić rzeczy z pozoru nieistotne). To jedno z piękniejszych, przejmujących literackich epitafiów.