Opis treści
Fake newsy, teorie spiskowe i manipulacja faktami – to wszystko znajdziecie w ostatniej powieści Umberta Eco. „Numer 0” jest bezwzględną satyrą na współczesne media, zamkniętą w formule thrillera politycznego z elementami romansu i gorzkiej groteski. Choć akcja osadzona jest w realiach prasy analogowej lat 90., autor kreśli niepokojąco trafną, wręcz proroczą wizję świata, w którym prawda stała się towarem, a wolne media – iluzją.
Colonna, życiowy rozbitek i ghostwriter, otrzymuje propozycję nie do odrzucenia. Przez rok ma obserwować narodziny nowego dziennika, a następnie opisać ten proces w książce, która z góry jest skazana na sukces. Sęk w tym, że gazeta – rzekomo stworzona po to, by „mówić prawdę o wszystkim” – to od początku do końca blef i narzędzie szantażu politycznego. W prowizorycznej redakcji Colonna trafia na Braggadocio – dziennikarza śledczego owładniętego obsesją dochodzenia do prawdy. Rekonstruuje on alternatywną historię powojennych Włoch, łącząc w jedną logiczną całość najmroczniejsze sekrety państwa: od rzekomego ocalenia Mussoliniego, przez tajemniczą śmierć Jana Pawła I, aż po zakulisowe działania loży P2, CIA i mafii. Dla Colonny to tylko groteskowy teatr i medialna kreacja. Do czasu, gdy Braggadocio zostaje zamordowany, redaktor naczelny gazety znika bez śladu, a z mieszkania Colonny w nocy giną bezcenne dyskietki.
Czy w świecie, gdzie każdą „prawdę” można sfabrykować, najniebezpieczniejsza okaże się ta, która przypadkiem ma w sobie ziarno prawdy?

mag-tur 15-10-2026
mag-tur 15-10-2026
„Nr 0. Temat na pierwszą stronę” to ostatnia książka, która została napisana przez Umberto Eco. Książka, która napisana jest w lekkim, gawędziarskim stylu, z domieszką humoru i pewnym dreszczykiem, który przechodzi czytelnika juz na wstępie. A w nim poznajemy „autora widmo”, który został zatrudniony do gazety jako redaktor mający ujednolicić jej styl ale również mający napisać książkę z przebiegu jej tworzenia. Gazeta ta ma dopiero powstać i redaktor naczelny wraz ze swoim zespołem próbują nadać jej styl, charakter oraz zastanawiają się nad doborem tematów, właśnie dla numeru zero. W trakcie częstej „burzy mózgów” dziennikarze „przerzucają się” tematami, które mogliby zamieszczać. Ich daleko idący cynizm jest nam znany z dzisiejszych tabloidów i postów w mediach społecznościowych. Cytując autora „(...) zamiast operować danymi, które ktoś mógłby sprawdzić, zawsze lepiej jest poprzestać na insynuacjach”, możemy tę kwestię jak najbardziej odnieść do wszystkiego o czym czytamy obecnie na łamach czasopism i gazet. „Gazety uczą ludzi jak mają myśleć”. I chociaż te znamienne słowa autor napisał 11 lat temu to sądzę, że jeszcze przez kilka dekad będą one jak najbardziej aktualne. Bo czyż nie dzieje się tak już od kilkunastu? „Nr 0” to książka, która na w trakcie czytania będzie bawiła czytelnika, zmusi go do głębokiej refleksji nad informacjami przekazywanymi nam przez prasę i telewizję oraz nad tym jak te wiadomości wpływają na nas. Postrzeganie innych, chociażby ludzi z pierwszych stron gazet i zmusi do refleksji, czy potrafimy oddzielić, w tym natłoku informacji, ziarno od plew. Książkę uważam za niezwykle wartościową i obowiązkową pozycję na liście czytelniczej. Współpraca barterowa z Wydawnictwem Noir sur Blanc.
Opinia nie jest potwierdzona zakupem