Opis treści
Śledzimy historię poety sprzed debiutu książkowego w 1956 roku. Przyglądamy się temu, jak zaczynał się Miron Białoszewski. Z gazet i czasopism wydobywamy kolejne reportaże, pierwsze wiersze, opowiadania, teksty dla dzieci i młodzieży. Po raz pierwszy prezentujemy dzieła dopiero co odkryte: ogłaszamy maszynopis dramatu Kalejdoskop, omawiamy dwie wersje sztuki Deszcz.
Piąty tom „MiroFora” pokazuje, że Białoszewski nie tylko radykalnie zmienił historię literatury polskiej (nikt przed nim nie pisał takich wierszy, prozy ani dramatów), ale też zmienia ją nadal wraz z nowo odkrywanymi, nieraz doprawdy intrygującymi, tekstami. Te nowe odkrycia sprawiają, że zmienia się też mironologia, która staje się – by tak rzec – nauką społeczną. Coraz większą uwagę badaczek i badaczy przyciągają bowiem ludzie z otoczenia Białoszewskiego oraz socjologiczne okoliczności, wśród których funkcjonował.
Wczesne teksty Mirona Białoszewskiego, czyli te wydane przed jego oficjalnym debiutem książkowym w 1956 roku, długo funkcjonowały w świadomości historycznoliterackiej jak odległy pogłos nigdy niezgłębionej wiedzy. Podobno pracował jako dziennikarz. Jakaś poezja powstała chyba już w czasie wojny. Zdaje się, że pisał wiersze dla dzieci.
Wbrew pozorom wpływ tych wczesnych tekstów, a także pierwszego środowiska artystycznego poety na jego późniejszą twórczość był istotny. Symbolistyczne wiersze niby z poprzedniej epoki, przekłady pieśni chińskich pionierów, reportaże z miejskich awarii i wiejskich pegeerów – te jakby niemironowe teksty rzucają nowe światło na późniejszą twórczość pisarza i podsuwają myśl, że w gruncie rzeczy wszystko się zaczęło już wtedy, na długo przed odwilżą.
ze wstępu
