Opis treści
PORUSZAJĄCA OPOWIEŚĆ O MIŁOŚCI I ZDRADZIE, O TĘSKNOCIE I TRUDNYCH WYBORACH ORAZ O TYM, CO TAK NAPRAWDĘ KRYJE SIĘ ZA MASKĄ WROGA.
Afryka, rok 1947.
Amelia – utalentowana malarka, próbując odnaleźć swoje miejsce w powojennym świecie, trafia do Tengeru, polskiej osady u stóp góry Meru. To tam spotyka mężczyznę, którego – jak sądziła – nigdy już nie zobaczy. Mężczyznę, który skupuje wszystkie jej obrazy…
Polska, rok 1941.
Komendant Blumentritt przejmuje rodzinny dom Amelii, a ona, by móc w nim pozostać i ochronić swoje dziecko, zgadza się dla niego pracować. Tym samym jej największa pasja staje się narzędziem przymusu i zdrady. A jednak to malowanie pozwala jej przetrwać najgorsze chwile. Kiedy postanawia ocalić swoją żydowską przyjaciółkę, wywołuje lawinę wydarzeń, które zmieniają wszystko i prowadzą do dramatycznych wyborów.
Życie Amelii rozsypało się niczym domek z kart. Jedynym, co wciąż daje jej ukojenie, jest malarstwo – choć każdy obraz przypomina jej o niespełnionej miłości.
Czy na spalonej słońcem ziemi odnajdzie w oczach dorosłego mężczyzny tamtego chłopca sprzed lat? Jak wiele trzeba wybaczyć, by móc pokochać wroga?

Kamila Zając 20-01-2026
Kamila Zając 20-01-2026
W głębi serca i duszy byłam jego, tak jak on był mój. Nie tylko dziś, nie tylko do końca tego lata, ale na zawsze. Nasza miłość będzie trwać tak długo, jak długo Księżyc będzie gonił po niebie Słońce. I nawet jeśli świat będzie chciał nas rozdzielić - my będziemy iść razem, trzymając się za ręce. Niczym dwoje ludzieńków, co kochali się w sobie... Wołałam mojego chłopca. Tego samego, który obiecał kochać mnie tak długo, jak długo Księżyc będzie gonił Słońce po niebie. Tam, gdzie się urodziłem, mówi się, że Słońce i Księżyc kochają się od tysięcy lat, ale nie mogą być razem, bo kiedy jedno wstaje, drugie musi odejść. I tak od zawsze. Gonią się po niebie, mijają, lecz nigdy się nie dotykają. Cała ich miłość to tęsknota. Czasem miłość nie potrzebuje słów. Jest zaklęta w maleńkim błękitnym kwiatku. Amelia von Horoch pochodzi z bardzo zamożnej rodziny- jej babcia Róża nosi tytuł hrabiny, a ojciec jest uznanym malarzem po ktorym zresztą córka odziedziczyła niesamowity dar operowania barwami i wrażliwość. Jeżdżąc na wakacje do krewnej dziewczynka poznała Juliusa - syna afrykańskich uchodźców pochodzącego z nizin społecznych. A jednak ich serca były sobie przeznaczone i nie zważały na podziały. On malował przed jej oczami obraz Afryki, opowiadając o tym co zobaczą kiedyś razem. Ona pokazywała mu ,że miłość ta prawdziwa nie zważa na różnice. Jakiekolwiek. Otwierała przed nim duszę i uczyła się kochać po raz pierwszy. A potem przyszła wojna I ukochana osoba stała się wrogiem - kimś kto mógł odebrać wszystko, ponieważ po raz pierwszy poczuł się coś wart. Nie było już chłopca o oczach w barwie niezapominajek , był mężczyzna - Nieznany i daleki- a może jednak nie? Czy Julius Blumentritt wciąż pamięta kim byl zanim wojna zniszczyła wszystko co dobre? To była naprawdę przepiękna, utkana z wrażliwości i uczuć powieść. Fabuła wciągnęła mnie od pierwszych słów, ukazując historię pełną trudności i bólu, lecz również o sile akceptacji , więziach i przebaczeniu. Anna Rybakiewicz z ogromną delikatnością prowadzi czytelnika przez losy bohaterów, nie upraszczając emocji i nie uciekając od trudnych tematów — wojny, podziałów społecznych, uprzedzeń i wyborów, które na zawsze zmieniają człowieka. Autorka pokazuje, jak wojna potrafi odebrać tożsamość, zmusić do założenia maski i zapomnienia o tym, kim było się kiedyś. A jednocześnie pozostawia nadzieję, że nawet pod warstwą bólu i strachu wciąż może tlić się dawny chłopiec o oczach w barwie niezapominajek. Miłość Amelii i Juliusa nie jest łatwa ani oczywista — jest pełna tęsknoty, milczenia i pytań bez odpowiedzi — ale właśnie dzięki temu tak prawdziwa. „Za maską wroga” to opowieść o miłości, która dojrzewa wraz z bohaterami, wystawiona na najcięższą próbę. O uczuciu, które — niczym Słońce i Księżyc — bywa skazane na rozłąkę, a mimo to nigdy nie przestaje istnieć. To historia o tym, że czasem największą odwagą jest zdjąć maskę i pozwolić, by ktoś zobaczył nas takimi, jakimi jesteśmy naprawdę. Ta książka zostaje w sercu na długo po odłożeniu ostatniej strony. Zmusza do refleksji, wzrusza i przypomina, że miłość — nawet ta rozdarta przez historię i wojnę — potrafi przetrwać więcej, niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. To powieść, którą się nie tylko czyta, ale przede wszystkim przeżywa. Po prostu CUDOWNA ❤️❤️
Opinia nie jest potwierdzona zakupem