okładka Internatebook | epub, mobi | Serhij Żadan

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Internat (ebook)

8,0

razem z Lubimy Czytać
2 oceny, 2 opinie

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

U Żadana koniec znanego świata okazuje się wstępem do naprawdę długiego koszmaru. Pasza – trzydziestopięcioletni nauczyciel, mruk, idealista - musi odebrać z internatu siostrzeńca i wrócić z nim do domu. Byłoby to może łatwe, gdyby nie wojna. Jakoś rok temu przywieźli ją ze sobą ci dziwni ludzie, od których czuć prochem, tytoniem i smarem. Mówią w tym samym języku, w którym mówi Pasza, ale też w państwowym, którego Pasza uczy. Najpierw widywano ich w telewizji, później na ulicach. Potem kraj został znienacka anulowany, a na jego miejsce podstawiono zrujnowane industrialne przedmieścia, opustoszałe wioski i miasto widmo, w którym grasują okupanci, płoną bloki i trwa kanonada. Z tej pułapki można się wymknąć tylko cudem lub za cenę ogromnego upokorzenia. Albo w trumnie.

Wyobraźcie sobie „Drogę” Cormaca McCarthy’ego, tyle że osadzoną w zimowym wojennym Donbasie. To jest właśnie „Internat”.

Szczegółowe informacje na temat ebooka Internat

Opinie i oceny ebooka Internat

8,0

2 oceny / 2 opinie

razem z Lubimy Czytać

A za granicą Panie...

Wojna nie ma w sobie nic z, no właśnie czego? Serhij Żadan pokazuje w "Internacie", że nie ma w wojnie nic poza zaduchem piwnic, pustką opuszczonych domostw, lękiem cywilów i beztroską wojskowych. Konflikt ukraińsko-rosyjski staje się dla Paszy także walką, nie tylko z przeciwnikiem, który może czaić się za rogiem ulic, ale też z demonami własnej rodziny, które może i gorsze są od zbrojnego konfliktu. Choć przemykają tylko przez karty powieści, to są uwierający bohatera – ojciec – wielbiciel telewizji i siostra, która z rzadka się kontaktuje, ale odpowiedzialnością potrafi obarczyć. Również Żadan nas obarcza wzrokiem przerażonych cywili, którzy nie wiedzą jak i gdzie mają uciekać nocą ani co tak naprawdę się dzieje dokoła nich. „Internat” to swoisty „Pamiętnik z Powstania Warszawskiego”. Człowiek dla którego konfliktem do tej pory były jedynie te szkolne musi mierzyć się z tym zbrojnym, który ma różne twarze. W wyniku konfrontacji z całym spektrum wojny w Paszy zostaje ślad, podobny jak ten, który zostawili rebelianci swoimi obłoconymi butami. A i lektura „Internatu” nie pozostawi czytelników obojętnymi.

Droga przez piekło

Pasza ma 35 lat, mieszka z ojcem, stracił dziewczynę, pracuje jako nauczyciel i od dawna nie czuje ani sensu, ani pasji w tym, co robi. Zawsze z boku, przyjmujący postawę "nie mieszam się", "mnie to nie dotyczy", po wybuchu wojny w Donbasie decyduje się w końcu wyruszyć po swego siostrzeńca umieszczonego w tamtejszej szkole z internatem. Wcale mu się nie uśmiecha ta podróż, ale cóż... ktoś musi... Dziadek zbyt wiekowy, matka chłopca nie zamierza go sprowadzać do domu... Paszę wygnają ostatecznie wyrzuty sumienia: czuje, że zawiódł, gdy siostra oddawała chłopca do internatu, by mieć święty spokój. Tak niewiele uczynił, by temu zapobiec... W zasadzie nic... Początkowo jest przekonany, że wyprawa nie może być trudna: przecież nie interesuje się polityką, nie zajmuje stanowiska, nie opowiada się po żadnej ze stron i ma dokumenty potwierdzające tożsamość. Co może mu grozić? Dotychczas nie miał nawet świadomości zagrożenia: całkowity ignorant, nie oglądał nawet TV. W ciągu 3 dni wędrówki poznaje oblicza wojny, tak dziwnej, tak gwałtownej i zaskakującej, i przekonuje się, że brak reakcji, karność i chowanie głowy w piasek nic nie dają. Trudno nawet zorientować się, kto jest kim w tym konflikcie, kim są nasi, a kim tamci, gdzie czai się wróg? Pasza przemierza drogę ze wsi do miasta i z powrotem: tak znaną, a tak całkowicie obcą: tu spokój, taksówki, praca, codzienność; tam - za granicą: śmierć, ból, okrucieństwo, strach, bomby, strzały, zgliszcza - tamtejsza codzienność. Pasza będzie musiał odnaleźć w sobie odwagę, siłę i niezłomność, bo bez nich nie sposób przejść przez piekło. Książka poraża nie tylko opisami wojny, które przywodzą na myśl obrazy sprzed 80 lat: aż trudno uwierzyć, że to tu i teraz. Z każdą stroną coraz bardziej burzy się krew: cały świat patrzył, krzyczał "tak nie wolno!", wolał "nie pozwolimy!"... Ostatecznie jedynie pogroził palcem Putinowi i z pobłażliwym uśmiechem oddał część niepodległego państwa tyranowi, ot tak, dla świętego spokoju i politycznej równowagi..

Internat

Internat

Ebook

Oceń i podziel się swoją opinią

Zero