okładka Oświęcim. Czarna zima ebook | epub, mobi | Marcin Kącki

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Oświęcim. Czarna zima ebook

7,4

Moja ocena:

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

PIERWSZY WSPÓŁCZESNY REPORTAŻ O OŚWIĘCIMIU

MIEŚCIE NAZNACZONYM PRZEZ ZŁO

 

 

Miejscowe legendy mówią o klątwie, która ciąży nad miastem od stuleci. Marcin Kącki, znakomity reporter, autor słynnego Białegostoku, zadaje mieszkańcom pozornie proste pytanie: „Jak się tu żyje?”. Rozmawia ze zbieraczami, którzy maniakalnie poszukują pamiątek z obozu. Z ostatnim oświęcimskim Romem, żyjącym w cieniu przemilczanego pogromu. Z ludźmi, którzy boją się zejść do własnej piwnicy, i z mieszkańcami osiedla, którzy bramę obozową mijają w drodze na zakupy. I z tymi, którzy nie otwierają okien, by nie czuć smrodu z kominów. Nawet ziemia nie daje spokoju, nasączona trucizną zakładów chemicznych.

Raz puszczone w ruch mechanizmy zła zatrzymują się powoli. Oświęcim, niczym soczewka, skupia nadzieje i lęki Polaków. I nikt nie pokazuje tego lepiej niż Kącki.

 

Czy w mieście, które nie może uciec od przeszłości, da się normalnie żyć?

 

 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy

 

Szczegółowe informacje na temat ebooka Oświęcim. Czarna zima

O autorze

Marcin Kącki

Marcin Kącki jest dziennikarzem „Gazety Wyborczej”, autorem głośnych reportaży oraz książek non-fiction. Specjalizuje się również w dziennikarstwie śledczym. Swoją karierę dziennikarską rozpoczynał w 1997 roku w „Expressie Poznańskim”. Dwa lata...

Opinie i oceny ebooka Oświęcim. Czarna zima

7,4

376 ocen / 3 opinie

razem z Lubimy Czytać

Kącki zagląda do szaf, przechodzi przez płoty, kopie doły i wbija szpilki, symbolicznie, w kolejnym mieście, które obrał za cel reporterskich dociekań. Miasto to dziwne, bo egzystuje w cieniu największego horroru, który spotkał ludzkość i nie może się z tych kleszczy wyrwać. Podobno zostało kiedyś przeklęte i trudno czytając „Czarną zimę” nie zacząć w tę teorię wierzyć. Nie da się tej książki czytać bez pewnego wrażenia dziwności i surrealizmu, bo dla osoby nie stamtąd, wiele sytuacji jest niewyobrażalnych i jeży włosy na karku. Nie da się również nie odnieść wrażenia, że wcale nie jest to opowieść o małym małopolskim miasteczku, tylko o Polsce w pigułce. Jest tu dużo poczucia beznadziei, trochę grozy, szczypta czarnego humoru, ale też tacy, którym nadal się chce. Jedyne co mnie drażniło, to relacje z alkoholizowania się z bohaterami. W zasadzie nie wiem w jakim celu opowiada Kącki z kim się upił w jakuzzi, a z kim na grillu. Chce pokazać, że taki z niego spoko chłopak? Wolałabym chyba nie wiedzieć tego o reporterze, jakoś nie mam wtedy zaufania do jego profesjonalizmu. Nie zabraniam mu się napić, wiadomo, że żeby wydobyć informacje trzeba robić różne rzeczy, ale kulisy swojej pracy mógłby zostawić dla siebie.

Opinia potwierdzona zakupem

Autor nie włożył za grosz wysiłku w napisanie tej książki. Przyzwoitość nakazywałaby zapoznanie się z topografią miasta i podstawowymi faktami. Zamiast faktów okraszonych „lotnym piórem” mamy fikcję napisaną niezbyt fajnym językiem. Zdecydowanie proszę nie liczyć, że czytając książkę poznacie Państwo smak życia w Oświęcimiu. A szkoda... wystarczyło się troszkę przyłożyć.

Zaskakujący temat. Bardzo dobrze się czyta. Po prostu bardzo dobry reportaż.

Oceń
Oświęcim. Czarna zima

Oświęcim. Czarna zima

Marcin Kącki,

Ocena czytelników

7,4

376 ocen wspólnie z Lubimy Czytać

Moja ocena: