okładka Łaskaweebook | epub, mobi | Jonathan Littell

Pobierz za darmo fragment ebooka

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Łaskawe (ebook)

9,0

razem z Lubimy Czytać
1 ocena, 1 opinia

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Dodano do koszyka

Koszyk

Opis treści

Łaskawe to fikcyjne wspomnienia byłego oficera SS, Maximiliana Aue, doktora prawa konstytucyjnego, miłośnika muzyki, literatury i filozofii, a jednocześnie nazistowskiego zbrodniarza, któremu po wojnie udało się uniknąć kary i znaleźć bezpieczny azyl za biurkiem dyrektora fabryki koronek na północy Francji. Szokujący autoportret nazisty-estety, który patrząc na pogromy ludności żydowskiej myśli o Platonie i bardziej niż Rosenberga czy Hansa Franka woli cytować Tertuliana.

Powieść Jonathana Littella ukazuje kulisy Zagłady i rolę, jaką w jej przygotowaniu odegrali technokraci i eksperci: prawnicy, ekonomiści i świetnie wykwalifikowana kadra administracyjna. To znakomicie udokumentowana powieść historyczna, a zarazem uniwersalna przypowieść o spotkaniu Człowieka ze Złem. Wielowątkowa epopeja zbudowana na wzór suity Johanna Sebastiana Bacha i nasycona pięknie aluzjami do greckiej tragedii o matkobójcy Orestesie oraz ścigających go Eryniach, które w finale dramatu przemieniają się w Boginie Łaskawe... "Łaskawe wpadły na mój trop" – to ostatnie zdanie zapisane przez Maxa Aue.

Łaskawe to najgłośniejsza i najbardziej kontrowersyjna książka ostatnich lat. Światowy megabestseller – do tej pory sprzedano już ponad milion egzemplarzy powieści.

Jonathan Littell – amerykański pisarz urodzony w 1967 roku w Nowym Jorku. Łaskawe to jego „pierwsze dzieło literackie”. Powieść – napisana w języku francuskim i wydana we Francji w sierpniu 2006 roku – została wyróżniona Nagrodą Goncourtów oraz Grand Prix du Roman przyznawaną przez Francuską Akademię.

Szczegółowe informacje na temat ebooka Łaskawe

Opinie i oceny ebooka Łaskawe

9,0

1 ocena / 1 opinia

razem z Lubimy Czytać

Trudno powiedzieć, czy warto było...

Skończyłam. Ciężko było. Nawet nie to, że ponad 1000 stron. Czasem to zaleta: człowiek cieszy się, że jeszcze tyle przyjemności przed nim. Nie tym razem. Powieść jest potwornie nierówna, niejednorodna. Czasem błyskotliwa, wciągająca na maksa, częściej jednak przegadana, nużąca, przewidywalna. Mnie, czytelniczki wielu książek dotyczących II wojny, Holocaustu, obozów, niewiele może jeszcze zaskoczyć. Najciekawszym zabiegiem Littella jest z pewnością historia opowiedziana z perspektywy Niemca: nazisty, oficera SS prowadzącego narrację pierwszoplanową, szczerze "spowiadającego się" z tych kilku lat i absolutnie nie próbującego się wybielić. Ale Max Aue nie zakłada również worka pokutnego: zabijaliśmy Żydów, bo taki był cel naszej polityki, nawet antysemityzm nie odegrał tu kluczowej roli. Oczyszczaliśmy Europę z wrogów, potem przyszłaby kolej na resztę. Bohater, młody prawnik, trafia do SS, bo dla dobra Rzeszy chce wykorzystać doświadczenie i umiejętności zawodowe. Poznajemy z nim piekło Stalingradu, towarzyszymy w suchych dyskusjach na temat Ostatecznego Rozwiązania, uczestniczymy w akcji na Węgrzech, przemierzamy obozy koncentracyjne, obserwujemy Wielki Marsz i upadek Berlina. "Odkrywamy" nie tylko to, co dawno odkryte: że Niemcy wiedzieli; że eksterminacji dokonywali "normalni" ludzie, chociaż o wiele łatwiej byłoby móc powiedzieć, że szaleńcy; że buta i arogancja Niemców, a przede wszystkim nieśmiertelna wiara w Führera, to powód dla którego do samego końca wysyłano na śmierć i Żydów, i zwykłych żołnierzy, chociaż "sensu" w tym żadnego. Jednocześnie Aue odkrywa przed nami swoje mroczne sekrety: nienawiść do matki, seksualne preferencje, relacje z siostrą... Mocną stroną książki są "portrety" najbardziej znanych: Himmlera, Speera, Eichmanna, mniej "historyczne", takie zwykłe, codzienne, ale też "pospolitych" żołnierzy, "wykonujących tylko rozkazy" i mieszkańców Rzeszy, głuchych na prawdę, oraz obrazy wojennej codzienności i obozowego koszmaru: bez emocji, bez fałszywego kajania się. "Pozwólcie, że wam opowiem, jak było"; "Nie jestem Hansem Frankiem, nie bawię się w ceregiele", "Chcę być precyzyjny w miarę własnych możliwości" - rozpoczyna swe wspomnienia Aue. I tak będzie, szkoda tylko że jednocześnie będzie tak niespójnie, tak męcząco.

Łaskawe

Łaskawe

Ebook

Oceń i podziel się swoją opinią

Zero