okładka Niezarekwirowaneebook | PDF | Anna Artemjewa, Jelena Raczewa

Niezarekwirowane

32,00 zł

Ebook

Niezarekwirowane
Historie ludzi, którzy przeżyli to, czego boimy się najbardziej

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Pobierz za darmo fragment ebooka:

PDF

Ocena czytelników:

8,0 (1 ocena) zawiera oceny z Lubimy Czytać

Oceny (1)

wspólnie z

Opis

Wywiady z ludźmi Gułagu: więźniami i jego funkcjonariuszami. Opowieści o stalinizmie i dzisiejszej świadomości tego okrutnego czasu, ilustrowane zdjęciami bohaterów i „niezarekwirowanych” przedmiotów.

Niezarekwirowane. Historie ludzi, którzy przeżyli to, czego boimy się najbardziej to zapis relacji ludzi Gułagu będących po przeciwnych stronach drutu kolczastego – funkcjonariuszy i więźniów. Choć opowiadają o dramatycznych sprawach, nie jest to kronika przemocy i cierpienia – są świadectwem, iż nawet w piekle można zachować człowieczeństwo i godność. To historia „nienormalnego, często nie do wytrzymania, ale mimo wszystko – życia”.

Autorki książki, korespondentki specjalne moskiewskiej „Nowej Gazety” Jelena Raczewa (autorka tekstów w książce; autorka artykułów o pamięci zbiorowej i pamięci kolektywnej, obecnie doktorantka na Uniwersytecie w Oxford) i Anna Artemjewa (autorka zdjęć w książce; autorka filmów dokumentalnych, zdjęć i projektów multimedialnych), dotarły do ostatnich byłych więźniów stalinowskich łagrów oraz do pracowników Gułagu i w latach 2012–2018 nagrały ich relacje.

Bohaterowie książki pracowali w łagrach lub byli więzieni od końca lat 30. do końca lat 50., czyli w okresie najstraszniejszych represji stalinowskich. Jedni siedzieli tam za „agitację antysowiecką”, inni w nim pracowali: w pionie administracyjnym, jako strażnicy, personel medyczny. Wśród bohaterów książki są m.in. pianistka uwięziona w dniu wybuchu wojny za „wykonanie faszystowskiego hymnu” (utworu Bacha), malarz oskarżony o „próbę przekopania tunelu z Leningradu pod mauzoleum Lenina”, są opowieści księdza o pierwszej ekstazie religijnej i partyzanta o pierwszym zabitym czekiście. Jest mowa o profesorze Państwowego Uniwersytetu Moskiewskiego, który wyjadał kaszę perłową spośród cudzych ekskrementów, i o strażniku, który uczył swojego psa gończego Synka tropić ludzi i podawać łapę. Są historie więźniarek, które zawijały włosy na wałeczki, żeby nocą wydostać się przez druty kolczaste na randkę, oraz obozowej pielęgniarki wyrzuconej z pracy za miłość do skazańca.

O swoich przeżyciach opowiadają ludzie z Rosji, krajów nadbałtyckich czy Ukrainy, o pochodzeniu polskim. Komunistyczny system nie oszczędzał nikogo: rolnicy, inteligenci, osoby mające „niesłusznych” przodków, studenci, żołnierze Armii Czerwonej wracający z niemieckiej niewoli, Żydzi ocaleni z Holokaustu, reemigranci z Zachodu – wszyscy oni stali się ofiarami systemu.

Oprócz opowieści więźniów w książce znalazły się też wspomnienia strażników i innych funkcjonariuszy oraz pracowników Gułagu. Ta publikacja to niezwykle rzadka okazja do poznania historii represji z drugiej strony – funkcjonariusze systemu sporadycznie odważają się mówić o sobie jako współsprawcach i o swoich motywacjach do wykonywania takiego zajęcia. To ostrzeżenie, że „katami” nie są jakieś „bestie”, ale zwykli ludzie. Ich opowieści są szczególnie ważne – powinniśmy je traktować jako stałe ostrzeżenie, sygnał alarmowy.

Relacje, nagrane przez dziennikarki „Nowej Gazety”, obejmują nie tylko samo doświadczenie łagrowe, ale sięgają do całej biografii bohaterów, a także wpływu doświadczenia bycia uwięzionym lub funkcjonariuszem systemu opresyjnego w kontekście dalszego życia bohatera, jego rodziny i środowiska, współczesnej świadomości i odbioru tego zjawiska, dotyczącego historii milionów ludzi.

Całości dopełniają fotografie archiwalne i współczesne zdjęcia bohaterów oraz przedmiotów związanych z ich opowieścią: artefaktów łagrowych, nieskonfiskowanych cudem podczas rewizji przedmiotów osobistych, dokumentów). Autorki nie opatrują tych wypowiedzi obszernym komentarzem, pozwalają czytelnikowi na samodzielne wysnucie wniosków.

Nie jest tak, że po publikacjach Aleksandra Sołżenicyna, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego czy Anne Applebaum o zbrodniach sowieckiego komunizmu zostało powiedziane wszystko, bo nigdy nie da się do końca opowiedzieć o bezmiarze zła. Jak napisały we wstępie autorki: „W tej książce jest wiele miłości. Jest i dużo śmierci. Wielu półżywych więźniów zlizujących brudy z mebli. Jest piękno muzyki Czajkowskiego słyszanej przez obozowy głośnik, jest ciężar brył rudy uranu na taczce i smak pierwszego kupionego na wolności piernika. Jest wiele bólu, światła, krwi, śmiechu i żądzy życia”, ale też nieprzepracowanej przez dziesięciolecia traumy. To ważna publikacja w czasie, gdy w samej Rosji ma miejsce rehabilitacja Stalina i systemu sowieckiego.

Niezarekwirowane. Historie ludzi, którzy przeżyli to, czego boimy się najbardziej to zapis relacji ludzi Gułagu będących po przeciwnych stronach drutu kolczastego – funkcjonariuszy i więźniów. Choć opowiadają o dramatycznych sprawach, nie jest to kronika przemocy i cierpienia...

Anna Artemjewa

Jelena Raczewa

Niezarekwirowane. Historie ludzi, którzy przeżyli to, czego boimy się najbardziej to zapis relacji ludzi Gułagu będących po przeciwnych stronach drutu kolczastego – funkcjonariuszy i więźniów. Choć opowiadają o dramatycznych sprawach, nie jest to kronika przemocy i cierpienia – są świadectwem, iż nawet w piekle można zachować człowieczeństwo i godność. To historia „nienormalnego, często nie do wytrzymania, ale mimo wszystko – życia”.

Autorki książki, korespondentki specjalne moskiewskiej „Nowej Gazety” Jelena Raczewa (autorka tekstów w książce; autorka artykułów o pamięci zbiorowej i pamięci kolektywnej, obecnie doktorantka na Uniwersytecie w Oxford) i Anna Artemjewa (autorka zdjęć w książce; autorka filmów dokumentalnych, zdjęć i projektów multimedialnych), dotarły do ostatnich byłych więźniów stalinowskich łagrów oraz do pracowników Gułagu i w latach 2012–2018 nagrały ich relacje.

Bohaterowie książki pracowali w łagrach lub byli więzieni od końca lat 30. do końca lat 50., czyli w okresie najstraszniejszych represji stalinowskich. Jedni siedzieli tam za „agitację antysowiecką”, inni w nim pracowali: w pionie administracyjnym, jako strażnicy, personel medyczny. Wśród bohaterów książki są m.in. pianistka uwięziona w dniu wybuchu wojny za „wykonanie faszystowskiego hymnu” (utworu Bacha), malarz oskarżony o „próbę przekopania tunelu z Leningradu pod mauzoleum Lenina”, są opowieści księdza o pierwszej ekstazie religijnej i partyzanta o pierwszym zabitym czekiście. Jest mowa o profesorze Państwowego Uniwersytetu Moskiewskiego, który wyjadał kaszę perłową spośród cudzych ekskrementów, i o strażniku, który uczył swojego psa gończego Synka tropić ludzi i podawać łapę. Są historie więźniarek, które zawijały włosy na wałeczki, żeby nocą wydostać się przez druty kolczaste na randkę, oraz obozowej pielęgniarki wyrzuconej z pracy za miłość do skazańca.

O swoich przeżyciach opowiadają ludzie z Rosji, krajów nadbałtyckich czy Ukrainy, o pochodzeniu polskim. Komunistyczny system nie oszczędzał nikogo: rolnicy, inteligenci, osoby mające „niesłusznych” przodków, studenci, żołnierze Armii Czerwonej wracający z niemieckiej niewoli, Żydzi ocaleni z Holokaustu, reemigranci z Zachodu – wszyscy oni stali się ofiarami systemu.

Oprócz opowieści więźniów w książce znalazły się też wspomnienia strażników i innych funkcjonariuszy oraz pracowników Gułagu. Ta publikacja to niezwykle rzadka okazja do poznania historii represji z drugiej strony – funkcjonariusze systemu sporadycznie odważają się mówić o sobie jako współsprawcach i o swoich motywacjach do wykonywania takiego zajęcia. To ostrzeżenie, że „katami” nie są jakieś „bestie”, ale zwykli ludzie. Ich opowieści są szczególnie ważne – powinniśmy je traktować jako stałe ostrzeżenie, sygnał alarmowy.

Relacje, nagrane przez dziennikarki „Nowej Gazety”, obejmują nie tylko samo doświadczenie łagrowe, ale sięgają do całej biografii bohaterów, a także wpływu doświadczenia bycia uwięzionym lub funkcjonariuszem systemu opresyjnego w kontekście dalszego życia bohatera, jego rodziny i środowiska, współczesnej świadomości i odbioru tego zjawiska, dotyczącego historii milionów ludzi.

Całości dopełniają fotografie archiwalne i współczesne zdjęcia bohaterów oraz przedmiotów związanych z ich opowieścią: artefaktów łagrowych, nieskonfiskowanych cudem podczas rewizji przedmiotów osobistych, dokumentów). Autorki nie opatrują tych wypowiedzi obszernym komentarzem, pozwalają czytelnikowi na samodzielne wysnucie wniosków.

Nie jest tak, że po publikacjach Aleksandra Sołżenicyna, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego czy Anne Applebaum o zbrodniach sowieckiego komunizmu zostało powiedziane wszystko, bo nigdy nie da się do końca opowiedzieć o bezmiarze zła. Jak napisały we wstępie autorki: „W tej książce jest wiele miłości. Jest i dużo śmierci. Wielu półżywych więźniów zlizujących brudy z mebli. Jest piękno muzyki Czajkowskiego słyszanej przez obozowy głośnik, jest ciężar brył rudy uranu na taczce i smak pierwszego kupionego na wolności piernika. Jest wiele bólu, światła, krwi, śmiechu i żądzy życia”, ale też nieprzepracowanej przez dziesięciolecia traumy. To ważna publikacja w czasie, gdy w samej Rosji ma miejsce rehabilitacja Stalina i systemu sowieckiego.

Informacje

  • PDF

    Format ebooka

  • Rozmiary plików

  • Watermark

    Zabezpieczenie

  • Język ebooka

    polski

  • Liczba stron wydania papierowego

    280

  • ISBN wydania papierowego

    978-83-65979-60-5

  • Rok wydania papierowego

    2019

  • Format ebooka

    Ebook w formacie PDF

  • Rozmiary plików

  • Typ zabezpieczenia

    znak wodny

  • Warunki dostępu

    nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

  • Wymagania sprzętowe

    aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące format PDF

Dodano do koszyka

Koszyk

Sprzedaje i dostarcza: Woblink

Wywiady z ludźmi Gułagu: więźniami i jego funkcjonariuszami. Opowieści o stalinizmie i dzisiejszej świadomości tego okrutnego czasu, ilustrowane zdjęciami bohaterów i „niezarekwirowanych” przedmiotów.

Niezarekwirowane. Historie ludzi, którzy przeżyli to, czego boimy się najbardziej to zapis relacji ludzi Gułagu będących po przeciwnych stronach drutu kolczastego – funkcjonariuszy i więźniów. Choć opowiadają o dramatycznych sprawach, nie jest to kronika przemocy i cierpienia – są świadectwem, iż nawet w piekle można zachować człowieczeństwo i godność. To historia „nienormalnego, często nie do wytrzymania, ale mimo wszystko – życia”.

Autorki książki, korespondentki specjalne moskiewskiej „Nowej Gazety” Jelena Raczewa (autorka tekstów w książce; autorka artykułów o pamięci zbiorowej i pamięci kolektywnej, obecnie doktorantka na Uniwersytecie w Oxford) i Anna Artemjewa (autorka zdjęć w książce; autorka filmów dokumentalnych, zdjęć i projektów multimedialnych), dotarły do ostatnich byłych więźniów stalinowskich łagrów oraz do pracowników Gułagu i w latach 2012–2018 nagrały ich relacje.

Bohaterowie książki pracowali w łagrach lub byli więzieni od końca lat 30. do końca lat 50., czyli w okresie najstraszniejszych represji stalinowskich. Jedni siedzieli tam za „agitację antysowiecką”, inni w nim pracowali: w pionie administracyjnym, jako strażnicy, personel medyczny. Wśród bohaterów książki są m.in. pianistka uwięziona w dniu wybuchu wojny za „wykonanie faszystowskiego hymnu” (utworu Bacha), malarz oskarżony o „próbę przekopania tunelu z Leningradu pod mauzoleum Lenina”, są opowieści księdza o pierwszej ekstazie religijnej i partyzanta o pierwszym zabitym czekiście. Jest mowa o profesorze Państwowego Uniwersytetu Moskiewskiego, który wyjadał kaszę perłową spośród cudzych ekskrementów, i o strażniku, który uczył swojego psa gończego Synka tropić ludzi i podawać łapę. Są historie więźniarek, które zawijały włosy na wałeczki, żeby nocą wydostać się przez druty kolczaste na randkę, oraz obozowej pielęgniarki wyrzuconej z pracy za miłość do skazańca.

O swoich przeżyciach opowiadają ludzie z Rosji, krajów nadbałtyckich czy Ukrainy, o pochodzeniu polskim. Komunistyczny system nie oszczędzał nikogo: rolnicy, inteligenci, osoby mające „niesłusznych” przodków, studenci, żołnierze Armii Czerwonej wracający z niemieckiej niewoli, Żydzi ocaleni z Holokaustu, reemigranci z Zachodu – wszyscy oni stali się ofiarami systemu.

Oprócz opowieści więźniów w książce znalazły się też wspomnienia strażników i innych funkcjonariuszy oraz pracowników Gułagu. Ta publikacja to niezwykle rzadka okazja do poznania historii represji z drugiej strony – funkcjonariusze systemu sporadycznie odważają się mówić o sobie jako współsprawcach i o swoich motywacjach do wykonywania takiego zajęcia. To ostrzeżenie, że „katami” nie są jakieś „bestie”, ale zwykli ludzie. Ich opowieści są szczególnie ważne – powinniśmy je traktować jako stałe ostrzeżenie, sygnał alarmowy.

Relacje, nagrane przez dziennikarki „Nowej Gazety”, obejmują nie tylko samo doświadczenie łagrowe, ale sięgają do całej biografii bohaterów, a także wpływu doświadczenia bycia uwięzionym lub funkcjonariuszem systemu opresyjnego w kontekście dalszego życia bohatera, jego rodziny i środowiska, współczesnej świadomości i odbioru tego zjawiska, dotyczącego historii milionów ludzi.

Całości dopełniają fotografie archiwalne i współczesne zdjęcia bohaterów oraz przedmiotów związanych z ich opowieścią: artefaktów łagrowych, nieskonfiskowanych cudem podczas rewizji przedmiotów osobistych, dokumentów). Autorki nie opatrują tych wypowiedzi obszernym komentarzem, pozwalają czytelnikowi na samodzielne wysnucie wniosków.

Nie jest tak, że po publikacjach Aleksandra Sołżenicyna, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego czy Anne Applebaum o zbrodniach sowieckiego komunizmu zostało powiedziane wszystko, bo nigdy nie da się do końca opowiedzieć o bezmiarze zła. Jak napisały we wstępie autorki: „W tej książce jest wiele miłości. Jest i dużo śmierci. Wielu półżywych więźniów zlizujących brudy z mebli. Jest piękno muzyki Czajkowskiego słyszanej przez obozowy głośnik, jest ciężar brył rudy uranu na taczce i smak pierwszego kupionego na wolności piernika. Jest wiele bólu, światła, krwi, śmiechu i żądzy życia”, ale też nieprzepracowanej przez dziesięciolecia traumy. To ważna publikacja w czasie, gdy w samej Rosji ma miejsce rehabilitacja Stalina i systemu sowieckiego.

Niezarekwirowane. Historie ludzi, którzy przeżyli to, czego boimy się najbardziej to zapis relacji ludzi Gułagu będących po przeciwnych stronach drutu kolczastego – funkcjonariuszy i więźniów. Choć opowiadają o dramatycznych sprawach, nie jest to kronika przemocy i cierpienia...

Niezarekwirowane. Historie ludzi, którzy przeżyli to, czego boimy się najbardziej to zapis relacji ludzi Gułagu będących po przeciwnych stronach drutu kolczastego – funkcjonariuszy i więźniów. Choć opowiadają o dramatycznych sprawach, nie jest to kronika przemocy i cierpienia – są świadectwem, iż nawet w piekle można zachować człowieczeństwo i godność. To historia „nienormalnego, często nie do wytrzymania, ale mimo wszystko – życia”.

Autorki książki, korespondentki specjalne moskiewskiej „Nowej Gazety” Jelena Raczewa (autorka tekstów w książce; autorka artykułów o pamięci zbiorowej i pamięci kolektywnej, obecnie doktorantka na Uniwersytecie w Oxford) i Anna Artemjewa (autorka zdjęć w książce; autorka filmów dokumentalnych, zdjęć i projektów multimedialnych), dotarły do ostatnich byłych więźniów stalinowskich łagrów oraz do pracowników Gułagu i w latach 2012–2018 nagrały ich relacje.

Bohaterowie książki pracowali w łagrach lub byli więzieni od końca lat 30. do końca lat 50., czyli w okresie najstraszniejszych represji stalinowskich. Jedni siedzieli tam za „agitację antysowiecką”, inni w nim pracowali: w pionie administracyjnym, jako strażnicy, personel medyczny. Wśród bohaterów książki są m.in. pianistka uwięziona w dniu wybuchu wojny za „wykonanie faszystowskiego hymnu” (utworu Bacha), malarz oskarżony o „próbę przekopania tunelu z Leningradu pod mauzoleum Lenina”, są opowieści księdza o pierwszej ekstazie religijnej i partyzanta o pierwszym zabitym czekiście. Jest mowa o profesorze Państwowego Uniwersytetu Moskiewskiego, który wyjadał kaszę perłową spośród cudzych ekskrementów, i o strażniku, który uczył swojego psa gończego Synka tropić ludzi i podawać łapę. Są historie więźniarek, które zawijały włosy na wałeczki, żeby nocą wydostać się przez druty kolczaste na randkę, oraz obozowej pielęgniarki wyrzuconej z pracy za miłość do skazańca.

O swoich przeżyciach opowiadają ludzie z Rosji, krajów nadbałtyckich czy Ukrainy, o pochodzeniu polskim. Komunistyczny system nie oszczędzał nikogo: rolnicy, inteligenci, osoby mające „niesłusznych” przodków, studenci, żołnierze Armii Czerwonej wracający z niemieckiej niewoli, Żydzi ocaleni z Holokaustu, reemigranci z Zachodu – wszyscy oni stali się ofiarami systemu.

Oprócz opowieści więźniów w książce znalazły się też wspomnienia strażników i innych funkcjonariuszy oraz pracowników Gułagu. Ta publikacja to niezwykle rzadka okazja do poznania historii represji z drugiej strony – funkcjonariusze systemu sporadycznie odważają się mówić o sobie jako współsprawcach i o swoich motywacjach do wykonywania takiego zajęcia. To ostrzeżenie, że „katami” nie są jakieś „bestie”, ale zwykli ludzie. Ich opowieści są szczególnie ważne – powinniśmy je traktować jako stałe ostrzeżenie, sygnał alarmowy.

Relacje, nagrane przez dziennikarki „Nowej Gazety”, obejmują nie tylko samo doświadczenie łagrowe, ale sięgają do całej biografii bohaterów, a także wpływu doświadczenia bycia uwięzionym lub funkcjonariuszem systemu opresyjnego w kontekście dalszego życia bohatera, jego rodziny i środowiska, współczesnej świadomości i odbioru tego zjawiska, dotyczącego historii milionów ludzi.

Całości dopełniają fotografie archiwalne i współczesne zdjęcia bohaterów oraz przedmiotów związanych z ich opowieścią: artefaktów łagrowych, nieskonfiskowanych cudem podczas rewizji przedmiotów osobistych, dokumentów). Autorki nie opatrują tych wypowiedzi obszernym komentarzem, pozwalają czytelnikowi na samodzielne wysnucie wniosków.

Nie jest tak, że po publikacjach Aleksandra Sołżenicyna, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego czy Anne Applebaum o zbrodniach sowieckiego komunizmu zostało powiedziane wszystko, bo nigdy nie da się do końca opowiedzieć o bezmiarze zła. Jak napisały we wstępie autorki: „W tej książce jest wiele miłości. Jest i dużo śmierci. Wielu półżywych więźniów zlizujących brudy z mebli. Jest piękno muzyki Czajkowskiego słyszanej przez obozowy głośnik, jest ciężar brył rudy uranu na taczce i smak pierwszego kupionego na wolności piernika. Jest wiele bólu, światła, krwi, śmiechu i żądzy życia”, ale też nieprzepracowanej przez dziesięciolecia traumy. To ważna publikacja w czasie, gdy w samej Rosji ma miejsce rehabilitacja Stalina i systemu sowieckiego.

Informacje o produkcie

Język ebooka

polski

Liczba stron wydania papierowego

280

ISBN wydania papierowego

978-83-65979-60-5

Rok wydania papierowego

2019

Format ebooka

Ebook w formacie PDF

Rozmiary plików

Typ zabezpieczenia

znak wodny

Warunki dostępu

nielimitowany użytek własny, kopiowanie i udostępnianie zabronione

Wymagania sprzętowe

aby otworzyć plik, należy posiadać urządzenie (czytnik e-ink, smartfon, tablet) obsługujące format PDF

Opinie