Opis treści
Zaginiony geniusz i mroczne sekrety sycylijskiej prowincji
Komisarz Salvo Montalbano tym razem mierzy się ze sprawą, która wstrząsnęła całą Vigatą. Zniknął Emanuele Gargano, przystojny księgowy i „finansowy czarodziej”, który za pomocą piramidy finansowej oszukał swoich klientów na ogromne pieniądze.
Dla Montalbana to nie jest rutynowe śledztwo. Choć wszyscy mówią o zwykłej ucieczce z łupem, komisarz czuje, że za zuchwałym oszustwem kryje się coś znacznie mroczniejszego. Presja rośnie, gdy Montalbano musi zmierzyć się nie tylko z rozgoryczonymi ofiarami i zaginionymi współpracownikami, lecz także z intrygami kwestora Bonettiego-Alderighiego, który próbuje go zdyskredytować. Prawdziwy przełom następuje, gdy Montalbano odkrywa sieć intymnych relacji, finansowych manipulacji i starannie zaplanowanej mistyfikacji, która miała zmylić policję.
„Zapach nocy” to szósta część kultowej serii o komisarzu Montalbano, łącząca satyrę społeczną z trzymającym w napięciu kryminałem.
mag-tur 11-07-2026
mag-tur 11-07-2026
” Nie noszę zegarka. W dzień kieruję się słońcem, w nocy - jej zapachem. Mam rodzaj naturalnego czasomierza”. Po raz kolejny zaglądamy na Sycylię aby podpatrzyć pracę komisarza Montalbano. Obecny tom, który przeczytałam to „Zapach nocy”. Początek pracy komisarza skupiony jest na uspokojeniu mieszkańców Vigatty, gdyż wielu z nich żądnych jest „krwi” księgowego Emanuele Gargano, który stworzył piramidę finansową. Obiecywał „złote góry” a emeryci zostali z niczym. No, może z pustym kontem. Po pewnym czasie okazuje się jednak, że od dłuższego czasu nikt go nie widział tak samo jak jego „prawej” ręki - Giacomo. Szef każe komisarzowi zamknąć śledztwo i bagatelizuje całą sprawę. Jednak komisarz nie zamierza tak tego zostawić. „Kopie” głębiej. A jak wiadomo, gdy się kopie to zawsze można coś wykopać. Niekoniecznie rzeczy, które chciałyby ujrzeć światło dzienne. I znowu możemy zanurzyć się w świat sycylijskiej zbrodni, intryg i spraw, które trzeba rozwiązać bo trwa wyścig z czasem. Montalbano jak to on, tryska specyficznym poczuciem humoru i pomimo jego, w pewnym momencie, karygodnego zachowania, nie sposób nie przyznać mu częściowej racji. Po raz kolejny autor pokazuje, że pod przykrywką napisania dobrego kryminału można poruszać aktualne tematy, które służą ku przestrodze. I pisząc kryminał nie ma potrzeby aby gonić wszystkich z bronią strzelać i być ostrzeliwanym. Książki Camilleriego czyta się z przyjemnością i dosyć szybko mimo, że akcja nie mknie jak Struś Pędziwiatr. Polecam każdemu, kto potrzebuje zanurzyć się w spokojnej acz ciekawej w odbiorze lekturze. Współpraca barterowa z Wydawnictwem Noir sur Blanc.
Opinia nie jest potwierdzona zakupem