Gustaw Rajmus proponuje lekturę wymagającą, a przy tym świadomą czytelniczych potrzeb. W swoich opowiadaniach wędruje przez epoki, krainy i światy, z gotyckim rozmachem kreśląc losy uwikłanych w meandry (nie)codzienności bohaterów poszukujących — nieprzypadkowo pisanej z dużej litery — Prawdy. Lecz od kogo ona pochodzi i czy zawsze daje wyzwolenie? Jeśli nieobce są wam zejścia w Otchłań ani zaglądanie w oczy Wieczności, jeśli pragniecie obcować z literaturą, która niesie w so...
Swój kolejny tom wierszy Uta Przyboś zatytułowała wieloznacznym wyrazem „coraz”, sugerując kontynuację zmian obserwowanych już od pewnego czasu, a teraz nasilających się stopniowo w różnych obszarach rzeczywistości.Nagłówki czterech części książki dookreślają te zmiany kolejno przysłówkami: dosłowniej, znikliwiej, bezsensowniej, istotniej; jednak dopiero zgrupowane w tych częściach poszczególne wiersze pozwalają zrozumieć wielokierunkowość opisywanych transformacji i diagnozę...
Czy wszystko w poezji już było? Andrzej Kopacki kolejnymi tomami dowodzi, że ma jej konwencje w małym palcu. Ale inwencja pozwala mu przechytrzyć wrażenie, że literatura się wyczerpała. „Rudisy” w książce Agrygent uciekają od postpoetyckości w przedpoetyckość. Skromnie dialogując o kwestiach tak poważnych jak choćby rozpacz, kot Schrödingera albo wszechwładza pani Beatki z działu personalnego, niby nas tylko przygotowują na możliwość literatury. Aż nagle czujemy, że już tu je...
Zagadkowa wyprawa „najstarszych świrów świata” w rejs do końca jego albo ich, a nawet i dalej. Podróż osiemdziesięciolatków bez zawijania do portu, dokąd/dopóki wystarczy załogi, a według planu ostatni zgasi światła pozycyjne...Początek dramatu ma miejsce na pirsie starego portu rybackiego w Montevideo; ukrywający się tam pomiędzy fragmentami ciętych na złom trawlerów, ścigany i postrzelony przez gangsterów-przemytników Jose Artigas, jest świadkiem morderstwa. Nieco wcześniej...
Wojciech Juzyszyn to polska odpowiedź na Douglasa Adamsa. Jego opowiadania są jak XXI wiek: logika odeszła w zapomnienie, nikt niczego o nikim nie wie, nic albo wszystko nie wynika z niczego. Liczy się zabawa, sianie grozy i strach. Pełen bezsensu, przenicowany świat, w którym wszyscy pozostają przypadkowi i wiecznie młodzi. I aż się prosi, żeby podziękować za ryby i ruszyć autostopem przez kolejną galaktykę. Tym razem bez pożegnania. I niczego już nie szukać. I niczego też n...
Poetycką rzeczywistość w wierszach Anny Frajlich budują powtarzane i przetwarzane obrazy miast, impresje podróżne, refleksje o życiowej wędrówce, błądzeniu i odzyskiwaniu własnej przestrzeni, pytania o tożsamość, o pożytki i straty doświadczeń emigracji. Nie można zapominać o antynomiach prywatności i historii, chwili i trwania, stabilizacji i błądzenia, entuzjazmu poznawczego i melancholii, podboju i powrotu, pamięci i zapominania, snu i jawy, a na innym planie – spontaniczn...
Jarosław Jakubowski w najwyższej formie! I w Formie. Nic dziwnego! Wydawnictwo Forma wyławia bowiem z rzeki polskiej prozy prawdziwe perełki. A taką niewątpliwie jest Żywołapka. Oto barwna postać bohatera łączy się z jego barwną opowieścią o nim samym na tle barwnej Polski początków lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku. Mnóstwo w tym tragikomicznej przekory przywołującej najlepsze wzory powieści łotrzykowskiej czy pamiętne filmy z tamtych czasów, by przypomnieć choćby D...
Główny temat tomu to piękny związek dwojga „ludzieńków”, miłowanie aż do śmierci, do kresu, bycie na dobre i na złe, obecność w zdrowiu i chorobie. Zbiór jest rozczulającym dowodem na istnienie tego szczególnego uczucia, które sprawia, że dwie osoby myślą o sobie i o siebie dbają, troszczą nawzajem. Dwie wielkie sprawy ludzkiego żywota, dwa wielkie tematy ludzkiej kultury — miłość i śmierć, znalazły niezwykłe spełnienie w książce krakowskiego artysty. A właściwie trzy — bo tą...
Rotardania to doświadczenie... Tak jak w najbardziej monumentalnych dziełach Drzeżdżona, należy tu mówić o rzeczach jeszcze bardziej pierwotnych niż sama literatura (oraz sama fikcja).Po pierwsze więc, to doświadczenie świadomości, by nie powiedzieć: całkowite zwycięstwo konkurencyjnej świadomości, a więc wizja, która triumfuje przy pomocy głębokiej, onirycznej literatury. Choćby po to warto sięgać po tę książkę, ażeby widzieć, jak inteligentnie Drzeżdżon nas wszystkich dysko...
Mistyczna emfaza trafiająca we właściwą emocję, podobną do zwarzonej goryczy, trafiająca w punkt. I tak trafiając, zgłoski bytują w rzeczach, a rzeczy w głoskach, litery są z ognia, wersy sklejają się z pomroką. Jesteśmy na rozchybotanej łodzi — bohater lekce wieszczy i gorzko śpiewa. Że też poezja może tak odstawać od przyjętej poprawności, tak po swojemu wpadać w ekstatyczną zadyszkę. Zawsze o włos dalej i mocniej od majaczącej w tle rzeczywistości. Duchowości? Obchodzi nas...
Wiersze Marii Bigoszewskiej to liryka konfesyjna. „Nie wiem, dlaczego znów zdejmuję z siebie / warstwę po warstwie. Bez pośpiechu”, mówi poetka, ofiarowując intymne wyznania, odsłonięcie traum, cierpień, blizn, tego, co wstydliwe, co się ukrywa przed obcymi. Mamy przed sobą świat psychiki zanurzonej w sobie. Psychiki mrocznej i tajemniczej. Niemal nic nie zostało tu wprost nazwane i zapisane.Ona stoi w przeciągu, między światem żywych i zmarłych. Mówi do nieobecnych, czasami ...
W Agrestowych snach Jakub Michał Pawłowski nie tyle śni, ile lunatykuje. W somnambulicznym transie literackim przemierza sferę tego, co w człowieku najbardziej tajemnicze — wyobraźni. Raz prowadzi go ona ku po swojemu przerobionej krainie mitu, legendy, kiedy indziej wiedzie w doczesność podszytą mrokiem, niepokojem i Nieodgadnionym. Doczesność rozszerzoną o poczucie drzemiące w niedostępnych na co dzień, a i też nie każdej nocy, zakamarkach naszych jaźni, mówiące, że rzeczyw...
Wiersze Andrzeja Wojciechowskiego pokazują nagą, bezbronną egzystencję, bolesną tkankę życia. Świat jawi się tu w ciemnych barwach, żałoba po śmierci Najbliższej Osoby pogłębia ten stan beznadziei... Ale widzę — zawsze — w wierszach Wojciechowskiego determinację i walkę, odwagę nazywania i pokazywania ciemnej strony Bytu. Upór i zdziwienie. Celnie i po męsku.
Krzysztof Lisowski
Autodafe 8 czyta mi się doskonale jako notatki reżyserskie do spektaklu Autodafe 8 na podstawie poematu Autodafe 8, którego premiera nastąpi w teatrze Autodafe 8. Karol Samsel nie tylko reżyseruje to widowisko, ale również występuje we wszystkich rolach. Wirtuozersko-wizjonerski utwór (może lepiej „twór”?) jest do tego stopnia autotematyczny, że można by go uznać za współczesne albo ponowoczesne wcielenie Uroborosa, gdyby nie jeden drobiazg – ten organizm nieustannie się prze...
Mieszkaniec budki telefonicznej, która okazuje się magicznym konfesjonałem, pisarz zamieniający się miejscami z bohaterem swojego niedokończonego opowiadania, chłopiec zakopany żywcem, by pobić rekord w przebywaniu pod ziemią bez powietrza, cudowne jednookie dziecko, które spojrzeniem rozpala ogniska i świat, płomienne egzorcyzmy nad wanną wódki, szalona miłość małego Fiata 126p do Syrenki 102... – a wszystko to w pełnej szczegółów scenerii Wrocławia lat PRL – to tylko niektó...
Bogusław Kierc – myślę, że w sposób najdoskonalszy z możliwych – udowadnia, że płeć, tak jak rytm, jest strumieniem, płochym i niestałym, i że jest w tym coś prawdziwie marmurowego, że istnieje heroizm bycia poza płcią (podobny może do nietzscheańskiego heroizmu bycia poza dobrem i złem) i jest on heroizmem płochości, heroizmem niestałości, płochość więc, erotyczność, seksualne i mistyczne rozmodlenie w sobie, ale i w Bogu, może przede wszystkim – w Bogu, domaga się swojego H...
Trzecia część "Notatnika i modlitewnika drogowego" Henryka Wańka dopełnia obrazu całości tej wyjątkowej formy dziennikowej, którą autor rozciąga na trzydziestolecie burzliwych przemian 1984-2015: ustrojowych, społecznych, kulturalnych, literackich... i wewnętrznych. Jego tekst jest jednocześnie dokumentem i lustrem, komentarz zaś, jeśli występuje, zawsze ma wydźwięk oniryczny albo (wręcz) ezoteryczny. W trzeciej odsłonie "Notatnika..." znaleźć można wiele intymnych fragmentów...
Był kiedyś, bardzo lubiany, niewielki gatunek prozatorski, nazywany „obrazkami”. XIX-wieczna prasa pełna była obrazków, drobiazgów z życia, podpatrzonych obserwacji. Niewielkie opowiadania Anny Marii Mickiewicz są współczesnymi obrazkami z Londynu (i nie tylko). Widać w nich marzenia, złudzenia i historie ludzi, których nazwisk nie musimy znać. Rysy są typowe, malowane „cienkim piórkiem”, z dbałością o szczegóły. Kapitalnie uchwycone „obrazki z życia” oddają mieszankę uczuć i...
Jarosław Jakubowski w swoim przewrotnym stylu, trochę humorystycznie, trochę upiornie, opowiada historię tajemniczej wyprawy na polską prowincję, której celem był zakup konia. Autor zręcznie gra konwencjami, zbija czytelnika z tropu, wpuszcza w literackie maliny. Ta wyprawa gęsta jest od surrealistycznych, nieoczekiwanych przejść, to pretekst do powiedzenia czegoś głębszego na temat człowieka, jego duchowości i tego, w jakim miejscu obecnie się znajduje. To niewątpliwie gorzk...
Zbyszku, przeczytałem z pożytkiem; od tych minidystychów zrobiło się mnie więcej, posługujesz się słowem, pod- i zasłowem, wokółsłowem, międzysłowem, podszewką znaczenia, słowem wielomownym i wieloznacznym, skromnym, prostym, a jakże bogatym, spoza zapętleń słowa, pytań elementarnych, zaciekawień, oczy- i nieoczywistości otwierają się perspektywy zgoła niepoetyckie, jakie? filozoficzne, bywa, że socjologiczne, zbiorowe i prywatne, my wobec nich, oni (one) wobec nas; emocjonal...
Gustaw Rajmus odświeża gatunek opowieści niesamowitej, nasycając go popkulturowym, literackim i filozoficznym klimatem właściwym pokoleniu milenialsów, a więc ludzi urodzonych jakieś czterdzieści lat temu. Dodajmy do tego duszną atmosferę pandemicznego lockdownu, a otrzymamy ociekającą wszystkimi sokami życia mocną prozę. Brawurowe operowanie językiem, bogata ornamentyka opisu, błyskotliwość obrazowania – to atuty pisarza. Rajmus ma jednak coś więcej – umiejętność poetyckiej ...
Zwiedzając miasta, dążymy od punktu do punktu, staramy się obejrzeć to, co najważniejsze, najbardziej uderzające bądź charakterystyczne. Poszczególne utwory tomu są jak miejsca na mapie, prowadzą nas z jednej przestrzeni/rzeczywistości do drugiej, opowiadając historię metropolii taką, jak widzą ją i interpretują autorzy, wychwytując i wysnuwając z niej to, co dla nich kluczowe, najistotniejsze przy budowaniu konkretnej narracji. Naszym zadaniem jest rozsmakować się w lekturze...
Andrzej Wojciechowski jest poetą bez maski. Pisze wiersze od pół wieku, niekiedy z wieloletnimi przerwami. Zwięzłe i węźliste liryki wydają się ciemne i jakby pokryte bliznami. Mówią o takich bólach i rozpaczach, które powinny łączyć człowieka z człowiekiem. Poeta dzieli się cierpieniem powszednim jak chlebem. Błądzenie w labiryntach niegdysiejszych i niedawnych bólów wydaje się nie mieć końca. W najnowszym tomie Wojciechowskiego otwiera się niejasna nadzieja być może tylko n...
Wyobraźnia językowa Wojciecha Zamysłowskiego jest wyobraźnią całkowicie i bezwzględnie rozgłębionej przez język przestrzeni: bardziej uwikłanej i (jeżeli mogę tak powiedzieć) „splamionej” architektonicznie niż samą architekturą wiersza wzmacnianej i fortyfikowanej. Obcujemy z projektem spełnionej babelicznej utopii, z bardzo ryzykowną, a poprzez to – arcyświeżą próbą poematu wizualnego. Przypomina się wielkie przestrzenne pisarstwo oraz osiągnięcia poezji wizualnej Stanisława...