"Listopad 1988 r., zaniedbana łączka na warszawskich Powązkach. Małgorzata Szejnert na każdym z pięciu symbolicznych grobów kładzie krótki list. Kartkę przyciska zniczem. Jest przekonana, że groby są puste, ale wie, że wieczorem ktoś tu przyjdzie...
Dramat polskich bohaterów wojennych - rotmistrza Pileckiego, generała Fieldorfa „Nila” i innych skazanych na śmierć w Polsce Ludowej - nie kończył się z chwilą wykonania wyroków. Dla rodzin straconych to początek walki o ujawnienie prawdy o losach bliskich: synów, mężów i ojców. Śród żywych duchów to ich poruszająca historia. Małgorzata Szejnert, mimo starannie zatartych śladów, poszukuje grobów więźniów politycznych straconych w warszawskim więzieniu na Rakowieckiej. Zbiera relacje świadków i członków rodzin, ujawnia sposoby na obejście cenzury i zdobycie informacji w epoce strachu i nieufności. Dziennikarka w mistrzowski sposób łączy opowieść o epoce terroru i o końcu lat osiemdziesiątych, tworząc niezwykłą kronikę przełomu i początku demokratycznych przemian w Polsce."
Ebooka „Śród żywych duchów”, tak jak pozostałe książki w formacie elektronicznym przeczytacie w aplikacji mobilnej Woblink
na Android lub iOS
lub na innym urządzeniu obsługującym format epub lub mobi - czytnik ebooków (Pocketbook, Kindle, inkBook itd.), tablet, komputer etc. Czytaj tak, jak lubisz!
Zanim zdecydujesz się na zakup, możesz również przeczytać u nas darmowy fragment ebooka. A jeśli wolisz słuchać, sprawdź, czy książka jest dostępna w Woblink także jako audiobook (mp3).
Czytelnik 16-02-2013
To książka (reportaż? esej?) inna niż wszystko, co do tej pory czytałam. Szybko wpadła na moja listę, bo interesuje mnie temat, natomiast po pierwszych stronach, zastanawiałam się, czy kontynuować, bo pisana jest specyficznie. To swojego rodzaju dziennik z poszukiwań. Nie mniej, coś mnie do niej ciągnęło. wybrałam jedynie dwa najmocniejsze magnesy: “(…) Jest wstrząśnięta nie tyle śmiercią grabarza (wszyscy pomrzemy), ile faktem jego zesłania. Na Powązkach, gdzie pracował przez całe życie, byłby u siebie. Na Wólce jest nikim. Jest tam bezimienny, jakby nie miał grobu. Grób i tabliczka nie wystarczą jeszcze. Zmarli powinni przebywać wśród swoich, w miejscu, które znają, tak samo jak żywi. - Czy tak już idzie w tę stronę – pyta Gienia ze łzami – że będziemy leżeli, jakby nas nie było?” Zawsze mówiłam, że chcę być skremowana … teraz się zastanawiam.<br> Chciałabym chyba jednak odejść na piechotę, powoli … “(…) Teczki* leżą razem, na osobnej półce. Archiwistka wskazuje je chętnie, a nawet gorliwie. Przygotowując te dokumenty do przekazania, zaczęła je czytać. Zapoznała się z nimi bardzo dokładnie i od tej pory ciągle myśli o tym, co zrobić z listami. - Z jakimi listami? - Z tymi, które oni (skazańcy – przyp. moje) pisali do dzieci, na pożegnanie. Nie zostały wysłane. Ciągle tu leżą. Podaje mi teczkę Karola Chmiela. Do wewnętrznej strony okładki przylepiono kopertę. Kartkę, która w niej leży, otwierają słowa: “Moi najukochańsi synkowie…”” * chodzi o akta straconych po 1950 ten cytat jest tak mocny, że nie wymaga komentarza … Małgorzata Szejnert, Śród żywych duchów., Znak 2012
Opinia nie jest potwierdzona zakupem
Czytelnik 15-11-2012
Czytelnik 15-11-2012
Bardzo ciekawa ksiązką. Szczerze polecam wszystkim Polakom, a już szczególnie Warszawiakom.
Opinia nie jest potwierdzona zakupem