O powieści Ciećkiewicza można napisać całkiem przyzwoitą pracę magisterską, jeśli nie doktorską, a ramy tego wstępu są zawężone. Dość wspomnieć, że w Nocnym maratonie tańca obcujemy z nadmiernie inteligentnym i nadwrażliwym chłopcem, który do końca nie wyzbył się złudzeń, że życie ma sens i wiedzie ku czemuś bardzo głębokiemu. Do cierpienia i choroby, która zamienia się w zbawienie, do erotyki, która przypomina mszę, do nabożnej procesji, która przypomina karnawałowy pochód...
[Jakub] Ciećkiewicz jest jak nieco szalony filmowiec, który poraża nas serią obrazów, zagadkowych, intrygujących, dziwnych – i ma ten dar, który w eseju o sztuce fotografii opisał kiedyś Roland Barthes: potrafi w budowanych obrazach umieszczać dla czytelnika punctum, owo „ukłucie”, które ma przyprawić oglądającego/czytającego o drżenie, a być może i zachwyt.
Krzysztof Lisowski
Pisarz powinien mieć adres mówił Isaac Bashevis Singer. Opuścił Polskę w 1935 roku, ale warszawska ulica Krochmalna, ulica żydowskiej biedy, została do końca centrum jego wszechświata, najważniejszym punktem odniesienia. Dla mnie stał się nim mur warszawskiego getta, najdotkliwsza blizna tego miasta. Długo nie wiedziałam, co kryło się pod powierzchnią mojego dzieciństwa i młodości. Dłużej jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, że Warszawa stoi na grobach, że pod nią jest inny ...
„«Książkę o Sycylii» Jarosława Iwaszkiewicza przeczytałem od razu dwukrotnie […]. Starałem się prześledzić poszczególne wątki. Trzy główne występują już od samego początku. A więc rozważania estetyczne. Obok nich wątek refleksji historycznych, społecznych i politycznych i wreszcie nić wspomnień osobistych. Który z wątków najważniejszy? Który z nich dominuje? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że samo sformułowanie takich pytań jest niezbyt szczęśliwe. Splatają się przecież te wąt...
Jeżeli mam wierzyć zapisom moim w przewodnikach i bedekerach, to byłem w Rzymie coś trzydzieści razy, we Włoszech bez Rzymu sześć razy i trzynaście razy na Sycylii. Te podróże rozciągały się na przestrzeni przeszło pół wieku. Zaproponowano mi, abym napisał coś w rodzaju Voyage en Italie Taine’a czy też Listów z Włoch Kremera, ale trudno mi będzie wrażenia rozproszone na takiej przestrzeni lat i w tak odmiennych warunkach odebrane skupić w jakąś rozsądną całość. Tym bardziej ż...
Zbiór filmo- i kulturoznawczych analiz poświęconych kinu izraelskiemu pod redakcją Joanny Preizner. Czytelnik znajdzie tu teksty: Joanny Andrysiak, Marty Brzezińskiej-Pająk, Bartosza Całusa, Ewy Fiuk, Anny Frątczak, Alicji Helman, Bożeny Keff, Mirosława Kołodzieja, Andrzeja Pitrusa, Bolesława Racięskiego, Grażyny Stachówny, Jakuba Wydrzyńskiego i Anny Zawadzkiej, a przedmiotem ich refleksji są filmy Ariego Folmana, Yoava Shamira, Ariego Libskera, Erana Kolirina, Hadar Friedli...
Samotnie zafascynowały mnie, ponieważ osobiście doświadczyłam wyjątkowości tego poematu, jego bliskości myśleniu parnasistów, owej autonomii twórczej Generación 27, czyli grupy hiszpańskich poetów pierwszej połowy XX wieku, określanych mianem Pokolenia 27. O czym traktuje ten utwór? Najogólniej rzecz biorąc: o żywiołach, bóstwach, duchach drzew, rzek i mórz oraz o bytach, by tak rzec, przyrodniczych, które wspólnie uczestniczą w odwiecznym tańcu. Wśród tych licznych istot s...
Szanowny Czytelniku, byłem innym człowiekiem, kiedy przeżywałem te doświadczenia, innym, kiedy pisałem tę książkę. Dziś, kiedy piszę te słowa, jestem jeszcze kimś innym, chociaż wciąż nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, kim jestem. Przeżycia, które opisałem w tej książce, są moją spowiedzią. Czymś, czym chciałem się podzielić i czymś, od czego chciałem się uwolnić. To, czego doświadczyłem i co pamiętam, jest głębokim uciskiem na moje życie. Wciąż noszę w sobie ból, któreg...
- Kra, kra, kra!- Kto to?- Wrona.Dlaczego wrona tak krzyczy kra, kra, kra? Nie wiesz, moje dziecko? To ci powiem. Kra, kra w ptasim języku oznacza to samo, co kro, kro w świętym języku hebrajskim: czytaj, czytaj.- A czemu wrona woła: czytaj, czytaj?- Bo wrona jest dla ptaszków rabinem. Rabin woła: kra, kra, czytaj, ptaszku, czytaj!- I dlatego wronę niektórzy mylą z krukiem, bo też mówi kra, kra?- Tak, oczywiście.- A czy ptaszki mają książki?- Mają, i to jakie! Każde drzewo, ...
Nagle myślę o szczęściu. Szczęście jest dmuchawcem. Czymś bezbrzeżnie pojemnym, czymś jednocześnie kruchym i ulotnym. Nienamacalnym, nierealnym. Snem, powidokiem uczuć i przeczuć. Jak dmuchawiec jest duchem słonecznego mniszka, tłustego od mleka, jaskrawego od pocałunków słońca, płodnego od brzęczącej obecności pszczół, nigdy samotnego wśród innych, swoich, bliskich, braci i sióstr, słonecznych kochanków, napęczniałych mlekiem i miodem.
Skrajny eksperymentator, samotnik, pisarz niezrozumiały i hermetyczny, fikcjonalizujący swoją autobiografię do takiego wizerunku Leopolda Buczkowskiego przyzwyczaili nas i jego badacze, i on sam. Listy z artystami, krytykami, przyjaciółmi pod redakcją Macieja Libicha i Piotra Sadzika to drugi tom serii książek, które mają ten obraz zweryfikować, a może nawet zmienić. Niniejszy tom ukazuje Buczkowskiego w gęstej sieci towarzyskich i zawodowych powiązań. Duża część zbioru do...
Zazdroszczę profesorowi Łukaszowi Tomaszowi Sroce i pomysłu i determinacji (częścią składową determinacji jest – spolszczę pisownię – tzw. zicflajsz, czyli umiejętność przysiadania się do tematu). Po drugiej wojnie światowej przebywałem na pobytach studyjnych w wielu nowo powstałych państwach, jak Bangladesz, Pakistan, Izrael. Obserwowałem narodziny nowych państw i społeczeństw – już po dłuższym pobycie stypendialnym w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie, a więc po zapoznaniu...
To przejmująca książka, którą trudno zapomnieć nie tylko z powodu opisanych w niej prześladowań, cierpienia i niebezpieczeństw, jakich doświadczył autor podczas wydarzeń w 1944 roku, szczególnie po puczu strzałokrzyżowców, ale także ze względu na ton tej niezwykłej kroniki. Ernő Szép opowiada o tych wszystkich wydarzeniach – przesiedleniu do domu oznaczonego żółtą gwiazdą, ciągłym zagrożeniu życia społeczności żydowskiej, wcieleniu mężczyzn do oddziału pracy przymusowej, upok...
Pierwsze epitafium napisałem w 2008, po śmierci Jerzego Koeniga. Dopiero wtedy zauważyłem, że poniektórzy koledzy z branży krytycznej od pewnego czasu zaczęli powoli znikać z pejzażu literacko-teatralnego. Niedługo po Jurku odszedł mój wielki przyjaciel i mentor Jerzy Goliński, reżyser i aktor. To już była poważna wyrwa, nie do zasypania. Podobnie jak nie do zasypania były wcześniejsze wyrwy po Konstantym Puzynie, Adamie Hoffmannie, Janie Kotcie, innych mistrzach. Po latach w...
Pewnego wieczoru, po kolacji, podczas jednej z moich comiesięcznych wizyt w domu rodziców w Durbanville, w Cape Town, mój ojciec Gustaw wręczył mi odręcznie narysowaną mapę wraz z wystukanymi na maszynie wskazówkami, prowadzącymi do skarbu, o którym słyszałem od dzieciństwa. Zrobił to zaraz po kawie, kiedy przeszliśmy do gabinetu, gdzie jak zwykle usiadł przy swoim biurku z rolowanym blatem, podczas gdy Kathleen, moja macocha, krzątała się, zbierając ze stołu naczynia i myjąc...
Książka stanowi pierwszą naukową biografię Paula Celana oraz pełne studium jego poezji. Podążając za historią jego życia opisuje także sens twórczości poety. John Felstiner w przejrzysty i inteligentny sposób otwiera się na wszystkie aspekty poezji Celana, postaci trudnej i niejednoznacznej. Liryka Celana napisana w języku niemieckim, stanowi szczególne wyzwanie. Celan stał się wzorcowym poetą powojennym, który rejestrował po niemiecku katastrofę zgotowaną przez Niemcy. Poeta...
Warsztat i dom garncarza na Keramejku stały na łagodnym wzniesieniu. Kiedyś widać stąd było Bramę Dipylońską, ale z czasem zasłoniły ją nowe domostwa i warsztaty, tłoczące się jak statki na redzie w Pireusie. Attyka, myślał Andreas, jest okrętem płynącym na południe pod żaglem Parnasu, ku Krecie, Rodos i Aleksandrii. I świat płynie, innego nie znając stanu. Hoplita odstawił włócznię, zdjął z pleców tarczę i usiadł pod jesionem. Pierwszy przywitał przybysza Strepsjades, obejrz...
„Miasto, o którym opowiada pasażer, jest martwe w trzech aspektach: formalno-prawnym, instytucjonalnym i społecznym. Nie miało prawa do istnienia, ale istniało jak gdyby w zawieszeniu. Perec pokazuje to między innymi za pośrednictwem motywu aguny (powracającego dwukrotnie), aż wreszcie samo miasto staje się niczym aguna – przykute do swego losu, zawieszone, pozbawione perspektyw, nieautonomiczne. Ocalenie musi nadejść z zewnątrz, ale czy nadejdzie? Czy wobec powyższego martwe...
Przewodu myślowego Potocka dokonuje z maestrią prestidigitatora, ale też z urzekającą precyzją, wciągając czytelnika w ryzykowne rejony i zostawiając go w przepastnych miejscach, skąd musi wyjść samodzielnie. Czytelnika ujmuje pasja i magnetyczna przyjemność refleksji… A najciekawsze, kiedy niespodziewanie schodzimy z autorką na marginesy, poza granice wywodu, gdzie używana przez nas i niejako zakontraktowana między autorem a czytelnikiem logika dyskursu nie obowiązuje i nie ...
Być może jednym z najpoważniejszych zadań, jakich może podjąć się literatura, jest uruchomienie gry, w której zdoła ona zasugerować, że chodzi w niej o coś więcej niż ona sama. Nie da się chyba więcej osiągnąć w tej dziedzinie, niż przekonać czytających, choćby na chwilę, że stawka pisarstwa jest większa niż samo pisanie, że tekst może dotykać Sprawy, która każe mu wykroczyć poza własne ograniczenia. Oczywiście literatura spełnia się wtedy, gdy wygrywa tę grę dzięki własnym ś...
“Echo” jest kontynuacją napisanych z górą trzydzieści lat wcześniej “Głosów w ciemności”. Utwór przynosi opis dalszych dziejów małomiasteczkowej społeczności żydowskiej w Galicji przed I wojną światową. Głębokie problemy religijne i filozoficzne bohaterów łączą się tu ściśle z dramatycznymi wydarzeniami z ich życia codziennego, które kruszy odwieczne obyczaje i rygory wynikające z przynależności do zamkniętej, odizolowanej grupy narodowościowej i wyznaniowej. Obrazowi bolesny...
A co oni nam dają teraz? Ci dwaj giganci, te dwie gwiazdy olśniewające i oświecające? Oni – gadają. Ględzą. Marudzą. Nudzą. Kłócą się. Przekrzykują. Poprawiają się wzajem. Powtarzają. Zaprzeczają sobie samym. Rozśmieszają siebie i nas. Smęcą. Zaskakują. Zdumiewają. Zaciemniają. Odkrywają. Słowem – gadka szmatka.
Ale – paradoksalnie i cudownie – na tym także polega niezwykła wartość i uroda tej niepospolitej książki.
Bronisław Maj
Zdecydowana większość Żydów w przedwojennej Polsce mieszkała w miastach. Skupianie uwagi na wielokulturowym mieście otwiera alternatywne spojrzenie na historię Polski. Książka opowiada o życiu codziennym w polsko-żydowskim Tarnowie (w latach 1918–1956), gdzie przed wojną prawie połowę mieszkańców stanowili Żydzi. Pokazuje również, jak w czasie Zagłady zmieniał się stosunek nieżydowskich Polaków do ich żydowskich sąsiadów i w jaki sposób ci ostatni walczyli o przetrwanie. Prze...
Praca ma na celu przybliżenie różnych aspektów życia żydowskich mieszkańców Krakowa w latach międzywojnia, co w konsekwencji być może przyczyni się do zrozumienia problemów, z jakimi się oni borykali – zrozumienia, którego wielokrotnie brakowało już w okresie międzywojennym. Polacy i Żydzi mieszkali co prawda w tych samych dzielnicach, przy tych samych ulicach i bardzo często nawet w tych samych domach, ale ich kontakty nie były jednak zbyt częste i sprowadzały się zazwycza...
Upalny wrześniowy dzień 2011 roku: Restauracja w En Kerem, u wrót Jerozolimy: Felix je powoli. Z niedoścignioną pieczołowitością usuwa ości pstrąga, jedna po drugiej, oskrobuje je nożem, następnie śledzonym przez oczy wszystkich zebranych ruchem przesuwa kawałek ryby w stronę kupki ryżu, by unieść do ust widelec z nałożonym jedzeniem. Nasze talerze są już od dawna puste, espresso wypite, stojący na zewnątrz palacze są już po trzecim papierosie, kierowca wycofał się do autobus...
Triest Przeszedłem całe miasto. Skręciłem potem w stromą ulicę z początku ludną, dalej pustą, zakończoną murkiem: zaułek, w którym sam teraz siedzę i myślę, że gdzie kończy się on, tam kończy się miasto. Triest ma opryskliwy wdzięk. Jeśli go lubisz, jest jak szorstki i zapalczywy łobuz o błękitnych oczach a dłoniach zbyt wielkich by podarować kwiat, jak zazdrosna miłość. Z tego zaułka każdy kościół, każdą ulicę widzę czy ona prowadzi na zatłoczoną plażę, ...
"W słownikach terminów literackich możemy przeczytać, że makabreska to utwór literacki, w którym dominują elementy grozy, groteski i czarnego humoru. Warto też dodać, że należy ona do nurtu purnonsensu, a więc – jak to piszą producenci filmów – wszelkie ¬zawarte w nich podobieństwo do osób żyjących jest całkowicie przypadkowe. Zwłaszcza że w tym przypadku są to osoby nieżyjące. Edward Gorey, którego obaj wielbimy, amerykański ilustrator i poeta, mistrz makabresek, uważał, że ...
"Raport z oblężonego umysłu jest chronologicznym zbiorem felietonów, które powstawały od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wprawdzie Frymorgen relacjonował wydarzenia związane z wojną na antenie radia, te eseje nie wyszły spod pióra dziennikarza. Napisał je mężczyzna w starszym wieku – mąż i ojciec. Także dziadek. Kronikarz i obywatel świata. To próba osobistego zmierzenia się energią, która w trzeciej dekadzie XXI wieku zepchnęła człowieka na skraj przepaści. Wydarzen...
„Osobę! która na miejskim cmentarzu we Lwowie weszła do jednego z grobowców i, próbując zdjąć pierścionek z palca pochowanej tam kobiety, urwała jej ten palec, prosi się o zgłoszenie (tu był adres naszej kamienicy) – czeka wysoka nagroda!”. Przypuszczam, że czytelnicy gazety po przeczytaniu tego ogłoszenia – w końcu nie znali historii, która za nim stała – poczuli się bardzo wzburzeni. Pod ogłoszeniem nie było żadnej informacji mogącej uzasadnić zawarty w nim paradoks. Nagro...
„Książka Marka Tuszewickiego jest bez wątpienia nowatorska. Zebrany w niej materiał porównawczy jest wyczerpujący i znakomicie oddaje medycynę ludową Żydów aszkenazyjskich. Nakreślone przez niego wierzenia i praktyki zdrowotne oddają ich bogactwo z licznymi powiązaniami kulturowymi i znaczeniami. Są wręcz wzorcowym katalogiem środków i metod leczniczych właściwych kulturze Żydów w środkowej Europie”. Dr hab. Leszek Hońdo „Marek Tuszewicki zrekonstruował przekonania i dzi...
"Marzenia są ciekawsze od jakiegokolwiek filmu. Tekst, który proponujemy czytelnikom ze Stanisławem Janickim, czytamy dziś z prawdziwym zdumieniem. Cóż za bezczelna pewność siebie, co za pomieszanie pojęć. Jaki chaos projektów i nadziei. A jednak to ja jestem wtedy. Więcej, właśnie z tego wyrosłem, i to kim jestem dziś, całkowicie wyłania się dla uważnego czytelnika z tych filmowych (i nie tylko filmowych) marzeń". – Andrzej Wajda "Chcieliśmy, żeby to była opowieść, a nie ro...
Miasta piszą się architekturą, kawą i kulturą. I historiami – zapisywanymi na paryskim bruku, smakowanymi magdalenkami z Combray, wiedeńskim Sachertorte i preclami z krakowskiego Rynku. Wielkie sale koncertowe, festiwale z czerwonym dywanem, wystawy arcydzieł przyciągają widzów z całego świata. „Potrzebni niepotrzebni” to opowieść o zdarzeniach niezauważonych. Kulturze, która plecie się niewielkimi wernisażami, rękami artystów, o których nieczęsto piszą gazety. Na ich koncert...
Corte Polacca e un’avventura ironica, onirica, a tratti commovente, ambientata tra la disillusa, stagnante, Venezia e la frenetica Varsavia in continua trasformazione e crescita. Due realta apparentemente antitetiche che sono lo scenario in cui si muove Checco, funambolico protagonista di queste pagine, che, durante i suoi racconti, ci prende per mano per farcele scoprire, con lo sguardo incantato di chi e capace di connetterle superando i limiti temporali e fisici. Checco e ...
Mieszkają w naszych domach, chronią się w naszych sprzętach, żywią przy naszym stole. Nie dostrzegamy ich obecności, choć nieraz możemy ją odczuć. Nie wymagają od nas wiele, zaabsorbowane swoimi własnymi sprawami. Ich świat jest równie szeroki, jak nasz, a historia bodaj czy nie bogatsza. Przywędrowały z południa i północy, z zachodu i wschodu. Z krain i czasów uznawanych za pogańskie do krajów chrześcijańskiej Europy. Zbyt drobne i niezauważalne, by stanowić zagrożenie dla ...
Marcin pisał limeryki do ostatniej chwili, czekając na lekarską wizytę w przychodni i zanosząc się od postcovidowego kaszlu. Gdy stracił przytomność, osunął się z krzesła i umarł, notes upadł pewnie obok niego na zabłoconą posadzkę. Ratownicy i policjanci zabezpieczyli go jako dowód rzeczowy. Bo jeśli ktoś umrze w miejscu publicznym, jest podejrzenie o współudział strony drugiej, trzeciej, czwartej, słowem wielu ukrytych pod pozorami normalności bandytów. Ponura biurokraty...
Przestrzeń zabudowaną wytwarza społeczeństwo. Dlatego wszyscy odpowiadamy za jej jakość, która w gruncie rzeczy oznacza jakość krajobrazu. Stan krajobrazu to syntetyczna miara cywilizacyjnego rozwoju. Można w nim bowiem odczytać stan materialnego bogactwa, technicznego zaawansowania, jakości prawa i praworządności, wreszcie – poziom kulturalnych aspiracji społeczeństwa. Architekt jest tylko trybikiem w wielkiej maszynerii produkującej krajobraz. [fragment]...
Nigdy (poza zaborcami, a i to nie zawsze) nie mieliśmy władzy tak bezwzględnie antynarodowej. Co za hańba. Polskie rządy mogły zboczyć z traktu racji stanu (jak w roku 1938, gdy zajęły Zaolzie), mogły też realizować politykę nie własną, lecz hegemona (jak w roku 1967, gdy zerwały stosunki z Izraelem), nigdy jednak nie działały aż tak na przekór polskiemu interesowi – takiemu, jaki został sformułowany na danym etapie historii. Tymczasem, skoro Polska istnieje w Europie, to prz...
Czekać na kobietę W agonii oczekiwania na kogoś, kto się nie zjawia, jest pewna przyjemność, jakaś porywająca namiętność, która przypomina smak przegranej w grze, żeton po żetonie, minuta po minucie. Tą przyjemnością doprawiałem teraz moje myśli, opierając się o murek z napisem: KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE?, z fotografiami żołnierzy. Czas mijał, a Marty nie było widać, tutaj, koło kiosku z napojami, gdzie wedle obietnicy miała się ze mną spotkać. Nie nadchodziła, a ja...
W tej śmiało napisanej książce, łączącej niezgłębioną mądrość z żywym, często pełnym humoru stylem pisania, Sally Berkovic zaprasza czytelników, by włączyli się w proces „oswajania dyskursu śmierci”. Wychodząc od obrazu czynności pogrzebowych dokonywanych na jej własnym martwym ciele, czerpiąc ze swej historii osobistej i rodzinnej, szerokiej wiedzy o judaizmie i żydowskich tradycjach oraz z najbardziej aktualnych doświadczeń pandemii, Berkovitz inspiruje, uczy i służy radą w...
Pewien znamienny refleks naszej romantycznej przygody rozegrał się w ostatniej dekadzie lat 80. XIX wieku. Otóż w Galicji pojawiła się konieczność i szansa postawienia pomników Mickiewicza (stulecie urodzin). Na pomnik krakowski zbierano we wszystkich zaborach. Stąd jedno z rozstrzygnięć odbywało się w Warszawie. Jury warszawskiemu rzeźbiarz Antoni Kurzawa zaprezentował projekt Mickiewicz budzi geniusza poezji. Istotnie, na modelu wieszcz szarpał za połę anioła jak, nie prz...
Autor „Świetlistego snu” podróżuje intensywniej i mądrzej niż zwykły turysta, można wręcz powiedzieć, że opuszczając rodzinny zakątek odbywa jednocześnie dwie wędrówki. W pierwszej towarzyszy mu bliska sercu Anna, uścisk jej dłoni, ich obojga zauroczenie śródziemnomorskim krajobrazem. Otaczają ich zapachy, głosy ptaków i przechodniów, wspólnie wędrują smakują również siebie, pamiętają o przykazaniu Zbigniewa Herberta, aby „nie tylko oczami, ale także dotykiem poznać szorstk...
Ależ to jest dynamit! Umysł jak brzytwa, język jak szwajcarski zegarek, tempo koszykarskie, a temat – na wagę życia lub śmierci. Nawet jeżeli część z tych tekstów znacie, to wielu najlepszych zapewne nie, bo Sadurski często chowa je w niszowych wydawnictwach. Świetna okazja, by je w tym zbiorze przeczytać. Jacek Żakowski „Polityka”, Collegium Civitas, TOK FM Ostrzegam, że jako fan Autora mogę być nieobiektywny. Wojciech Sadurski w latach pisowskiego mroku pozostaje jasnym ś...
Dzieło profesora Łukasza Tomasza Sroki jest oparte na założeniu, że problematyka miasta winna być podejmowana z perspektywy holistycznej. Tel Awiw jako pierwsze miasto hebrajskie i syjonistyczne wymaga przy tym od autora zarysowania szerokiej perspektywy historycznej i przywołania wydarzeń zarówno z dziejów narodu wybranego, jak i krótkiej, acz skomplikowanej historii Państwa Izraela. Profesor Sroka po mistrzowsku łączy fascynującą opowieść o budowie nowego miasta na pustyni ...
Z wielką radością oddaję w ręce Czytelników pełen zbiór moich prac, zarówno książek, jak i artykułów, poświęconych tematyce stosunków polsko-żydowskich. Zacząłem pisać na ten temat trzydzieści lat temu. Pierwodruk eseju "Ten jest z Ojczyzny mojej"..., ale go nie lubię ukazał się w 1987 roku w emigracyjnym kwartalniku "Aneks". Potem napisałem jeszcze kilka artykułów na te tematy, wydałem niewielką książkę Upiorna dekada w 1997 roku, ale dopiero od publikacji Sąsiadów w roku 20...
"...wdzięczna pamięć i obserwacja, anegdota i logos, wejrzenie w siebie, w innych i w historię grają w jednej orkiestrze swój porywający, lekki, choć przez to nie mniej dojmujący, koncert." Jarosław Mikołajewski Kontynuacja esejów Zaraza. Lekcja nieprzerobiona i Statek głupców. Biedni Polacy patrzą na Usnarz. Tekst powstawał podczas długich spacerów po plażach Fuerteventury. Jest o – naturalnym w tym miejscu – przemijaniu, ale i o trwałości pewnych postaw. O jasnym, gorącym ...
Przez otwarte dachy patio wlatują ptaki, dzikie ptaki, aby napić się wody z fontanny znajdującej się w s?rodku i poszukać okruszków. I w zasadzie nie opuszczają domu przez cały dzień. Gruchanie gołe?bi towarzyszy wie?c domownikom przez cały czas. Niespodziewany szum skrzydeł, gdy się podrywają, jest jak ?duch? powietrza. Podśpiewywanie wróbli, siewek, kulczyków i innych jest jak ptasia orkiestra w domu. Riad wypełniony odgłosami ptasiego z?ycia jest czymś bardzo egzotycznym, ...
Po rozproszeniu grupy etnicznej, poezja łemkowska przybrała tony niezwykle silne, autentyczne i różnorodne, absolutnego i bezwarunkowego przywiązania do ojczystej ziemi, ukochanej Łemkowyny – na mapach Łemkowszczyzny. A jest ona zarazem „poezją uniwersalną, przeżywającą humanistyczne wszystko: wszystko, co wzrusza ludzi każdego narodu oraz każdego języka”. To sublimacja odniesień do faktu historycznego i do jego najintymniejszych i najbardziej szczegółowych skutków w wykonani...
Powieść Getto Park przedstawia budowę parku rozrywki, w którym odwiedzający mogliby zanurzyć się w rzeczywistości getta przy wykorzystaniu najbardziej zaawansowanych technologii cyfrowych. Fikcja w dużej mierze inspirowana jest współczesnym polskim kontekstem społeczno-politycznym. Oferuje francuskie spojrzenie na prowadzoną w Polsce politykę historyczną i konflikty toczące się wokół pamięci i historii. Getto Park wskazuje również na pilną potrzebę zastanowienia się nad wyko...
Stoimy w obliczu punktu zwrotnego i musimy zadać sobie pytanie, w jakim społeczeństwie chcemy żyć. Jak powrócić do demokracji, praw człowieka i praworządności. Ta książka nie uratuje planety, ale być może zrobią to ludzie, którzy ją przeczytają. Każdy Człowiek porusza wielkie problemy naszych czasów – dla przyszłości Europy, w której warto żyć. Manfred Novak Ekspert ds. praw człowieka, Wiedeńskie Forum na rzecz Demokracji i Praw Człowieka Agresja rosyjska i zaatakowanie U...
Moje najwcześniejsze wspomnienie z domu Grossów to pokój Jasia i grupa koleżków (w tym Adam Michnik) planujących gazetkę ścienną. I śmiechy-chichy kto ma zostać redaktorem naczelnym. Następna scena, którą pamiętam ma miejsce w dużym pokoju z fortepianem, tapczanem i dużym stołem pod oknem. Siedzę na krześle przy mniejszym stole bliżej drzwi, naprzeciw mnie w fotelu, ale też przy stole, siedzi mama Jasia, z papierosem i filiżanką kawy przed sobą (a może kieliszkiem czerwonego ...
Jest 1689, drugi rok ery genroku, 27 dzień marca. Matsuo Bashō wyrusza ku północnym rubieżom Archipelagu, na włóczęgę po drogach nieznanych albo zapomnianych już przez nowoczesny intelektualny świat stolicy Edo. To jego czwarta i ostatnia wielka wyprawa, którą spisał trzy lata później, a której krótkie fragmenty czytamy w Książce do pisania. Kończy tę podróż na początku września, w miejscowości Ōgaki, niedaleko Kyōto, cesarskiej stolicy, symbolu kultury klasycznej, po pięciu ...
Jego życie rozłamuje się na dwie części. U kresu, w przededniu śmierci, Łaszowski spogląda wstecz i wypowiada słowa ekspiacji. Pierwsza połowa życia była niespokojna i awanturnicza. Jego przygoda z literaturą i polityką rozpoczęła się w cieszyńskim gimnazjum. Od swego polonisty, Juliana Przybosia, Łaszowski dowiedział się o istnieniu awangardy i socjalizmu. Jedno i drugie aspiruje do uniwersalności. Awangarda i socjalizm, dwa radosne scenariusze, obiecują triumf sztuki i spr...
Podczas mojej drogi dos´wiadczyłem wsze?dzie trudnych stron bycia migrantem, bycia Innym – w Polsce, Iraku, w Niemczech. Dostrzegłem takz˙e, z˙e nie tylko wie?kszos´ci trudno zaakceptowac´ Innego, ale tez˙ odrzucony Inny hoduje i piele?gnuje swoje odrzucenie. To bardzo cze?sta postawa u emigranto´w, kto´ra rodzi polityczny radykalizm, postawy „anty-”. Dos´wiadczyłem tego zaro´wno w s´wiecie arabskich emigranto´w, radykalnie odrzucaja?cych kulture? Zachodu, jak i ws´ro´d Polon...
Operacja „Redakcja” była jednym z elementów antyżydowskich działań podejmowanych przez polskie władze pod koniec lat sześćdziesiątych XX wieku. Jej celem było dokładne śledzenie poczynania przewodniczącego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów – jednej z najważniejszych powojennych organizacji żydowskich – Leopolda Treppera vel Domba, komunisty z przekonania, dziennikarza, radzieckiego szpiega z czasu wojny i człowieka, który wciąż znajdował się w centrum wydarzeń.
Teksty zebrane w tej książeczce zostały nie tyle napisane, co wykrzyczane z rozpaczy, gniewu i bezsilności. Są owocem bardziej reakcji fizjologicznej niż operacji intelektualnej. Nie angażując się bezpośrednio w politykę, tylko w ten sposób mogłem wyrazić swój bunt i niezgodę, na to, co dzieje się w naszym kraju. Próbowałem w nich powiedzieć, co czuję, opisać skalę zniszczeń, wyrazić ból i niedowierzanie, że z cieszącego się wolnością, podziwianego za swe osiągnięcia kraju...
Dziś w Rocie widzi się przede wszystkim piewcę wielkiej epoki cesarsko-królewskiej Monarchii. Widzi się konstruktora jej wielkiego mitu. To oczywiste – nie tylko najbardziej znany Marsz Radetzky’ego, ale tysiące innych utrwalonych słów pisarza świadczą o pozytywnych emocjach, które budziła w nim monarchia. Ale czy w oczach pisarza ten świat podwójnej monarchii doprawdy był tak idylliczny, tak sielankowy? No – niezbyt. Raczej, ku naszemu zaskoczeniu, chciałoby się nucić „Ale...
Na przestrzeni dwudziestu lat moje życie było związane z Tłomackiem 13. Z tego powodu pozwalam sobie pisać o siedzibie Żydowskiego Związku Literatów i Dziennikarzy. Przeżyłem tam wiele radości i niemało goryczy. Bywało, że wściekałem się na Budę, ale teraz nie biorę tego pod uwagę. Teraz pragnę tylko jednego: wywołać z niebytu osoby, które przewinęły się przez Tłomackie 13. […] Przelanie wspomnień na papier wymaga mocnego skupienia. Silnej koncentracji umysłu. Trzeba wywołać ...
Nili Amit ma wielki dystans zarówno do siebie, jak i do świata, który opisuje. Ułatwia jej to ogromne poczucie humoru, dzięki czemu tę niewielką książeczkę czyta się z niezwykłą przyjemnością. Dzięki niezwykłemu darowi obserwacji autorki z autobiograficznych historii, dowiadujemy się wiele o tym, jak wyglądało, a także jak wygląda obecnie, codzienne życie w Izraelu. I jak niełatwo było "panience z dobrego polskiego domu" przystosować się do twardych pionierskich warunków, bud...
W przedmowie do swojego przekładu Księgi Psalmów pisze Czesław Miłosz, że decydującym powodem podjęcia tej pracy było zapoznanie się z mikrofilmem dwujęzycznego, polsko-hebrajskiego wydania Biblii z przekładem Izaaka Cylkowa. Na wydanie to zwrócił mu uwagę kolega z uniwersytetu w Berkeley, znakomity logik i matematyk Alfred Tarski. Poeta uważa, że jest to przekład zarówno poetycko piękny, jak i bardzo wierny (co przecież tak rzadko idzie w parze). Miłosz podkreśla, że Cylkow ...
Artyści pojawiający się w tej książce, poczynając od tych, którzy malowali zwierzęta w grocie Altamiry, twórców Damy z Elche, budujących muzułmańską Alhambrę czy katolicki Escorial, po El Greca, Velázqueza, Goyę, Dalego, Picassa, Torresa są dzięki swojej sztuce stale wśród nas obecni i prowadzą z nami dialog poza czasem. Ta książka jest próbą ożywienia i powrotu do takiego dialogu. Moją powinnością jest, jak ją rozumiem, pamięć o tych niezwykłych artystach i ludziach tworzący...
Lou souleu me fai cantá. Słońce śpiewać mi każe. Ta dewiza Mistrala rozjaśnia tajemnicę całej poetyckiej twórczości Południa. […] Krytyka uważa ten poemat za najbardziej dojrzały spośród dzieł Mistrala, zarówno pod względem formy, jak rozległości poruszanych tematów i wątków, zawsze jednak związanych z rzeką. Mnogość świetnie zarysowanych postaci: żeglarzy, ludzi rzeki, Wenecjanek, domniemanego następcy tronu holenderskiego, ślicznej dziewczyny z Malatra, kupców, żywe dialog...
Bujne, rozgałęziające się na wszystkie dziedziny życia, obustronnie korzystne kontakty Polaków i Włochów przewijały się przez całe stulecia, od zarania dziejów. Bardzo rozległe powiązania polsko-włoskie trudno ogarnąć w pełni: to temat-rzeka, porywista i szeroko rozlana, w której wyłaniają się coraz to nowe nurty – jedne wciągają nas w swoją głębię, a inne zaledwie muskają. […] Z ogromu materiału autorka starała się wydobyć to, co najistotniejsze, zarazem zarysowujące całok...
Wiosną 2008 roku odbyliśmy z Agnieszką Taborską pielgrzymkę do źródeł bluesa, czyli pojechaliśmy do Delty Missisipi. […]. Przejechaliśmy Deltę wzdłuż i wszerz. Szukaliśmy ostatnich juke jointów, niegdyś popularnych wiejskich barów, w których grywano muzykę i serwowano drinki. Tropiliśmy kluby bluesowe i miejsca kultu sławnych śpiewaków i śpiewaczek. Przekroczyliśmy nawet Missisipi, by dotrzeć do miejscowości Helena w Arkansas, gdzie mieści się radiostacja nadająca nieprzerwan...
Zawsze w takich chwilach człowiek liczy na to, że ktoś pomoże mu podjąć trudną decyzję. Patrzyliśmy bezradnie na Senę. Choć zazwyczaj dostawała szału w przychodni – nie lubiła wizyt u weterynarza – tym razem spokojnie leżała na metalowym stole. „Daj nam jakiś znak. Powiedz, że to słuszne, co zamierzamy zrobić” – szeptała do ucha Seny żona, wciągając w siebie cały jej zapach. Głaskaliśmy ją po głowie. Chwilami nasze dłonie spotykały się w przelotnym uścisku, choć oczy unikały ...
Okruchy większej całości są podróżą w krainie pamięci naznaczonej psychiczną chorobą ojca i matczynym sklejaniem rodziny. Wchodzimy w labirynt malowany emocjami dziecka, ale naszym przewodnikiem jest dojrzały mężczyzna. Frymorgen emigruje w przeszłość z fotograficzną precyzją. Odwiedza wiejski krajobraz PRL-u eksponując w kadrze jego obrazy, zapachy i dźwięki. Nie poleruje wspomnień. Zachowuje proste, lakoniczne pióro. To jego debiut literacki. Zawodowo od lat zajmuje się dz...
Haiku w lirycznym przekładzie i interpretacji Beaty Szymańskiej, znanej i cenionej krakowskiej poetki oraz profesor filozofii związanej z Uniwersytetem Jagiellońskim, to autorski wybór wierszy klasycznych japońskich twórców. Są to: Matsuo Basho (1644–1694), Yosa Buson (1716–1784), Kobayashi Issa (1763–1828) oraz nieco późniejszy poeta epoki Meiji, przez wielu zaliczany do wielkich mistrzów haiku: Masaoka Shiki (1867–1902).
„«Idź» – powiedział ojciec we śnie. Jak Bóg powiedział do Abrahama”. Jak wcześniej w Głosach w ciemności i w Austerii, tak samo w Śnie Azrila Julian Stryjkowski układa swoją galicyjską opowieść z biblijnych cytatów i rabinicznych komentarzy, mnoży skojarzenia, dodaje własne interpretacje, swobodnie mieszając przy tym plany czasowe i odczytując na nowo stare słowa. […] Literackie przetworzenie opowieści o Abrahamie odbywa się u Stryjkowskiego na dwóch planach. W wymiarze docz...
BOKER TOV is Hebrew for “good day,” and is a popular name for Israeli hummus bars and coffee shops. We chose this name for our Sunday brunches at the Warsaw JCC to make it clear that we would be serving hummus rather than stuffed goose gizzard. From the outset we served vegetable-rich, fully vegetarian food. We also obtained a kosher certificate from Rabbi Schudrich, so that any Jew, even those who kept strictly to the kashrut laws, could join our shared feasts. For six years...
Mordy zachwycone same sobą. Pijane, oślizgłe, nabite szamą i wódą. A na mordach tych odbite ślady oszczędnego gospodarowania mózgową substancją szarą i niezbyt zacnego prowadzenia się: są oznaki chciwości, obżarstwa, łajdactwa, kurestwa, i chorób wszelakich, a wszetecznych. […] To Statek głupców Hieronima Boscha, malowany około 1500 roku. I do zobaczenia dzisiaj w paryskim Luwrze. Tak? Naprawdę? Zapewniam: nie musicie jechać do Luwru. Stańcie, drodzy Polacy, przed wielkim...