- Kra, kra, kra!- Kto to?- Wrona.Dlaczego wrona tak krzyczy kra, kra, kra? Nie wiesz, moje dziecko? To ci powiem. Kra, kra w ptasim języku oznacza to samo, co kro, kro w świętym języku hebrajskim: czytaj, czytaj.- A czemu wrona woła: czytaj, czytaj?- Bo wrona jest dla ptaszków rabinem. Rabin woła: kra, kra, czytaj, ptaszku, czytaj!- I dlatego wronę niektórzy mylą z krukiem, bo też mówi kra, kra?- Tak, oczywiście.- A czy ptaszki mają książki?- Mają, i to jakie! Każde drzewo, ...
Nagle myślę o szczęściu. Szczęście jest dmuchawcem. Czymś bezbrzeżnie pojemnym, czymś jednocześnie kruchym i ulotnym. Nienamacalnym, nierealnym. Snem, powidokiem uczuć i przeczuć. Jak dmuchawiec jest duchem słonecznego mniszka, tłustego od mleka, jaskrawego od pocałunków słońca, płodnego od brzęczącej obecności pszczół, nigdy samotnego wśród innych, swoich, bliskich, braci i sióstr, słonecznych kochanków, napęczniałych mlekiem i miodem.
Skrajny eksperymentator, samotnik, pisarz niezrozumiały i hermetyczny, fikcjonalizujący swoją autobiografię do takiego wizerunku Leopolda Buczkowskiego przyzwyczaili nas i jego badacze, i on sam. Listy z artystami, krytykami, przyjaciółmi pod redakcją Macieja Libicha i Piotra Sadzika to drugi tom serii książek, które mają ten obraz zweryfikować, a może nawet zmienić. Niniejszy tom ukazuje Buczkowskiego w gęstej sieci towarzyskich i zawodowych powiązań. Duża część zbioru do...
Agnieszka August-Zarębska jest iberystką, literaturoznawczynią, badaczką współczesnej literatury Żydów sefardyjskich, tłumaczką i poetką, autorką tomików Po jej wewnętrznej stronie (2021), nagrodzonego pierwszą nagrodą w konkursie im. Anny Świrszczyńskiej, oraz Gotan (2024). Opublikowała ponadto monografię Słowa gasnącego języka. Współczesna poezja ladino (2026). W Transfuzjach łączy trzy główne języki swojego zaangażowania w świecie polski, ladino i hiszpański. Ukazuje do...
Niniejszy zbiór to historie, które autorka notowała na przestrzeni kilkudziesięciu lat, obserwując świat dookoła. Dwa spośród opowiadań ukazały się niegdyś w Tygodniku Powszechnym. Autorem grafik ilustrujących teksty jest Michał Kowalczuk niezależny artysta, informatyk, projektant i wytwórca rzeczy niezwykłych.
Jakże samotny jest w podobnych czasach człowiek, żyjący tylko zainteresowaniami umysłowymi. Dla kogo miałoby się jeszcze pisać, skoro wskutek tego całego politycznego rozszczekania, wśród opętańczego tego wrzasku ogłuchły uszy na delikatne półtony [] z kim prowadzić dysputy teologiczne o nauce boskiej, odkąd wpadła ona w ręce doktrynerów i zelotów, którym za ostateczny i najskuteczniejszy argument na poparcie ich słuszności służy żołdactwo, oddziały konnicy i armaty? Rozpoczę...
Coś i NicRodzicomCoś wyszło drzwiami, nic oknami, co zostało? Coś to jest przygoda, spadanie i wznoszenie nieustające.Nic to pustka, utrata, porzucenie, miejsce, gdzie już nas nie ma.I pozostaje, i ci, którzy odeszli, i ci, którzy są ze mną, i ci, którzy są częścią mojej pamięci.Okna i drzwi otwierają się na przeszłość, którą widzę coraz wyraźniej. I ci, których już nie ma, wchodzą drzwiami i oknami moich wspomnień. ...
Uno dei meriti del libro consiste nel fatto che questo veneziano pazzerello trasforma la tristezza di questo quartiere in una girandola di situazioni surreali e divertenti. Il suo grimaldello e uno strano albergo, proprio nel centro del quartiere, testimonianza del mondo galiziano perduto. Le camere sono arredate con vecchi mobili, ovunque alle pareti ci sono mappe ottocentesche; i corridoi sono pieni di pile di libri (perch lalbergo e anche una casa editrice e una libreria) ...
Budynek trochę straszy. Znów to jest, jak ćwiczeniówka babci, masywna, mroczna buda. Tyle że ta otoczona jest parkiem starych drzew. I wielkie drzwi wejściowe, nie drzwi nawet, a wrota z wielką klamką mosiężną, które, gdy weszłam teraz, będąc w podróży do Chełma, zatrzasnęły się za mną z głuchym pomrukiem. Poczułam się jak uczniak, który nieodwołalnie skazany jest na to, aby pisać dziś klasówkę z matmy. I ten sam osobliwy zapach, co na Reformackiej, gdzie szukałam cieni babci...
Zawsze przejmowały mnie grozą otwarte okna parterowe. Latem przechodząc ulicami miasta, trudno oprzeć się sugestii tych otwartych, smutnych oczu kamienic. Z ciemnego wnętrza jadalni czy saloniku przez zżółkłe ażurowe firanki bije ciężki zaduch ponurej mieszczańskiej egzystencji. W każdej kamienicy są takie mieszkania-trumny, gdzie ludzie żyją w ciasnocie ścian i myśli, w smrodzie garnków i kwasach wzajemnych kłótni. [] Zapolska podnosi pożółkłe firanki parterowego mieszkania ...
Arcyciekawa książka. Zafrapuje najpierw tytułem, a potem wciągnie w lekturę każdego. Bez względu na wiek, profesję i płeć. Dowie się on z niej między innymi o początkach, a następnie rozwoju metod wykrywania przestępstw i ich sprawców, o narodzinach, a później przeróżnych obliczach powieści kryminalnych, czyli tak zwanych kryminałów. Wątków i przedmiotów rozważań jest zresztą więcej. A łączy je jedno zbrodnia, o której Autorka pisze, że jest jak lustro, w którym odbija się...
Przecinek jest znakiem dwuwartościowym, pisał Ginzburg. Łączy i rozdziela jednocześnie bitwy, podróże, przygody; światy, poglądy, wizje. Jest nocą pomiędzy dniami i dniem pomiędzy nocami; nieszczęściem pomiędzy okresami pomyślności i szczęściem, które rozdziela chwile przygnębienia. Wprowadza oddech, ale nie daje ukojenia; zapowiada ciąg dalszy, choć niczego nie gwarantuje. Nie jest nigdy kresem opowieści zawiesza ją. AI nie musi odpoczywać, nie męczy się, nie ma lepszych i...
Maszkaron (wł. mascherone) motyw dekoracyjny o genezie starożytnej, wywodzący się z greckich masek popularny zwłaszcza w sztuce renesansu. W Krakowie związany przede wszystkim z renesansową attyką Sukiennic; 1557 w księgach miejskich wzmiankowano zakup kamienia w Pińczowie na wykonanie masek do dekoracji attyki; modele masek wykonał prawdopodobnie Santi Gucci; w zwieńczeniu attyki ustawiono wówczas 20 masek (wyobrażających pół ludzi pół zwierzęta) rozdzielonych wazonami. Ency...
Tadzik Korecki, potomek arystokratycznego rodu dorasta na PRL-owskim osiedlu. Wartości wyniesione z domu zderzają się boleśnie z realiami blokowiska, gdzie zasady ustalają pięści, a hierarchię wyznaczają umawiane bójki. Tadzik próbuje odnaleźć swoje miejsce w tym pełnym kontrastów świecie, szukając inspiracji w historii przodka legendy. Czy wspomnienia o dawnej odwadze i honorze pomogą mu zmierzyć się z własnymi wyzwaniami? A może między dwiema epokami istnieje przepaść, któ...
Na Cmentarzu Anglików w Rzymie Jarosław Mikołajewski napotyka na grób polskiej dziewczyny urodzonej pod koniec XIX wieku. Ten reporterski początek otwiera w nim przygodę innego porządku pamięci, sumienia, potrzeby odkupienia, nieoczekiwanych skojarzeń. Taka jest materia tego opowiadania zawieszonego pomiędzy prawdą a fikcją, pisanego z zamierzoną niedzisiejszością stylu.
Ewangelia według Świętego Twitterajest współczesnym apokryfem:ironicznym, czułym i bezlitosnym zarazem.Biblijne postaci odzyskują w nim ciało,lęk, śmieszność i bezradnośćwszystko to, co zwykle ginie pod ciężarem symbolu.Autor prowadzi czytelnikaod Genesis po Apokalipsę,nie po to, by opowiedzieć znane historie raz jeszcze,lecz by sprawdzić, co pozostaje z wiary,kiedy wielkie słowa zderzają sięz codziennym doświadczeniem człowieka. Książka o Bogu oglądanym z ziemii o człowiek...
Collection of chasidic stories, collected and translated into German by Alexander Eliasberg, a russian Jew, who based his stories on Jewish prayerbooks and a very popular book `Kehal chasidim`. `Legends of Polish Jews`, originaly published in 1916 w Munich, were certainly read by Buber and Scholem.
Marek Edelman opowiadał Zagładę wielokrotnie, na najróżniejsze sposoby, przy różnych okazjach, w różnych konfiguracjach, przed mniejszą lub większą widownią, ale w żadnej swojej opowieści nie tylko sam nie kreował się na bohatera, ale też nie zgadzał się, by obsadzano go w tej roli. Patos, egzaltacja, martyrologia, kombatanctwo to wszystko było mu obce. Jego narracja była z założenia antyheroiczna. *** Nie wątpię, że Marek nie wiem, czy i na ile świadomie starał się nada...
Książka stawia sobie ambitny cel rewizji najważniejszych strukturalnych zaniedbań i błędów w dotychczasowych studiach nad chasydyzmem. Chodzi przede wszystkim o wprowadzenie do analizy chasydyzmu nowych metod badawczych stosowanych dotychczas niedostatecznie, radykalne rozszerzenie bazy źródłowej i chronologicznych ram analizowanego zjawiska oraz odejście od paradygmatu dziejów chasydyzmu jako historii przywódców. Ostatecznym i najważniejszym celem książki jest jednak zbudowa...
Trudnym i rzadkim zadaniem podejmowanym przez badaczy Janusza Korczaka jest nie tyle poznanie, ile z r o z u m i e n i e samego Korczaka, zrozumienie jego spuścizny, rozpoznanie idei, sensów i znaczeń, zawartych w jego pracach i dających się odczytać na różnych poziomach i w różnych kontekstach. Taki charakter ma książka dr Bożeny Wojnowskiej. Autorka stawia pytania o żydowskie korzenie Korczaka, o rodzinne tradycje zaangażowania w propagowanie idei emancypacji środowiska ż...
Tomasz Jastrun, syn znanych pisarzy Mieczysławy Buczkówny i Mieczysława Jastruna, poeta, prozaik, felietonista, dziennikarz. Zadebiutował w 1978 tomem wierszy Bez usprawiedliwienia (PiW). W latach 70. Zaangażowany w ruch opozycyjny, w stanie wojennym będzie autorem popularnych utworów politycznych. Redagował podziemne pismo Wezwanie. Wieloletni felietonista Kultury paryskiej. Pisze zwykle krótkie wiersze, oszczędne w formie. Zapewne nikt w polskiej poezji nie napisał tylu wie...
Cezary Łasiczka: Naszą rozmowę rozpoczniemy poetycko: Od szczęk do pięty wszedł napięty.Oliwne na nim firmamenty.Ten tylko może być wybrany,kto jest jak strucla zasupłany.Z niedźwiedziem bierze się za barygroźnym (chociaż go wcale nie ma).Trzy niewidzialne jaguarypadają pod ciosami trzema.Rozkroku mistrz i przykucania.() Poznaje Pan ten wiersz?
This is a rigorous, timely, and deeply useful report. It makes a significant contribution by showing that Holocaust distortion in contemporary Europe is not merely a matter of historical ignorance but is tied to broader populist attitudes and the instrumental political use of history. dr. Ayal FeinbergAssociate Professor of Political Science & Antisemitism Studies,Gratz College The lecture on the report on historical distortions in Mittel Europa is both captivating and frustr...
Drugi Raport z oblężonego umysłu jest kolejnym tomem esejów Bogdana Frymorgena, które powstały podczas wojny w Ukrainie. Przez pierwsze sto dni od jej wybuchu autor pisał niemal codziennie. Jego nadawane z Londynu korespondencje radiowe ukazywały się na antenie radia RMF FM. Raport nie jest jednak zbiorem relacji dziennikarza. To kronika i mapa ludzkich emocji wytrąconych przez rosyjską agresję na suwerenny europejski kraj w XXI wieku. Po nieudanych próbach rozmów pokojowych,...
Wyjechałem z Polski, w zasadzie cały czas z niej wyjeżdżam, nigdy jednak nie jestem sam. Towarzyszy mi wierny druh, język polski. Czasem mi ucieka, wplątuje się w żywy krajobraz i martwą przyrodę, innym razem, mimo że pozostaje blisko, przepada gdzieś niby marzyciel, który pragnie literatury. Zawsze jednak wraca. Wraca i zdaje sprawę ze świata, a jednocześnie zabija samotność. Bo jest spoiwem, łączy. Uświadamiam to sobie najdobitniej właśnie poza krajem. Tam mój język desty...
Z jego poezją zetknęłam się w połowie lat sześćdziesiątych, w klasie maturalnej, lecz poza szkołą i, potem, poza studiami. Był pisarzem zakazanym. Nastał czas procesów politycznych, uwięzienia Modzelewskiego i Kuronia, rozrzedzonego powietrza, utraty październikowych swobód. Zwroty zaczerpnięte z Ocalenia, Światła dziennego, obu Traktatów moralnego i poetyckiego stały się naszym językiem intymnym. Rozpoznawaliśmy się po nich tak, jak po wymianie tajnego hasła rozpoznaje się ...
Listy Loli. Prywatna korespondencja rodzin Popper i Taube z lat 1926-1950 Wydana w tym tomie korespondencja odzwierciedla ważne doświadczenia pokoleniowe polskich Żydów w kontekście historii społecznej, politycznej i gospodarczej pierwszej połowy XX w. Imponująca kolekcja listów wymienianych między Lolą Taube i jej mężem oraz ich krewnymi, przyjaciółmi i współpracownikami, obejmująca dwie dramatyczne dekady od 1926 do 1950 r., stanowi unikalne archiwum dokumentów osobistych...
Samotnie zafascynowały mnie, ponieważ osobiście doświadczyłam wyjątkowości tego poematu, jego bliskości myśleniu parnasistów, owej autonomii twórczej Generación 27, czyli grupy hiszpańskich poetów pierwszej połowy XX wieku, określanych mianem Pokolenia 27. O czym traktuje ten utwór? Najogólniej rzecz biorąc: o żywiołach, bóstwach, duchach drzew, rzek i mórz oraz o bytach, by tak rzec, przyrodniczych, które wspólnie uczestniczą w odwiecznym tańcu. Wśród tych licznych istot s...
Za drutami kolczastymi, w cieśni potwornych cierpień, w zaduchu baraków, siostry Karmel Pocieszycielce bezradność swej żałoby po zamęczonych Żydach polskich, ból rozstania z najbliższymi, wspomnienia najdroższe, bajki dzieciństwa i nieuśmierzony największymi torturami bunt młodej krwi. Zebrane w tym tomie wiersze wyróżniają się w tzw. dziś piśmiennictwie obozowym, w literaturze męczeństwa żydowskiego, osobliwym swym przeznaczeniem i specyficzną funkcją. W tym niezwykłym w...
Rivedo con la memoria le pietre difficile dire se si tratti di resti di antiche case e templi o di massi allo stato naturale rivedo i prati dove oltre duemila settecento anni fa approdarono i primi coloni, venuti dalla Grecia, alla ricerca di un nuovo posto sulla Terra. Dove i teschi di elefanti nani rinvenuti nelle grotte li portarono a fantasticare sullesistenza di Ciclopi, a intessere la storia degli snaturati figli di Zeus, della cacciata nel Tartaro, dellincontro del...
Książka Roberta Traby to obraz podwójny. Jego awers to panorama ważnych tematów funkcjonowania historii w przestrzeni publicznej. Rewersem jest autoportret badacza i praktyka zdarzeń kulturowych, które odnoszą się do współczesnej recepcji historii. W tym sensie właśnie nie jest to zbiór tekstów, lecz podwójny obraz, w którym Inspiracje teoretyczne przenoszą się na tematy badawcze, ich Interpretacje i sposoby analiz, by w końcu znaleźć miejsce w Interwencjach, czyli żywych spo...
Hert a majse kinderlach / hert mit noz un ojern /iber bobe Jachnes dach / iz a tsig geflojgn./Jo, siz emes, / jo, siz emes, / ich hob es alejn gezen (Posłuchajcie, dzieci, bajki / słuchajcie nosem i uszami / ponad babci Jachny (baby Jagi) dachem / przeleciała koza. Tak, to prawda / tak, to prawda / widziałam to na własne oczy)Piosenka, z której pochodzą powyższe wersy, nosi tytuł Niszt gesztojgn, niszt geflojgn, co w swobodnym przekładzie oznacza nic podobnego, nic takiego ...
Dom, który zrośnie się zdrowo Cóż mówi ta kluczowa przecież, bo dająca tytuł i otwierająca cały świat poetycki niepokojąca tajemnicza fraza? Dom, który się zrośnie? Dom trudno przecie o wyrazistszy, powszechniejszy znak, symbol ludzkiej wspólnoty na ziemi. Ale zrastanie? Dom zrośnie się: powstanie, zostanie zbudowany, ustanowiony z nieskończonej ilości, najrozmaitszej miary i z najróżniejszej materii, najczulszych szczegółów, rzeczy, emocji, historii. Lecz zrastać się w...
Telegram Tymoszówkę opuszczamOtwartą na UkrainęZapach perfumKrawatów rzuconych na krzesłoChude palce na stepachZaczynam drogęDo SycyliiSuchejUpalnejUkrainy południaUciekamKochanyUciekam Donikąd Nie pisz wierszy bo zostaniesz nikim. Mówiła do niegoOn mówił, że miała racjęNie został poetą. Tak jak chciała Ale pisał wierszeW ten sposób został nikim. Tak jak chciałI mógł schować się w głębokich falach niczegoI mógł płynąć donikądAż dopłynął do nieśmiertelności, która jest poe...
Za panowania króla KrakaZdarzyła się historia taka: W smoczej jamie pod KrakowemMieszkał sobie taki smok,Co na widok stada owiecZaraz głośno cmokał: Cmok! Potem bardzo głośno mlaszczącZjadał owce raz dwa sześći za chwilę kłapiąc paszcząPatrzył, co by jeszcze zjeść. Całe miasto strach ogarnął.Ratuj królu wołał ludPrzyszłość się przedstawia czarno,Ten gad pożre cały gród! W paszczy smoka zginie Kraków,Więc nas ratuj! Rób co chcesz,Ale ratuj swych rodaków,No i siebie ratu...
Opowiadanie, ocalonej z zagłady Ady Lubelczyk Willenberg, która jako 14-letnia dziewczynka postanowiła przeskoczyć mury getta. Życie kobiety odważnej, dumnej, w którym nie zbrakło radości, bólu i niezwykłych, symbolicznych zdarzeń. Stoję naprzeciwko budynku Ambasady Izraela w Niemczech. Patrzę i trudno mi uwierzyć. Minęło 58 lat od dnia, kiedy uciekłam z getta. Od wtedy moja noga nie stanęła na ziemi niemieckiej. Nie byłam w stanie się na to zdobyć. A teraz jestem tutaj, w...
Na ogół obie żyją obok siebie: Ja i Ona. Ale czas, który je dzieli, kurczy się i rozszerza, miejsca zbliżają się do siebie lub oddalają, a Ja często niepostrzeżenie zmienia się w Ona. No i powstaje problem, którego nie potrafią rozwiązać nawet semiotycy: Co to znaczy teraz? Gdzie właściwie jest tu? Problemem staje się brak dystansu między ja-tu-i-teraz oraz ona-tam-i-wtedy. Właśnie ten dystans wydaje się jedynym sposobem na pato-kohabitację obu. A bohaterką narracji Jej staje...
The articles in this volume were written by researchers exploring various aspects of Jewish life in Galicia and the former Galicia during the years 17721918. The volume is divided into four parts, reflecting a wide range of topics related to the history and culture of Jews in Galicia, such as the economic activities of the Jewish population, social and political activities, forms and institutions of Jewish cultural life as well as artistic and literary practices.We are deli...
Po latach lektur zarówno świadectw Żydów, którzy w Polsce przeżyli wojnę, jak i tekstów autorstwa nie-Żydów odsłonił się przede mną obraz, z którym nie oswoiłem się do dzisiaj i który mnie przeraża – obraz głębi i zasięgu antysemityzmu polskiego społeczeństwa podczas okupacji. No i złączone z nim i równie bulwersujące zjawisko (napisałem na ten temat oddzielną książkę, pod tytułem Strach): jak można było w Polsce być antysemitą po wojnie?! Nie wiem czy przeświadczenie, że tak...
Ilekroć jadę na Kurdwanów ulicą Starowiślną, czuję, jak za gmachem Poczty Głównej głowa automatycznie odchyla mi się w lewo: do okna. I gdy na następnym przystanku tramwaj staje, od razu widzę: to ONA. Moja kamienica. Odkąd ze szpitala Narutowicza mama przywiozła moją trzykilogramową istność, mieszkałem tu niemal siedem lat. To była wtedy wieczność. Opowiadałem o tym domu już parę razy, toteż sądziłem, że wiem o nim wszystko. Tymczasem jesienią 2020 roku napisał do mnie z Zu...
Tylko liście Bezchmurnie… Ani śladu deszczu, wiatru, mgły. Ani jednej typowo jesiennej chwili. Na termometrze stopni plus dwadzieścia trzy… Dziwne Zaduszki w ten annus horribilis. Tylko liście rdzawozłote, tylko liście… Tylko liście rzeczywiście się właściwie zachowały i z każdego spadły drzewa, pod stopami nam szeleszcząc martwo teraz… 2022...
Pisałem te teksty zróżnicowane formalnie przeważnie na zamówienie, stąd tytułowe obstalunki, ale nie traktuję ich drugorzędnie. Były i są dla mnie ważne, odzwierciedlają moje literackie i pozaliterackie zainteresowania, jakoś wiążą z innymi moimi książkami. Obejmują lata 2009-2024. Ułożyłem je niechronologicznie, raczej w porządku tematycznym, z nadzieją, że tworzą w miarę intrygującą opowieść i widać w nich rozwój myśli. Bodaj najwięcej jest tu portretów konkretnych pisarz...
Z Warszawy wróciliśmy jeszcze do Nieborowa, a stamtąd w pierwszych dniach września odjechaliśmy do Bellevue, gdzie zastałam mego chłopca w dobrem zdrowiu.Brat męża, Ludwik, odprowadził nas do Berlina. Chcąc zwiedzić przyszłe męża dziedzictwo, obróciliśmy drogę na Kalisz, Ostrów i Przygodzice.Droga prowadząca do tych miejscowości, nie była ani malownicza, ani wygodna. Ostrów, było to miasteczko zamieszkałe wyłącznie przez żydów, którzy na nasze spotkanie wyjechali konno. W bra...
Projekt stworzenia pisma wynikł ze wspólnych rozmów między Gustawem [Herlingiem-Grudzińskim], Zosią [Hertz] i mną. Nazwę wymyśliłem chyba ja. Pierwotnie Kultura miała być biletem wizytowym, kwiatkiem do kożucha, i była pomyślana odpowiednio do tego jako kwartalnik raczej czysto literacki. Pierwszy numer przygotowaliśmy wespół z Gustawem. Ale naprawdę ważne były dla nas wtedy książki. *** Początkowo, wiedząc o ogromnym czytelnictwie w wojsku i na emigracji, chcieliśmy oprzeć d...
Poezja Anny Pawlikowskiej jest w swojej nagości bardzo czytelna. Staje się wytrychem do sejfów, w których ukrywamy nasze najgłębsze lęki i projekcje. W nich na czarną godzinę trzymamy koła zapasowe. Zależnie od tego, skąd zawieje wiatr i gdzie nas porwie, sięgamy po nie. Tak wiersze Pawlikowskiej otwierają przed nami wrota ostateczności. Autorka stawia nas w progu i zmusza do refleksji nad następnym krokiem. Choć pisze językiem straty, udaje jej się wzbudzić na podniebieniu...
Książka ta powstała z przekonania, że nieobecny do tej pory głos zespołu aktorskiego Teatru Żydowskiego im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie może odsłonić mniej znane kierunki i dynamikę działalności tej instytucji po 1968 roku. Z całą pewnością nie wyczerpuje i nie zamyka ona biografii tego miejsca, nigdy nie było to jej założeniem, a każdy z rozdziałów mógłby być tematem osobnych publikacji.
Wznoszenie granic, za którymi, jak na Pustyni Tatarów, nic nie ma; które przeglądają się w samych sobie. Grodzenie pustki przywodzące na myśl wzięcie w nawias. Tę zawieszoną (na drutach) niewyrażoną przestrzeń przekraczają jednak rzeki, zwierzęta, dryfujący przez ciemność umarli. Ciche, niestrudzone uchodzenie ludzi, rzek, zwierząt. Uparte, wytrwałe znoszenie granic, przeglądanie się (niekiedy na pograniczu snu i jawy) w oczach lisa, uchodźcy, odchodzącego przyjaciela, tej, k...
Krajobraz światłoczuły ten koncept w tytule przekazuje jednocześnie kilka znaczeń. W świetlistości piękno rzeczy ulega spotęgowaniu, gdyż jawią się one w pełnych kształtach i barwach, opisywane pejzaże przyciągają światło, nie tylko reprezentują same siebie, ale też zawierają w sobie emocje patrzącego zachwyt i dziękczynienie, a nade wszystko pozwalają przetrwać chwilom, tak przecież ważnym, choć ulotnym. Mgnienia fascynacji objawiają się zatem w blasku. Domeną cienia są ...
Arktyka baśń i marzenie XIX wieku. Bieguna północnego nie dało się wówczas osiągnąć, ani nawet sobie wyobrazić, więc wciąż wyprawiano się do niego: w pustkę, ciemność, mróz, wicher i lód, gdzie wmarznięte okręty tkwiły nieraz latami. Zbiegały się tu interesy mocarstw i osobiste ambicje, mistyka i technologia; szukano wiedzy, technik przetrwania i sensu egzystencji. Wobec próżni każdy daje własny występ: relacje z tych występów drukowano masowo, przetwarzano w fikcji, słowi...
[Jakub] Ciećkiewicz jest jak nieco szalony filmowiec, który poraża nas serią obrazów, zagadkowych, intrygujących, dziwnych – i ma ten dar, który w eseju o sztuce fotografii opisał kiedyś Roland Barthes: potrafi w budowanych obrazach umieszczać dla czytelnika punctum, owo „ukłucie”, które ma przyprawić oglądającego/czytającego o drżenie, a być może i zachwyt.
Krzysztof Lisowski
In my mind I count all the names, browse through all the faces. The children, grandchildren, now even great grandchildren and even the little grandson of a granddaughter, so a great great grandson. Cousins… a great clan. One big Israeli family. From Jerusalem to the Negev desert. They are far away, and to tell you the truth, I visit them less and less often. And as far as the great grandchildren are concerned, I can’t say I know them. But I have them, and they have themselves...
Szukam siebie w czasie, kiedy nie było mnie jeszcze na świecie. Szukam siebie poprzez miejsce, pierwsze miejsce, w którym przyszedłem na świat, a dziś jest być może najmniej rozpoznanym, z tych w jakich miałem okazję się zadomawiać. Jakie było Węgorzewo i kim byli węgorzewiacy w pierwszej dekadzie powojnia? Chciałbym dorzucić swoją perspektywę, inną w sposobie narracji i interpretacji źródeł niż dotychczasowe. ROBERT TRABA
Skarby Literatury Złotego Wieku w Al-Andalus. Antologia. Tom 4 W serii Skarby Literatury Złotego Wieku w Al-Andalus prezentujemy dzieła głównie choć nie wyłącznie żydowskich twórców z Półwyspu Iberyjskiego pod panowaniem muzułmańskim w czasach świetności i rozkwitu kulturalnego tego regionu. Bohaterem niniejszego tomu jest Jehudaha-Lewi (1070/751141) wybitny poeta, myśliciel, lekarz i dyplomata, a także wielki autorytet religijny epoki. Jego niezwykła twórczość, uważana p...
Skarby Literatury Złotego Wieku w Al-Andalus. Antologia. Tom 1 W serii Skarby Literatury Złotego Wieku w Al-Andalus prezentujemy dzieła głównie choć nie wyłącznie żydowskich twórców z Półwyspu Iberyjskiego pod panowaniem muzułmańskim, w czasach wyjątkowej świetności tego regionu i jego rozkwitu kulturalnego. Niniejszy tom poświęcony jest jednemu z najwybitniejszych żydowskich przedstawicieli epoki, Szmuelowi ha-Nagidowi (9931056). Ze względu na pełnione przez niego funkcj...
Wśród wierszy Gałczyńskiego mam swoje wiersze. Gdy natrafiam na nie w książce, wspominam ich wygląd pierwotny. Ich ojcostwo i macierzyństwo skupione są w jednej osobie, w osobie Poety. Oprócz jednak rodziców i piastunka patrzy na dorastające dziecko trochę jak na swoje. Byłem piastunką kilku nie najmniej ważnych satyrycznych wierszy Gałczyńskiego, pamiętam je, jak były noworodkami, niepodobnymi, oczywiście tylko zewnętrznie, do tych, które dziś znajdujemy w książkach. Wiers...
Skarby Literatury Złotego Wieku w Al-Andalus. Antologia. Tom 2 W serii Skarby Literatury Złotego Wieku w Al-Andalus prezentujemy dzieła głównie choć nie wyłącznie żydowskich twórców żyjących na terenie Półwyspu Iberyjskiego pod panowaniem muzułmańskim w czasach świetności i rozkwitu kulturalnego tego regionu. Niniejszy tom poświęcony jest twórczości lirycznej wielkiego żydowskiego poety i filozofa Szlomo ibn Gabirola (1021/22po 1050?), w średniowiecznej Europie znanego te...
Skarby Literatury Złotego Wieku w Al-Andalus. Antologia. Tom 5 W Kiedy wieczór zapada, niechybnie mnie czekaj prezentujemy wybór poezji arabskiej pochodzącej z XI-wiecznej muzułmańskiej Hiszpanii (Al-Andalus). Tom zawiera oryginalne arabskie wersje utworów oraz opatrzone komentarzem polskie przekłady literackie sporządzone przez Mateusza Wilka. Poezja złotego wieku Al-Andalus zrodziła się w epoce niepokoju – po rozpadzie kalifatu kordobańskiego, w czasach walki o władzę i pos...
Antychryst, późny tekst Josepha Rotha, wówczas już wygnańca z hitlerowskich Niemiec, nie jest podobny do niczego, co ten wcześniej napisał; nie jest ani powieścią, ani felietonową obserwacją. Obcy jest mu też charakterystyczny styl Rotha, czyli ostry niczym brzytwa groteskowy realizm, portretujący rzeczywistość w szybkim ekspresjonistycznym skrócie. Bo też Antychryst to zupełnie inny gatunek literacki, wywodzący się z rejestru religijnego. Jego prototypem jest Księga Objawien...
Tam, gdzie dzisiaj giną poeci – w Ukrainie, Birmie czy Gazie – tam powinniśmy szukać odpowiedzi na pytanie o drogę wyjścia z „czasu marnego”. Światło idzie od człowieka zbuntowanego i dającego świadectwo prawdzie. Dzieło życia Wiktorii Ameliny, zabitej przez Rosjan, stało się czymś więcej niż tragiczną ofiarą wojny. Żyje w nim duch Arendt i Camusa. Jako stawkę walki stawia zwycięstwo, które w języku ukraińskim brzmi peremoha i oznacza przezwyciężyć samych siebie, móc więcej n...
Muzyka była dla niego czymś więcej niż tylko dźwiękami. Była oddechem, pulsem, najczystszą formą istnienia. Przenikała każdy fragment jego duszy, stawała się nieodłącznym echem myśli i emocji. Dziś wciąż zdumiewa geniusz człowieka, który mimo narastającej ciszy wokół siebie, potrafił tworzyć dźwięki, jakby czerpał je nie ze słuchu, lecz z samej istoty wszechświata. Czy zapamiętał harmonie z czasów, gdy jeszcze słyszał? Czy nuty rozbrzmiewały w jego wnętrzu niczym niezniszczal...
Tamara Kalinowska – Artystka Piwnicy pod Baranami, pedagog, absolwentka pedagogiki kulturalno-oświatowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Śpiewa i komponuje piosenki do własnych tekstów. Do Piwnicy trafiła w 1983 r., po tym jak została laureatką Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie. Jej specjalnością stały się piosenki, których tematem jest „kobieta, jej troski, miłość i rozterki”. Swoje piosenki wydała na płytach: Tamara (2002 r.), Rzecz O Wędrownych Aniołach (2012 r.), Za...
Nie spotkałem już Gisèle, nie spotkałem Christine. O śmierci Gisèle dowiedziałem się w Arles w 1991 roku. Nad tym fragmentem wspomnień życie zamknęło się jak muszla. Nie chcę do nich wracać. Niech zostaną, jakie są, niepełne, kalekie, nawet nie wiem, czy rzeczywiście prawdziwe. Prawdziwe są tylko we mnie. Żadna wiedza nie stanie się przez nie bogatsza. Od wielu lat w moich corocznych podróżach do Arles omijam Paryż. Nie znoszę tego miasta, nie lubię siebie w tym mieście, ale ...